19
sierpnia
poniedziałek
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Jana Eudesa, prezbitera
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
Ez 24, 15-24
Psalm responsoryjny:
Pwt 32, 18-19. 20. 21 (R.: por. 18b)
Werset przed Ewangelią:
Mt 5, 3
Ewangelia:
Mt 19, 16-22

Patroni:

  • św. Jan Eudes,
  • św. Magnus,
  • św. Maginus,
  • św. Tymoteusz,
  • św. Andrzej i towarz.,
  • św. Sykstus III,
  • św. Donat,
  • św. Bertulf,
  • św. Sebald,
  • św. Bartłomiej z Simeri,
  • bł. Guerricus,
  • bł. Leon,
  • św. Ludwik,
  • bł. Jordan z Pizy,
  • bł. Anioł,
  • bł. Ludwik Fraijn lub Flores, Piotr de Zúńiga i XIII towarz. ,
  • bł. Ludwik Flores,
  • bł. Hugo Green,
  • św. Ezechiel Moreno Díaz,
  • bł. Franciszek Ibánez Ibánez,
  • bł. Tomasz Sitjar Fortiá,
  • bł. Elwira od Narodzin NMP Torrentallé Paraire i VII towarz.

Liturgia na dzień 2024-08-19:

Pierwsze czytanie

Ez 24, 15-24
Czytanie z Księgi proroka Ezechiela

Pan skierował do mnie te słowa: «Synu człowieczy, oto zabieram ci nagle radość twych oczu, ale nie lamentuj ani nie płacz, ani nie pozwól, by płynęły ci łzy. Wzdychaj w milczeniu, nie przywdziewaj żałoby jak po umarłym, zawiąż sobie zawój dokoła głowy, sandały włóż na nogi, nie przysłaniaj brody, nie spożywaj chleba żałoby!»

Mówiłem do ludu mego rano, a wieczorem umarła mi żona, i uczyniłem rano tak, jak mi rozkazano.

A lud mówił do mnie: «Czy nie wyjaśnisz nam, co oznacza dla nas to, co czynisz?»

Wówczas powiedziałem im: Pan skierował do mnie te słowa: «Powiedz domowi Izraela: Tak mówi Pan Bóg: Oto Ja pozwalam bezcześcić świątynię moją, dumę waszej potęgi, radość waszych oczu, tęsknotę waszych serc. Synowie wasi i córki wasze, których opuściliście, od miecza poginą. Wy zaś tak uczynicie, jak Ja uczyniłem: brody nie będziecie przesłaniać ani spożywać chleba żałoby, ale mając zawoje na głowach i sandały na nogach, nie będziecie lamentować ani płakać. Będziecie schnąć z powodu nieprawości waszych i będziecie wzdychać jeden przed drugim. Ezechiel będzie dla was znakiem. To, co on uczynił, będziecie i wy czynili, gdy to nastąpi. I poznacie, że Ja jestem Pan».

Psalm responsoryjny

Pwt 32, 18-19. 20. 21 (R.: por. 18b)
Wspomnij na Boga, który stworzył ciebie

Gardzisz Skałą, co ciebie zrodziła, *
zapominasz o Bogu, który dał ci życie.
Zobaczył to Pan i wzgardził, *
oburzony na własnych synów i córki.

Wspomnij na Boga, który stworzył ciebie

I rzekł: «Odwrócę od nich oblicze, *
zobaczę ich koniec.
Gdyż są narodem niestałym, *
dziećmi, w których nie ma wierności.

Wspomnij na Boga, który stworzył ciebie

Mnie do zazdrości pobudzili tym, co wcale nie jest bogiem, *
rozjątrzyli Mnie swymi czczymi bożkami;
i Ja ich do zazdrości pobudzę nie-ludem, *
rozjątrzę ich narodem pozbawionym rozsądku».

Wspomnij na Boga, który stworzył ciebie

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 5, 3
Alleluja, alleluja, alleluja

Błogosławieni ubodzy w duchu,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 19, 16-22
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Pewien człowiek podszedł do Jezusa i zapytał: «Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne?»

Odpowiedział mu: «Dlaczego Mnie pytasz o dobro? Jeden tylko jest Dobry. A jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowuj przykazania».

Zapytał Go: «Które?»

Jezus odpowiedział: «Oto te: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, czcij ojca i matkę oraz miłuj swego bliźniego jak siebie samego».

Odrzekł Mu młodzieniec: «Przestrzegałem tego wszystkiego, czego mi jeszcze brakuje?»

