27
września
piątek
Wspomnienie św. Wincentego à Paulo, prezbitera
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
Koh 3, 1-11
Psalm responsoryjny:
Ps 144 (143), 1b i 2abc. 3-4 (R.: 1b)
Werset przed Ewangelią:
Mk 10, 45
Ewangelia:
Łk 9, 18-22

Patroni:

  • św. Wincenty a Paulo,
  • św. Gajusz,
  • św. Florentyn,
  • św. Hiltruda,
  • św. Adolf i Jan,
  • św. Bonfilius,
  • św. Elzearus z Sabran,
  • bł. Wawrzyniec z Ripafratta,
  • bł. Jan Chrzciciel Laborier du Vivier,
  • bł. Józef Fenollosa Alcayna i Fidelis {Marianus} Climent Sanchés,
  • bł. Franciszka Ksaweria {Maria} Fenollosa Alcaina i Herminia Martínez Amigó

Liturgia na dzień 2024-09-27:

Pierwsze czytanie

Koh 3, 1-11
Czytanie z Księgi Koheleta

Wszystko ma swój czas, i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem: Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono, czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania, czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsów, czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot cielesnych i czas wstrzymywania się od nich, czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania, czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia, czas miłowania i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.

Cóż przyjdzie pracującemu z trudu, jaki sobie zadaje? Przyjrzałem się pracy, jaką Bóg obarczył ludzi, by się nią trudzili. Uczynił wszystko pięknie w swoim czasie, dał im nawet wyobrażenie o dziejach świata, tak jednak, że nie pojmie człowiek dzieł, jakich Bóg dokonuje od początku aż do końca.

Psalm responsoryjny

Ps 144 (143), 1b i 2abc. 3-4 (R.: 1b)
Błogosławiony Pan, Opoka moja

Błogosławiony Pan, Opoka moja. *
On mocą i warownią moją,
osłoną moją i moim wybawcą, *
moją tarczą i schronieniem.

Błogosławiony Pan, Opoka moja

Panie, czym jest człowiek, że troszczysz się o niego, *
czym syn człowieczy, że Ty o nim myślisz?
Do tchnienia wiatru podobny jest człowiek, *
dni jego jak cień przemijają.

Błogosławiony Pan, Opoka moja

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mk 10, 45
Alleluja, alleluja, alleluja

Syn Człowieczy przyszedł, żeby służyć
i dać swoje życie jako okup za wielu.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 9, 18-22
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Gdy raz Jezus modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: «Za kogo uważają Mnie tłumy?»

Oni odpowiedzieli: «Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał».

Zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?»

Piotr odpowiedział: «Za Mesjasza Bożego».

Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili. I dodał: «Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; zostanie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Jezus - pytanie i odpowiedź

ks. Janusz Chyła ks. Janusz Chyła

Jezus - pytanie i odpowiedź  

Pismo święte to wyjątkowy zapis pytań i odpowiedzi. Pytającym bywa Bóg: Adamie, gdzie jesteś? Pytającym bywa człowiek: Panie co mam uczynić, aby osiągnąć życie wieczne? I Chrystus bywa pytaniem: Kimże On jest, że nawet wicher i jezioro są mu posłuszne? I kimże jest człowiek – psalmista pyta – że o nim pamiętasz? Mamy zatem w biblijnym zapisie wiele pytań i wiele też odpowiedzi. Przysłowie mówi: Kto pyta, nie błądzi. Ważne jest jednak kto pyta oraz kogo pyta. Aby odpowiedź, jaką uzyskujemy, była dla nas ważna, zasługująca na to, aby się do niej odnieść i na niej budować życie musi zawierać prawdę. A zatem pytany musi ją znać.

I dzisiaj jesteśmy świadkami wyjątkowego dialogu Jezusa z uczniami w okolicach Cezarei Filipowej. Ale skoro i my należymy do uczniów Jezusa, to te pytania także są nam zadane. Jezus nie tyle pyta, za kogo ludzie kiedyś Go uważali, ale za kogo dziś Go uważają. To jest pierwsze z pytań. Odpowiedzi tak jak wówczas można udzielić badając opinię publiczną na temat Jezusa. Apostołowie, jakby jeden przez drugiego, w odpowiedziach się prześcigają – jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, albo za jednego z proroków.

Przez kolejne wieki chrześcijaństwa pojawiały się odpowiedzi, że Jezus jest Bogiem, ale tylko Bogiem, a nie jest człowiekiem. Inni negowali Jego bóstwo, mówiąc, że jest tylko człowiekiem. Nie brakowało również w naszych czasach twierdzeń negujących istnienie historycznego Jezusa. W ideologicznych przekazach głoszono, że jest On wymysłem pierwszych gmin chrześcijańskich i ktoś taki jak Jezus z Nazaretu nigdy nie istniał. Odpowiedzi na pytanie o to, za kogo ludzie uważają Syna Bożego, może zatem być wiele. Ale wobec pytania o Niego nikt z nie może przejść obojętnie, nawet jeżeli to pytanie może kogoś niepokoić. Dlatego, że poznanie Jezusa niesie ze sobą pewne konsekwencje, konieczność zrewidowania życia, przemiany kierunków, którymi podążamy.

Ważniejsze jest drugie pytanie postawione przez Jezusa: a wy, za kogo mnie uważacie? Nie wystarczy odpowiedzieć teoretycznie. Nawet jeśli użyjemy prawdziwej katechizmowej definicji. Ta odpowiedź wymaga zaangażowania osobistego. Kim jest dla mnie Jezus? I w tym wypadku tylko Piotr odpowiedział w imieniu własnym oraz apostołów. A kim jest dla mnie Jezus Chrystus? Czy Go znam, czy autentycznie spotkałem Go w moim życiu? Tych sposobności może być wiele. Zachwyt pięknem stworzonego świata, kiedy rozum nam podpowiada, że ten świat musi pochodzić od kogoś mądrego, wielkiego skoro nas zachwyca. Ale mogą być też sytuacje trudne, dramatyczne, choroba, kataklizm, śmierć kogoś bliskiego, jakaś tragedia, która dotyka naszą rodzinę. To również są momenty, w których Chrystus jest blisko i pyta nas: kim jestem dla ciebie? Szczera odpowiedź niesie za sobą konsekwencje. Dlatego, że do Jezusa trzeba się przyznać nie tylko przed Nim samym, ale przed ludźmi.