1
października
wtorek
Wspomnienie św. Teresy od Dzieciątka Jezus, dziewicy i Doktora Kościoła
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
Hi 3, 1-3. 11-17. 20-23
Psalm responsoryjny:
Ps 88
Werset przed Ewangelią:
Mk 10, 45
Ewangelia:
Łk 9, 51-56

Patroni:

  • św. Teresa od Dzieciątka Jezus,
  • św. Piaton,
  • św. Werissimus, Maksyma i Julia ,
  • św. Nicetiusz,
  • św. Roman Melodus,
  • św. Bavo,
  • św. Wasnulf,
  • św. Gerald Edwards,
  • św. Robert Wilcox, Krzysztof Buxton i Robert Widmerpool ,
  • bł. Rudolf Crockett i Edward James,
  • bł. Jan Robinson,
  • bł. Kacper Hikojiro i Andrzej Yoshida,
  • bł. Florencja Caerols Marrinez,
  • bł. Alvarus Sanjuan Canet,
  • bł. Antoni Rewera

Liturgia na dzień 2024-10-01:

Pierwsze czytanie

Hi 3, 1-3. 11-17. 20-23
Czytanie z Księgi Hioba

Hiob otworzył usta i przeklinał swój dzień. Zabrał głos i tak mówił: «Niech przepadnie dzień mego urodzenia i noc, gdy powiedziano: Poczęty został mężczyzna. Dlaczego nie umarłem po wyjściu z łona, nie wyszedłem z wnętrzności, by skonać? Po cóż mnie przyjęły kolana, a piersi podały mi pokarm?

Teraz bym spał, wypoczywał, odetchnąłbym w śnie pogrążony z królami, ziemskimi władcami, co sobie stawiali grobowce, wśród wodzów w złoto zasobnych, których domy pełne są srebra. Nie żyłbym jak płód poroniony lub jak dziecię, co światła nie znało. Tam niegodziwcy nie krzyczą, spokojni, zużyli już siły.

Po co się daje życie strapionym, istnienie złamanym na duchu, co śmierci czekają na próżno, szukają jej usilniej niż skarbu; cieszą się, skaczą z radości, weselą się, że doszli do grobu. Człowiek swej drogi jest nieświadomy, Bóg sam ją przed nim zamyka».

Psalm responsoryjny

Ps 88
Ps 88 (87), 2-3. 4-5. 6. 7-8 (R.: por. 3a)
Moja modlitwa niech dotrze do Ciebie

Panie, mój Boże, wołam do Ciebie we dnie, *
żalę się przed Tobą w nocy.
Niech dotrze do Ciebie moja modlitwa, *
nakłoń ucha na moje wołanie.

Moja modlitwa niech dotrze do Ciebie

Bo moja dusza nieszczęściem jest przepełniona, *
a życie moje zbliża się do Otchłani.
Zaliczono mnie do grona idących do grobu, *
stałem się jak mąż pozbawiony siły.

Moja modlitwa niech dotrze do Ciebie

Między zmarłymi jest moje posłanie, *
tak jak poległych, którzy leżą w grobach,
o których Ty już więcej nie pamiętasz, *
nad którymi nie roztaczasz już opieki.

Moja modlitwa niech dotrze do Ciebie

Strąciłeś mnie w otchłań najgłębszą, *
w mrok i przepaść.
Twój gniew mnie przygniata, *
spiętrzyły się nade mną jego fale.

Moja modlitwa niech dotrze do Ciebie

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mk 10, 45

Alleluja, alleluja, alleluja

Syn Człowieczy przyszedł, żeby służyć
i dać swoje życie jako okup za wielu.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 9, 51-56
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Gdy dopełniały się dni wzięcia Jezusa z tego świata, postanowił udać się do Jeruzalem, i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i weszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by przygotować Mu pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jeruzalem.

Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: «Panie, czy chcesz, byśmy powiedzieli: Niech ogień spadnie z nieba i pochłonie ich?» Lecz On, odwróciwszy się, zgromił ich. I udali się do innego miasteczka.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Niegościnni Samarytanie dzisiaj

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

Niegościnni Samarytanie dzisiaj   unsplash.com

Samarytanie nie przyjęli Pana Jezusa, wręcz potraktowali go wrogo. Nie wiedzieli kim On naprawdę jest. Odmówili gościny żydowskiemu rabinowi, który zmierzał z uczniami do Jerozolimy. Tyle wiedzieli i był to dla nich mocny argument, aby postąpić wbrew świętemu dla tamtych ludów prawu gościnności. Skąd mogli przypuszczać, że ten Żyd jest Zbawicielem świata, który przyszedł również do nich i dla nich?

Ignorancja nie usprawiedliwia w pełni mieszkańców samarytańskiej wioski. Z powodu swoich uprzedzeń i wrogości do sąsiadów, stracili okazję, aby poznać Mesjasza. Za ową sąsiedzką wrogość odpowiadały obie strony, ale to Samarytanie, wywodzący się z Izraela, zanieczyścili religię mojżeszową elementami pogańskich kultów i szli na kompromisy z pogańskimi najeźdźcami. Osobiście mieszkańcy wioski nie odpowiadali za apostazję swych przodków. Jednak św. Jan opisał wydarzenie, w którym Samarytanie przyjmują Pana Jezusa z radością. W Sychar Pan Jezus spotyka przy studni kobietę, która w wyniku rozmowy z Nim nawraca się i przyprowadza do Niego całą wioskę. A więc można było stanąć ponad plemiennymi podziałami i odkryć w Jezusie mesjasza. Niestety, Samarytanie z dzisiejszej Ewangelii nie mieli dojrzałości, którą wykazali się ich ziomkowie z Sychar.

Jan i Jakub chcieli „spacyfikować” nieprzyjazną wioskę. Pan Jezus stanowczo tego zabrania. Przez tych dwóch apostołów mogła przemawiać pycha. Chcieli być jak Eliasz, który przed wiekami w tych okolicach ściągnął „ogień z nieba” na próbujących go aresztować żołnierzy Ochozjasza. Kim są, aby żądać od Boga  „wsparcia z powietrza”, a przede wszystkim – po co? Czyż nie wystarczającą karą dla owych Samarytan był sam fakt, że zmarnowali okazję do spotkania z Mesjaszem? 

Dziś cywilizacja Zachodu przypomina trochę Samarytan w czasach Jezusa. Nadal ma chrześcijańskie korzenie, bo ich nie da się wyciąć. Jednak duża część chrześcijańskiego dziedzictwa została odrzucona i zastąpiona przez różnych bożków, wśród nic szczególnie szkodliwym jest bożek… ateizmu. Nasi Samarytanie często nie mają pojęcia, kim naprawdę jest Jezus Chrystus i czym jest Jego Kościół. Odrzucają Go, nie wiedząc kim jest. Abp Fulton Sheen powiedział, że wiele osób niechętnie nastawionych do Kościoła, w gruncie rzeczy jest uprzedzonych nie do realnego Kościoła, ale jego fałszywego obrazu, który mają w głowach. 

Pan Jezus również i dziś przechodzi przez Samarię, a my Mu towarzyszymy. Tylu ludzi Go odrzuca w sposób agresywny, wielu innych jest obojętnych. Gdy ogarnia nas gniew na przejawy agresji czy lekceważenia wobec naszej wiary, przypomnijmy sobie dzisiejszą Ewangelię i naszego Pana, który karci swych bojowych uczniów. Udali się do innego miasteczka. Wrogość czy lekceważenie nie powinna nas zniechęcać w naszej misji apostolskiej. Pan Jezus oczekuje jednak od nas cierpliwości, a nie gromów.