Jezus mu odpowiedział: «Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i daj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!»

Gdy młodzieniec usłyszał te słowa, odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Mocni w praktyce

ks. Jarosław Tomaszewski ks. Jarosław Tomaszewski

Mocni w praktyce   joe fikar / pexels.com

Autorem wstępniaka do trzydziestego numeru „Polityki” z roku 2024 jest redaktor Sławomir Mizerski, który rozpoczyna swój tekst od niskiej ironii i niewybrednej wycieczki personalnej w stronę Przemysława Babiarza. Mizerski twierdzi, że odbite już zwielokrotnionym echem westchnienie - bo przecież nawet nie zdanie – komentatora sportowego do bulwersującej inscenizacji na otwarcie igrzysk w Paryżu, to efekt przegrzania głowy Babiarza wysokimi upałami. Prymitywne kuksańce pod stołem życia publicznego stały się w Polsce wadą powszechną i wstydliwą. Ci zatem, którzy pragną zachować kulturę osobistą i higienę sumienia, w takich sytuacjach będą patrzeć gdzieś ponad, kopać stopą w piach albo chrząkać. Nie da się z kolei przemilczeć destrukcyjnych manifestów redaktora Mizerskiego, które wcisnął skwapliwie zaraz kilka wersetów dalej po natrząsaniu się nad stanem zdrowia Przemysława Babiarza. Lewicowy publicysta ubolewa więc, że nie dostatecznie domknięto usta Babiarzowi, tym samym będzie on mógł bezkarnie dyskryminować ludzi, którzy uparcie chcą budować świat bez religii i bez narodów. O ile chamstwo nie podlega penalizacji, o tyle druga część cytowanej wypowiedzi jest sprzeczna z prawem stanowionym wzdłuż i wszerz całej cywilizacji zachodniej, szczególnie po zakończeniu ostatniej wojny światowej. Wypada więc ostrzec redaktora Mizerskiego, że religia była wtedy właśnie wpisana do katalogu ścisłych praw człowieka, natomiast niezawisłości narodowej broni najwyższa ustawa każdego z państw nazywana konstytucją. Nie tak śmiało, panie redaktorze.

Duchowość katolicka, wraz z jej piękną liturgią, zdrową dewocją ludzi, procesjami oraz nadprzyrodzoną wrażliwością, zaznacza swoją obecność w świecie dopiero wówczas, gdy modlitwa przekracza granice obrzędu. Praktyki pobożne nie znajdą wyczerpującego celu same w sobie, co więcej, zredukowane do zamkniętego obiegu powtarzanego rytuału, zamiast przekazać życie, uduszą się, zdziwaczeją lub zgnuśnieją. Zatem gdzie pobożność, tam i postanowienie. Katolicyzm w Polsce dziś stoi dokładnie w takim punkcie. Zostały już dokonane wszelkie analizy przez wszystkich możliwych komentatorów i wszystkim wiadomo, że stery władzy w Europie spoczywają w tajemniczych rękach ludzi owładniętych antychrześcijańską obsesją. Obsceniczne otwarcie paryskich igrzysk to jedynie sunący po ścianie historii cień i zwiastun kolejnych dekretów, przemówień lub gier, które za cel obiorą dewastowanie chrześcijańskiej etyki, a nie poprawę życia społecznego. Apologia katolicyzmu nie będzie wystarczająca, jeśli ograniczy się ją do otwierania kolejnych kaplic wieczystej adoracji, w której przerażeni wierzący będą leżeć krzyżem na podłodze. Pietyzm stanowi wytrawny element duchowości, jednak szczególnie w takich epokach musi owocować praktycznymi instytucjami oraz działaniami, bo jedynie one umożliwią Kościołowi istnienie w cywilizacji nielegalnego Boga.

Pan pokazuje Ezechielowi przyszły świat bez świątyni. Zakazuje mu jednocześnie żałoby i ekspiacji. Ludzie wierzący mają założyć sandały na nogi i zapuścić brody na wzór wypróbowanych wojowników (por. Ez 24, 17). Jezusa nie zadowala altruizm bogatego młodzieńca. Na nic świece i kadzidła, kiedy w piersi bije tchórzliwe serce niewolnika (por. Mt 19, 21). Do naśladowania Chrystusa konieczna będzie dostateczna przestrzeń swobodnego działania. Z tego powodu trzeba zrzucić balast.

Módl się i myśl praktycznie. Szukaj w duszy konkretnych postanowień i przedsięwzięć, a więc skutecznej taktyki na te czasy.