21
czerwca
sobota
Wspomnienie św. Alojzego Gonzagi, zakonnika
Rok liturgiczny: C/I
Pierwsze czytanie:
2 Kor 12, 1-10
Psalm responsoryjny:
Ps 34
Werset przed Ewangelią:
2 Kor 8, 9
Ewangelia:
Mt 6, 24-34

Patroni:

  • św. Alojzy Gonzaga,
  • św. Mevennus,
  • św. Leutfridus,
  • św. Rudolf,
  • św. Rajmund,
  • św. Jan Rigby,
  • bł. Jakub Morelle Dupas

Liturgia na dzień 2025-06-21:

Pierwsze czytanie

2 Kor 12, 1-10
Czytanie z Drugiego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia:

Jeżeli trzeba się chlubić – choć co prawda nie wypada – przejdę do widzeń i objawień Pańskich. Znam człowieka w Chrystusie, który przed czternastu laty – czy w ciele, nie wiem, czy poza ciałem, też nie wiem, Bóg to wie – został porwany aż do trzeciego nieba. I wiem, że ten człowiek – czy w ciele, nie wiem, czy poza ciałem, też nie wiem, Bóg to wie – został uniesiony do raju i słyszał tajemne słowa, których się nie godzi człowiekowi powtarzać.

Z tego więc będę się chlubił, a sobą samym nie będę się chlubił, chyba że moimi słabościami. Zresztą choćbym i chciał się chlubić, nie byłbym szaleńcem; powiedziałbym tylko prawdę. Powstrzymuję się jednak, aby mnie nikt nie szacował ponad to, co widzi we mnie lub co ode mnie słyszy.

Aby zaś nie wynosił mnie zbytnio ogrom objawień, dany mi został oścień dla ciała, wysłannik Szatana, aby mnie policzkował – żebym się nie unosił pychą. Dlatego trzykrotnie prosiłem Pana, aby odszedł ode mnie, lecz mi powiedział: «Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali».

Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa. Dlatego mam upodobanie w moich słabościach, w obelgach, w niedostatkach, w prześladowaniach, w uciskach z powodu Chrystusa. Albowiem ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny.

Psalm responsoryjny

Ps 34
Ps 34 (33), 8-9. 10-11. 12-13 (R.: por. 9a)
Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry

Anioł Pański otacza szańcem bogobojnych, *
aby ich ocalić.
Skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry, *
szczęśliwy człowiek, który znajduje w Nim ucieczkę.

Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry

Bójcie się Pana, wszyscy Jego święci, *
gdyż bogobojni nie zaznają biedy.
Bogacze zubożeli i zaznali głodu, *
szukającym Pana niczego nie zabraknie.

Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry

Zbliżcie się, synowie, posłuchajcie, co mówię, *
będę was uczył bojaźni Pańskiej.
Kim jest ten człowiek, który życia pożąda *
i długich dni pragnie, by się nimi cieszyć?

Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

2 Kor 8, 9

Alleluja, alleluja, alleluja

Jezus Chrystus, będąc bogatym, dla was stał się ubogim,
aby was ubóstwem swoim ubogacić.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 6, 24-34

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego – miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie!

Dlatego powiadam wam: Nie martwcie się o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? Przypatrzcie się ptakom podniebnym: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichlerzy, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one?

Kto z was, martwiąc się, może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia?

A o odzienie czemu się martwicie? Przypatrzcie się liliom polnym, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swym przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Jeśli więc ziele polne, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, ludzie małej wiary?

Nie martwcie się zatem i nie mówcie: co będziemy jedli? co będziemy pili? czym będziemy się przyodziewali? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane.

Nie martwcie się więc o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie martwić się będzie. Dosyć ma dzień każdy swojej biedy».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

„Wystarczy ci mojej łaski”

ks. Antoni Bartoszek ks. Antoni Bartoszek

„Wystarczy ci mojej łaski”   cottonbro studio / pexels.com

Życie wewnętrzne apostoła Pawła było niezwykle złożone. Wiemy, że pod Damaszkiem doświadczył duchowego spotkania z Jezusem zmartwychwstałym. Z prześladowcy chrześcijan stał się wówczas uczniem Jezusa. W zwierzeniach zawartych we fragmencie Drugiego Listu do Koryntian Paweł opowiada o rzeczach bardzo wzniosłych: o mistycznych przeżyciach, widzeniach duchowych: „Jeżeli trzeba się chlubić – choć co prawda nie wypada – przejdę do widzeń i objawień Pańskich. Znam człowieka w Chrystusie [Paweł mówi o sobie], który przed czternastu laty – czy w ciele, nie wiem, czy poza ciałem, też nie wiem, Bóg to wie – został porwany aż do trzeciego nieba. I wiem, że ten człowiek – czy w ciele, nie wiem, czy poza ciałem, też nie wiem, Bóg to wie – został uniesiony do raju i słyszał tajemne słowa, których się nie godzi człowiekowi powtarzać”.

