26
września
czwartek
Dzień Powszedni albo wspomnienie świętych męczenników Kosmy i Damiana albo wspomnienie świętych męczenników Wawrzyńca Ruiz i Towarzyszy
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
Koh 1, 2-11
Psalm responsoryjny:
Ps 90 (89), 3-4. 5-6. 12-13. 14 i 17 (R.: por. 1b)
Werset przed Ewangelią:
J 14, 6
Ewangelia:
Łk 9, 7-9

Patroni:

  • św. Kosma i Damian,
  • św. Gedeon,
  • św. Senator,
  • św. Euzebiusz,
  • św. Nil,
  • bł. Łucja z Caltagirone,
  • bł. Józef Maria Vidal Segú,
  • św. Teresa {Maria Wiktoria} Couderc,
  • bł. Kacper Stanggassinger,
  • bł. Maria od Ucieczki Grzesznych {Teresa} Rosat Balasch i Maria a Calvario {Józefa} Romero Clariana,
  • bł. Rafał Pardo Molina,
  • bł. Crescentia Valls Espí,
  • bł. Maria ab Oblivione Noguera Albelda,
  • bł. Bonawentura {Juliusz} Esteve Flors,
  • bł. Maria Jordá Botella,
  • bł. Leon {Emmanuel} Legua Martí,
  • bł. Alojzy Tezza

Liturgia na dzień 2024-09-26:

Pierwsze czytanie

Koh 1, 2-11
Czytanie z Księgi Koheleta

Marność nad marnościami, powiada Kohelet, marność nad marnościami – wszystko jest marnością. Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem? Pokolenie przychodzi i pokolenie odchodzi, a ziemia trwa po wszystkie czasy. Słońce wschodzi i zachodzi, i na miejsce swoje śpieszy z powrotem, i znowu tam wschodzi. Ku południowi ciągnąc i ku północy zawracając, kolistą drogą wieje wiatr i znowu wraca na drogę swojego krążenia. Wszystkie rzeki płyną do morza, a morze wcale nie wzbiera; do miejsca, do którego rzeki płyną, zdążają one bezustannie.

Każde mówienie jest wysiłkiem: nie zdoła człowiek wyrazić wszystkiego słowami. Nie nasyci się oko patrzeniem ani ucho napełni słuchaniem.

To, co było, jest tym, co będzie, a to, co się stało, jest tym, co znowu się stanie, więc nic zgoła nowego nie ma pod słońcem. Jeśli jest coś, o czym by się rzekło: «Patrz, to coś nowego» – to przecież istniało to już w czasach, które były przed nami. Nie ma pamięci o tych, co żyli dawniej, ani też o tych, co będą kiedyś żyli, nie pozostanie wspomnienie u tych, co będą potem.

Psalm responsoryjny

Ps 90 (89), 3-4. 5-6. 12-13. 14 i 17 (R.: por. 1b)
Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką

Obracasz w proch człowieka *
i mówisz: «Wracajcie, synowie ludzcy».
Bo tysiąc lat w Twoich oczach †
jest jak wczorajszy dzień, który minął, *
albo straż nocna.

Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką

Porywasz ich, stają się niby sen poranny, *
jak trawa, która rośnie:
rankiem zielona i kwitnąca, *
wieczorem więdnie i usycha.

Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką

Naucz nas liczyć dni nasze, *
byśmy zdobyli mądrość serca.
Powróć, Panie, jak długo będziesz zwlekał? *
Bądź litościwy dla sług Twoich!

Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką

Nasyć nas o świcie swoją łaską, *
abyśmy przez wszystkie dni nasze
mogli się radować i cieszyć.
Dobroć Pana, Boga naszego, niech będzie nad nami †
i wspieraj pracę rąk naszych, *
dzieło rąk naszych wspieraj!

Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 14, 6
Alleluja, alleluja, alleluja

Ja jestem drogą i prawdą, i życiem.
Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 9, 7-9
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Tetrarcha Herod posłyszał o wszystkich cudach zdziałanych przez Chrystusa i był zaniepokojony. Niektórzy bowiem mówili, że Jan powstał z martwych; inni, że zjawił się Eliasz; jeszcze inni, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał.

A Herod mówił: «Jana kazałem ściąć. Któż więc jest ten, o którym takie rzeczy słyszę?» I starał się Go zobaczyć.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Różne postawy wobec Jezusa

ks. Przemysław Krakowczyk ks. Przemysław Krakowczyk

Różne postawy wobec Jezusa  

Reakcje na osobę Jezusa Chrystusa bywają różne. Na kartach Ewangelii widzimy zarówno tłumy entuzjastycznie witające Jezusa, jak i tych, w których Jezus wzbudza strach i obawy. Herod należy do tej drugiej grupy. Chce on wprawdzie poznać Jezusa, ale z zupełnie innych motywów niż chęć zbudowania relacji z Nim. Herod traktuje Chrystusa jako zjawisko kulturowo-społeczne, trochę jak jakiś fenomen, który warto poznać dla samego zaspokojenia swojego własnego ego.

Można rzeczywiście patrzeć na Chrystusa jako na fenomen, jakieś zjawisko społeczne, lub nawet jako iluzjonistę, magika, który na naszą prośbę wyciągnie królika z kapelusza. Tak do Jezusa podchodził Herod. A jak ja podchodzę do Jezusa? Czy czasem nie traktuję Go jak kuglarza zaspokajającego moje oczekiwania lub złotą rybkę, która powinna spełniać moje zachcianki?

Czy traktuję Jezusa poważnie, tak jak na to zasługuje? Czy raczej z dystansem, bez jakichś większych emocji, może nawet jest On dla mnie zupełnie obojętny? A może, tak jak Herod, oczekuję jakiś cudów, nadprzyrodzonych zjawisk? Można mieć różny stosunek do Jezusa i Jego Ewangelii, ale tylko poważne i entuzjastyczne przyjęcie Chrystusa i Jego Dobrej Nowiny zapewnia duchowy rozwój i życie wieczne. Czy jestem gotów na zmianę mojego własnego patrzenia na Jezusa? Czy jestem gotów, aby to On kierował moim życiem, a nie odwrotnie?