5
sierpnia
wtorek
Dzień Powszedni albo rocznica poświęcenia rzymskiej Bazyliki Najśw. Maryi Panny
Rok liturgiczny: C/I
Pierwsze czytanie:
Lb 12, 1-13
Psalm responsoryjny:
Ps 51
Werset przed Ewangelią:
J 1, 49b
Ewangelia:
Mt 14, 22-36

Patroni:

  • Poświęcenie bazyliki Matki Bożej Większej (St. Maria Maggiore),
  • św. Memmius,
  • św. Parys,
  • św. Kasjan,
  • św. Nonna,
  • św. Emigdiusz,
  • św. Wenanty,
  • św. Wiator,
  • św. Oswald,
  • bł. Cichi z Pisauro,
  • bł. Franciszek Zanfredini lub Cichi z Pisauro,
  • św. Małgorzata,
  • bł. Piotr Michał Noěl

Liturgia na dzień 2025-08-05:

Pierwsze czytanie

Lb 12, 1-13
Czytanie z Księgi Liczb

Miriam i Aaron mówili źle o Mojżeszu z powodu Kuszytki, którą wziął za żonę. Rzeczywiście bowiem wziął za żonę Kuszytkę. Mówili: «Czyż Pan mówił z samym tylko Mojżeszem? Czy nie mówił również z nami?» A Pan to usłyszał. Mojżesz zaś był człowiekiem bardzo skromnym, najskromniejszym ze wszystkich ludzi, jacy żyli na ziemi. I zwrócił się nagle Pan do Mojżesza, Aarona i Miriam: «Przyjdźcie wszyscy troje do Namiotu Spotkania».

I poszli wszyscy troje, a Pan zstąpił w słupie obłoku, zatrzymał się u wejścia do namiotu i zawołał na Aarona i Miriam. Gdy obydwoje podeszli, rzekł: «Słuchajcie słów moich: Jeśli jest u was prorok, objawię mu się przez widzenia, w snach będę mówił do niego. Lecz nie tak jest ze sługą moim, Mojżeszem. Uznany jest za wiernego w całym moim domu. Twarzą w twarz mówię do niego – w sposób jawny, a nie przez wyrazy ukryte. On też postać Pana ogląda. Czemu ośmielacie się źle mówić o moim słudze, o Mojżeszu?» I zapalił się gniew Pana przeciw nim. Odszedł Pan, a obłok oddalił się od namiotu, lecz oto Miriam stała się nagle biała jak śnieg od trądu.

Gdy Aaron do niej się zwrócił, spostrzegł, że była trędowata. Wtedy rzekł Aaron do Mojżesza: «Proszę, panie mój, nie karz nas za grzech, którego nierozważnie dopuściliśmy się i jesteśmy winni. Nie dopuść, by ona stała się jak martwy płód, który na pół zgniły wychodzi z łona swej matki». Wtedy Mojżesz błagał głośno Pana: «O Boże, spraw, proszę, by znowu stała się zdrowa».

Psalm responsoryjny

Ps 51
Psalm (Ps 51 (50), 3-4. 5-6b. 6c-7. 12-13 (R.: por. 3a))

Zmiłuj się, Panie, bo jesteśmy grzeszni

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej, *
w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy *
i oczyść mnie z grzechu mojego.

Zmiłuj się, Panie, bo jesteśmy grzeszni

Uznaję bowiem nieprawość moją, *
a grzech mój jest zawsze przede mną.
Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem *
i uczyniłem, co złe jest przed Tobą.

Zmiłuj się, Panie, bo jesteśmy grzeszni

Abyś okazał się sprawiedliwy w swym wyroku *
i prawy w swoim sądzie.
Oto urodziłem się obciążony winą *
i jako grzesznika poczęła mnie matka.

Zmiłuj się, Panie, bo jesteśmy grzeszni

Stwórz, Boże, we mnie serce czyste *
i odnów we mnie moc ducha.
Nie odrzucaj mnie od swego oblicza *
i nie odbieraj mi świętego ducha swego.

Zmiłuj się, Panie, bo jesteśmy grzeszni

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 1, 49b
Alleluja, alleluja, alleluja

Nauczycielu, Ty jesteś Synem Bożym,
Ty jesteś Królem Izraela.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 14, 22-36
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał.

Łódź zaś była już o wiele stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli.

Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!»

Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!»

A On rzekł: «Przyjdź!» Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!»

Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?»

Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: «Prawdziwie jesteś Synem Bożym».