Mimo tych mistycznych przeżyć apostoł doświadcza wewnętrznych słabości, z których zwierza się z wielką pokorą. Wypowiada tajemnicze zdanie: „Aby zaś nie wynosił mnie zbytnio ogrom objawień, dany mi został oścień dla ciała, wysłannik Szatana, aby mnie policzkował – żebym się nie unosił pychą”. Bibliści dyskutują, co znaczą te słowa. Czy Paweł doświadczał jakichś pokus, czy opowiada tu o jakiejś swojej chorobie lub dolegliwości, a może przeżywał wyrzuty sumienia związane ze wcześniejszym prześladowaniem chrześcijan? W każdym razie doświadczał poważnej i dręczącej słabości, która rodziła w nim wewnętrzne cierpienie. Wszystko to Paweł musiał naprawdę mocno przeżywać, jeśli przyznał: „Dlatego trzykrotnie prosiłem Pana, aby odszedł ode mnie”.

W tych wewnętrznych doświadczeniach Paweł nie czuł się niegodny tego, by Jezus był blisko niego. Jednak ten sam Jezus duchowo uspokajał Pawła i w głębi duszy przemawiał do niego: „Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali”. Pod wpływem tych słów Jezusa Paweł dopowiada: „Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa”. Kolejne słowa można by uznać wręcz za masochizm i cierpiętnictwo apostoła: „Dlatego mam upodobanie w moich słabościach, w obelgach, w niedostatkach, w prześladowaniach, w uciskach z powodu Chrystusa”. Paweł nie był masochistą. W słabościach i przeciwnościach doświadczał potęgi łaski: „Albowiem ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny”. Paweł wiedział, że był mocny jedynie mocą łaski Chrystusa.  

Jeszcze raz przywołajmy możliwe problemy Pawła: pokusy, choroba, wyrzuty sumienia. Wielu z nas przeżywa niejeden z tych problemów. Są one tym boleśniejsze, im dłużej trwają. Przychodzą chwile poważnego zniechęcenia. Człowiek chciałby gdzieś uciekać, może nawet – od samego Jezusa, od wiary. Obyśmy w tak trudnych doświadczeniach usłyszeli te najważniejsze słowa z dzisiejszego czytania słowa samego Jezusa: „Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali”.

Współczesny człowiek jest często bardzo pyszny. Jest przekonany, że zbuduje swoje szczęście własnymi siłami. Dopiero, gdy pojawiają się trudności i przeciwności, widzi, że sam nie daje rady. Pan Bóg dopuszcza na nas, a może czasem wprost zsyła, różnego rodzaju cierpienia, byśmy wreszcie zwrócili się w stronę Bożej łaski i na niej budowali nasze życie. Naprawdę możemy być mocni. Stanie się tak, gdy pozwolimy, by działała w nas moc Bożej łaski. 

Podobnie jak św. Paweł (wcześniej prześladowca chrześcijan, potem gorliwy apostoł), tak też kilka wieków później św. Augustyn (najpierw wiele lat błądzący i grzeszący, potem gorliwy duszpasterz, doktor Kościoła) doświadczył ogromu własnych słabości, a pośród nich otwierał się na działanie łaski Bożej. Złożoność życia wewnętrznego opisał w swoich słynnych Wyznaniach. (Choć niełatwa to lektura, to jednak polecam ją bardzo. Mamy nowe wydanie z 2023 roku, w bardzo dobrym tłumaczeniu).

Tutaj przytaczam fragment potwierdzający, że Augustyn, doświadczając własnych słabości, oparł życie na Bożej mocy: „Siedziba mojej duszy jest zbyt ciasna, abyś mógł do niej wejść. Powiększ ją. Grozi zawaleniem. Podeprzyj ją. Niejedno w niej razi Twoje oczy: nie kryję tego i wiem o tym. Lecz kto o nią zadba? Lub do kogo innego zawołam: «Oczyść mnie od mych ukrytych grzechów, a od cudzych zachowaj Twojego sługę, Panie!» (Ps 18,13-14)?” .