21
lutego
piątek
Św. Piotra Damiana, bpa i dra Kościoła
Rok liturgiczny: C/I
Pierwsze czytanie:
Rdz 11, 1-9
Psalm responsoryjny:
Ps 33
Werset przed Ewangelią:
J 15, 15b
Ewangelia:
Mk 8, 34-38; 9, 1

Patroni:

  • św. Piotr Damiani,
  • św. Eustacjusz,
  • św. German,
  • bł. Tomasz Pormort,
  • św. Robert Southwell,
  • bł. Natalis Pinot,
  • bł. Maria Henryka {Anna Katarzyna} Dominici

Liturgia na dzień 2025-02-21:

Pierwsze czytanie

Rdz 11, 1-9
Czytanie z Księgi Rodzaju

Mieszkańcy całej ziemi mieli jedną mowę, czyli jednakowe słowa. A gdy wędrowali ze wschodu, napotkali równinę w kraju Szinear i tam zamieszkali. I mówili jeden do drugiego: «Chodźcie, wyrabiajmy cegłę i wypalmy ją w ogniu». A gdy już mieli cegłę zamiast kamieni i smołę zamiast zaprawy murarskiej, rzekli: «Chodźcie, zbudujemy sobie miasto i wieżę, której wierzchołek będzie sięgał nieba, i w ten sposób zdobędziemy sobie imię, abyśmy się nie rozproszyli po całej ziemi».

A Pan zstąpił z nieba, by zobaczyć to miasto i wieżę, które budowali ludzie, i rzekł: «Są oni jednym ludem i wszyscy mają jedną mowę, i to jest przyczyną, że zaczęli budować. A zatem w przyszłości nic nie będzie dla nich niemożliwe, cokolwiek zamierzą uczynić. Zejdźmy więc i pomieszajmy tam ich język, aby jeden nie rozumiał drugiego!»

W ten sposób Pan rozproszył ich stamtąd po całej powierzchni ziemi, i tak nie dokończyli budowy tego miasta. Dlatego to nazwano je Babel, tam bowiem Pan pomieszał mowę mieszkańców całej ziemi. Stamtąd też Pan rozproszył ich po całej powierzchni ziemi.

Psalm responsoryjny

Ps 33
Psalm (Ps 33 (32), 10-11. 12-13. 14-15 (R.: por. 12))

Szczęśliwy naród wybrany przez Pana

Pan udaremnia zamiary narodów, *
wniwecz obraca zamysły ludów.
Zamiary Pana trwają na wieki, *
zamysły Jego serca przez pokolenia.

Szczęśliwy naród wybrany przez Pana

Błogosławiony lud, którego Pan jest Bogiem, *
naród, który On wybrał na dziedzictwo dla siebie.
Pan spogląda z nieba, *
widzi wszystkich ludzi.

Szczęśliwy naród wybrany przez Pana

Patrzy z miejsca, gdzie przebywa, *
na wszystkich mieszkańców ziemi.
On, który serca wszystkich ukształtował, *
który zważa na wszystkie ich czyny.

Szczęśliwy naród wybrany przez Pana

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 15, 15b
Alleluja, alleluja, alleluja

Nazwałem was przyjaciółmi,
albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 8, 34-38; 9, 1
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Jezus przywołał do siebie tłum razem ze swoimi uczniami i rzekł im: «Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je.

Cóż bowiem za korzyść stanowi dla człowieka zyskać świat cały, a swoją duszę utracić? Bo cóż może dać człowiek w zamian za swoją duszę?

Kto się bowiem Mnie i słów moich zawstydzi przed tym pokoleniem wiarołomnym i grzesznym, tego Syn Człowieczy wstydzić się będzie, gdy przyjdzie w chwale Ojca swojego razem z aniołami świętymi».

Mówił im także: «Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą królestwo Boże przychodzące w mocy».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Jeśli chcesz

ks. Tomasz Jaklewicz ks. Tomasz Jaklewicz

Jeśli chcesz   KArolina grabowska / pexels.com

„Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje”. To zdanie słyszeliśmy zapewne setki razy. Wciąż brzmi jak aktualne wezwanie. Niepokoi. Apeluje. Kłuje.

„Jeśli ktoś chce...”. Jezus nie zmusza. Zaprasza, wzywa, pociąga. Wybór drogi chrześcijańskiego życia jest aktem wolności. Nie ma miłości bez wolności. Jakże często mimowolnie naśladujemy innych ludzi. Ulegamy modom, opiniom. Nieraz dajemy się wodzić za nos byle komu. Poddajemy się tak łatwo medialnym guru, celebryckim autorytetom. Niby jesteśmy tacy oryginalni, ale w gruncie rzeczy jesteśmy jak papugi. Jezus nie daje łatwych obietnic. Zaprasza na trudną drogę. Kocha i czeka na odpowiedź. Czy dam się pociągnąć tej miłości?

„Niech się zaprze samego siebie”. Powiedzieć „nie” samemu sobie, czyli zakwestionować własne ambicje, zrezygnować z planów, uwolnić się od prymitywnego narcyzmu, od lęku, że stracę. Jak to możliwe? Wciąż przecież mówią nam, że mamy żyć w zgodzie z sobą. Logika miłości jest jednak inna. Aby iść za kimś innym, iść z nim, muszę uznać, że nie jestem pępkiem świata. Muszę zgodzić się, że centrum mojego życia leży poza mną. Jest w innych, jest w Bogu. Kochać to zgodzić się na decentralizację własnego „ja”. Tylko wychodząc z siebie, podejmując ryzyko miłości, mogę się spełnić. Inaczej zmieniam się stopniowo w egoistę.

„Niech weźmie krzyż swój”. Każdy z nas ma swój krzyż. Jedyny, wyjątkowy. Czyli unikatowe życie z jego pięknem, ale i ograniczeniami, powołanie, miłość. Oraz ciężar do uniesienia, cenę do zapłacenia za wierność. Niepowtarzalną drogę miłości, która wymaga dania życia. Po kawałku, dzień po dniu, krok po kroku. Aż po dar całkowity z siebie.

„Niech Mnie naśladuje”. Ostatecznie chodzi o naśladowanie Jego człowieczeństwa. Chodzi o to, by kochać tak jak On. Wiernie, do końca, w zdrowiu i chorobie, na dobre i złe. Kochać Boga i ludzi. Kochać innych ze względu na Niego. W Nim odnajdywać miarę miłości. Z Nim stracić życie, aby je odnaleźć. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek jeśli nawet zyska świat cały, a swoją duszę utraci?