Gdy się przeprawili, przyszli do ziemi Genezaret. Ludzie miejscowi, poznawszy Go, posłali po całej tamtejszej okolicy i znieśli do Niego wszystkich chorych, prosząc, żeby ci przynajmniej frędzli Jego płaszcza mogli się dotknąć; a wszyscy, którzy się Go dotknęli, zostali uzdrowieni.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Odwaga, aby przeżyć przygodę żywej wolności

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

Odwaga, aby przeżyć przygodę żywej wolności  

Dla doświadczonych rybaków szkwał na jeziorze nie był niczym nowym. Wiedzieli, jak radzić sobie z przeciwnym wiatrem i falami, choć byli świadomi, że z jeziorem Galilejskim nie ma żartów. Przestraszyli się dopiero czegoś, z czym poradzić sobie nie umieją. Zjawa, czyli coś, co przychodzi z innego świata, nie podlega prawom natury. Uczniowie czują lęk, nie wiedząc skąd przychodzi ani jakie ma zamiary wobec nich. Czy to duch zmarłego wyszedł z Szeolu, czy demon z bezwodnej pustyni postanowił zmienić piasek na wodę?

Zjawą mógł być też anioł Boży, tylko że to dla pobożnego Żyda też był powodem do lęku. W historii Przymierza Bóg, przemawiając przez aniołów lub bezpośrednio, wymaga czci i szacunku, aby ludzie nie zapomnieli, że Stwórca nieskończenie przewyższa swoje stworzenie. Jakuba czy Mojżesza również ogarniała bojaźń, gdy czuli bliskość Jahwe, a przecież Mu ufali. Byli świadomi, że stoją przed Panem świata.

Pan Jezus, aby ich uspokoić, woła „Ja jestem”. Wobec niezwykłości zjawiska, uczniowie uchwycili moc tych słów. To nie jest po prostu identyfikacja, aby rozwiać nieporozumienie. Pan Jezus mówi nie tyle gdzie jest, ale kim jest. „Ja jestem” to imię Boga. Abraham czy Mojżesz padliby na twarz w takiej sytuacji i nie śmieliby podnieść wzroku. Ale w łódce nie ma miejsca, aby paść na twarz. Słyszą głos Pan Jezusa i opuszcza ich strach. A przecież właśnie im mówi, że stoją w obliczu majestatu Stwórcy i Pana świata. Są spokojni, bo to ich przyjaciel. Właśnie po to Bóg stał się człowiekiem, abyśmy nie obawiali się Jego bliskości, która ma budzić w nas miłość i szacunek, ale nie trwogę.

Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się! Jeśli jest w nas miłość do Boga, poczucie Jego bliskości dodaje nam odwagi, a nie paraliżuje. W czasie czuwania na Tor Vergata młoda Włoszka zapytała Papieża Leona: Jak możemy być odważni i przeżyć przygodę żywej wolności, podejmując decyzje radykalne i pełne znaczenia? Papież odpowiedział: Odwaga dokonania wyboru pochodzi z miłości, którą Bóg objawia nam w Chrystusie.

Piotr jest po ludzku najodważniejszym pośród uczniów, dlatego chce iść do swego Mistrza, wbrew prawom natury. Pan widząc jego miłość, daje mu tę możliwość. Strach ponownie ogarnia Piotra, gdy zapomina, że Ten, który go zawołał i uczynił wodę solidnym chodnikiem, jest Bogiem. I wówczas zaczyna tonąć.

Życie chrześcijanina, potraktowane serio, oznacza postawić wszystko na jedną kartę, podporządkować wszystko miłości do Boga. To oznacza podjęcie ryzyka. A jeśli On nie istnieje? A jeśli nie jest wszechmocny? A jeśli mnie nie kocha? Każda z tych wątpliwości oznacza, że zapominam, że On jest Bogiem. A wtedy życie na nowo staje się wzburzonym jeziorem. Bycie chrześcijaninem wymaga całkowitego zaufania Bogu, aby On ogarnął mnie całkowicie. Dlatego pierwszą odpowiedzią na wątpliwości w wierze, które mogą pojawić się w moim umyśle, jest sama wiara. Przyjąć, że to Ty mnie wzywasz Panie Jezu.

Dziś w liturgii możemy obchodzić wspomnienie Matki Bożej Śnieżnej, związanej z powstaniem pierwszego kościoła pod wezwaniem Matki Bożej, bazyliki Santa Maria Maggiore w Rzymie. Świątynia ta upamiętnia ogłoszenie przez Kościół prawdy o misji Maryi jako matki Zbawiciela, który jest Bogiem i człowiekiem. Maryja w chwili zwiastowania postawiła wszystko na jedną kartę. Przełamała strach, bo zaufała całkowicie Bogu. Podjęła swą misję i choć nieraz jej wiara była wystawiona na próbę, nigdy nie zwątpiła w Tego, który ją wezwał, aby uczynić swoją matką według ludzkiej natury.