21
sierpnia
środa
Wspomnienie św. Piusa X, papieża
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
Ez 34,1-11
Psalm responsoryjny:
Ps 23 (22), 1b-3. 3b-4. 5. 6 (R.: por. 1b)
Werset przed Ewangelią:
Hbr 4, 12
Ewangelia:
Mt 20,1-16

Patroni:

  • św. Pius Pp X,
  • św. Agatonik, Zotyk i towarz.,
  • św. Cyriaca,
  • św. Kwadratus,
  • św. Euprepius,
  • św. Luxorius,
  • św. Bassa, Teognius, Agapiusz i Pistius ,
  • św. Privatus,
  • św. Sydoniusz Apolinary,
  • św. Bernard, Maria i Gratis ,
  • bł. Wiktoria Rasoamanarivo,
  • bł. Salwator Estrugo Solves,
  • bł. Rajmund Peiró Victorí,
  • bł. Brunon Zembol

Liturgia na dzień 2024-08-21:

Pierwsze czytanie

Ez 34,1-11
Czytanie z Księgi proroka Ezechiela

Pan skierował do mnie te słowa: «Synu człowieczy, prorokuj o pasterzach Izraela, prorokuj i powiedz im, pasterzom: Tak mówi Pan Bóg: Biada pasterzom Izraela, którzy sami siebie pasą! Czyż pasterze nie powinni paść owiec? Nakarmiliście się mlekiem, odzialiście się wełną, zabiliście tłuste zwierzęta, jednakże owiec nie paśliście. Słabej nie wzmacnialiście, o zdrowie chorej nie dbaliście, skaleczonej nie opatrywaliście, zabłąkanej nie sprowadziliście z powrotem, zagubionej nie odszukiwaliście, a z przemocą i z okrucieństwem obchodziliście się z nimi. Rozproszyły się owce moje, bo nie miały pasterza, i stały się żerem wszelkiego dzikiego zwierza. Rozproszyły się, błądzą moje owce po wszystkich górach i po wszelkiej wyżynie; i po całej krainie były owce moje rozproszone, a nikt się o nie nie pytał i nikt ich nie szukał.

Dlatego wy, pasterze, słuchajcie słowa Pańskiego: Na moje życie – mówi Pan Bóg: Ponieważ owce moje stały się łupem i owce moje służyły za żer wszelkiemu dzikiemu zwierzęciu, bo nie było pasterza, pasterze zaś nie szukali owiec moich, bo pasterze sami siebie paśli, a nie paśli moich owiec, dlatego wy, pasterze, słuchajcie słowa Pańskiego. Tak mówi Pan Bóg: Oto jestem przeciw pasterzom. Z ich ręki zażądam moich owiec, położę kres ich pasterzowaniu, a pasterze nie będą paść samych siebie; wyrwę moje owce z ich paszczy, nie będą już one służyć im za żer.

Albowiem tak mówi Pan Bóg: Oto Ja sam będę szukał moich owiec i będę sprawował nad nimi pieczę».

Psalm responsoryjny

Ps 23 (22), 1b-3. 3b-4. 5. 6 (R.: por. 1b)
Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Pan jest moim pasterzem, †
niczego mi nie braknie, *
pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć, *
orzeźwia moją duszę.

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach *
przez wzgląd na swoją chwałę.
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, †
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. *
Kij Twój i laska pasterska są moją pociechą.

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Stół dla mnie zastawiasz *
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem, *
kielich mój pełny po brzegi.

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną *
przez wszystkie dni życia
i zamieszkam w domu Pana *
po najdłuższe czasy.

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Hbr 4, 12
Alleluja, alleluja, alleluja

Żywe jest słowo Boże i skuteczne,
zdolne osądzić pragnienia i myśli serca.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 20,1-16
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść:

«Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy.

Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: „Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam”. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił.

Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: „Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?” Odpowiedzieli mu: „Bo nas nikt nie najął”. Rzekł im: „Idźcie i wy do winnicy”.

A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: „Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych”. Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze.

Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: „Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzy znosiliśmy ciężar dnia i spiekotę”. Na to odrzekł jednemu z nich: „Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czyż nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje, i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Jesteś słabeuszem moralnym? Odwagi!

ks. Nikos Skuras ks. Nikos Skuras

Jesteś słabeuszem moralnym? Odwagi!  

Pracuję jako proboszcz w Niemczech. Otrzymuję comiesięczną pensję. „Na własnej skórze” odczuwam pokusę, by nie walczyć o owce. Gdy próbuję zapraszać parafian np. do spowiedzi, czuję pewien opór. Zaczęły nachodzić mnie myśli: „Daj im spokój. Oni płacą podatek na twoją pensję, więc przestań ich nękać tą ewangelizacją. Daj im spokój i oni ci dadzą spokój”. Pierwsze czytanie jest dla mnie przestrogą: „Biada pasterzom, którzy sami siebie pasą!”

Ludzki wymiar naszego życia jest trudno zaakceptować. Ułomności które posiadamy powodują rany. Dlaczego Bóg uczynił mnie księdzem, wiedząc, że zranię kogoś? Jako młody ksiądz spowiadałem pewnego człowieka. Swoją postawą sprawiłem, że wyszedł on rozgniewany z konfesjonału, bez rozgrzeszenia. Może ciebie Czytelniku ktoś podobnie zranił albo kogoś z twoich bliskich. Jednak Bóg odpowiada na te błędy popełniane przez nas pasterzy. Nie po to, by nas wybielać. Po to, aby pomóc tobie. Jesteś w czarnej dolinie śmierci. Dolina śmierci to nie sytuacja zewnętrzna, że ktoś może cię zabić, lub zranić. To jest stan twojego serca wobec kogoś, kto ci zagraża lub wyrządził ci zło. To złość, nienawiść, pragnienie zemsty, pogarda do tego, który wyrządził ci krzywdę. Gdy nie możesz się pozbyć tego wszystkiego, to jest prawdziwa śmierć. Ale w dolinie „zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną”. A skąd masz mieć tę pewność, że Bóg jest z tobą? Z tekstu dzisiejszej Ewangelii.

Z tymi, którzy pracowali cały dzień, pan umówił się o jednego denara. Można powiedzieć, że to ci, którzy zawsze przebaczali, nie gniewali się. Po prostu żyli jako moralni mocarze. Ty jesteś zawsze słaby, ciągle upadasz, nie potrafisz przebaczać. Jesteś jak ten robotnik ostatniej godziny, który nie umiał za życia napracować się dla Chrystusa. Dla ciebie Chrystus przygotował tę samą zapłatę, która należy się moralnym siłaczom. Odwagi, „moralny Słabeuszu”, (odnoszę to na pewno do siebie samego). Chrystus nie chce cię rozliczać z twojej moralnej mizerii. On chce mieć cię w niebie: „Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie”. Problem jest tylko jeden, czy to zaakceptujesz i odpowiesz jak Maryja: „Niech mi się stanie według Twego słowa”.