21
sierpnia
czwartek
Wspomnienie św. Piusa X, papieża
Rok liturgiczny: C/I
Pierwsze czytanie:
Sdz 11,29-39
Psalm responsoryjny:
Ps 40
Werset przed Ewangelią:
Ps 95,8ab
Ewangelia:
Mt 22, 1-14

Patroni:

  • św. Pius Pp X,
  • św. Agatonik, Zotyk i towarz.,
  • św. Cyriaca,
  • św. Kwadratus,
  • św. Euprepius,
  • św. Luxorius,
  • św. Bassa, Teognius, Agapiusz i Pistius ,
  • św. Privatus,
  • św. Sydoniusz Apolinary,
  • św. Bernard, Maria i Gratis ,
  • bł. Wiktoria Rasoamanarivo,
  • bł. Salwator Estrugo Solves,
  • bł. Rajmund Peiró Victorí,
  • bł. Brunon Zembol

Liturgia na dzień 2025-08-21:

Pierwsze czytanie

Sdz 11,29-39
Czytanie z Księgi Sędziów

Duch Pana był nad Jeftem, który przebiegał dzielnice Gileadu i Manassesa, przeszedł przez Mispa w Gileadzie, z Mispa w Gileadzie ruszył przeciwko Ammonitom. Jefte złożył też ślub Panu: «Jeżeli sprawisz, że Ammonici wpadną w moje ręce, wówczas ten, kto pierwszy wyjdzie od drzwi mego domu, gdy w pokoju będę wracał z pola walki z Ammonitami, będzie należał do Pana i złożę z niego ofiarę całopalną».

Wyruszył więc Jefte przeciw Ammonitom, zmuszając ich do walki, i Pan wydał ich w jego ręce. Rozgromił ich na przestrzeni od Aroeru aż do okolic Minnit, co stanowi dwadzieścia miast, i dalej aż do Abel-Keramim. Była to klęska straszna. Ammonici zostali poniżeni przez Izraela.

Gdy potem wracał Jefte do Mispa, do swego domu, oto córka jego wyszła na spotkanie, tańcząc przy dźwiękach bębenków, a było to dziecko jedyne; nie miał bowiem prócz niej ani syna, ani córki. Ujrzawszy ją, rozdarł swe szaty, mówiąc: «Ach, córko moja! Wielki ból mi sprawiasz! Ty też jesteś wśród tych, co mnie martwią! Oto bowiem nierozważnie złożyłem Panu ślub, którego nie będę mógł odmienić!»

Odpowiedziała mu ona: «Ojcze mój! Skoro ślubowałeś Panu, uczyń ze mną zgodnie z tym, co wyrzekłeś własnymi ustami, skoro Pan pozwolił ci dokonać pomsty na twoich wrogach, Ammonitach!»

Nadto rzekła do swego ojca: «Pozwól mi uczynić tylko to jedno: puść mnie na dwa miesiące, a ja udam się w góry z towarzyszkami moimi, aby opłakiwać moje dziewictwo».

«Idź!» – rzekł do niej. I pozwolił jej oddalić się na dwa miesiące.

Poszła więc ona i towarzyszki jej i w górach opłakiwała swoje dziewictwo. Minęły dwa miesiące i wróciła do swego ojca, który wypełnił na niej swój ślub.

Psalm responsoryjny

Ps 40
Ps 40 (39), 5. 7-8a. 8b-10 (R.: por. 8a i 9a)

Przychodzę, Boże, pełnić Twoja wolę.

Szczęśliwy człowiek, *
który nadzieję pokłada w Panu,
a nie naśladuje pysznych *
i skłonnych do kłamstwa.

Przychodzę, Boże, pełnić Twoja wolę.

Nie chciałeś ofiary krwawej ani z płodów ziemi, *
lecz otworzyłeś mi uszy,
nie żądałeś całopalenia i ofiary za grzechy. *
Wtedy powiedziałem: «Oto przychodzę.

Przychodzę, Boże, pełnić Twoja wolę.

W zwoju księgi jest o mnie napisane: †
Radością jest dla mnie pełnić Twoja wolę, mój Boże, *
a Twoje prawo mieszka w moim sercu».
Głosiłem Twoją sprawiedliwość w wielkim zgromadzeniu *
i nie powściągałem warg moich, o czym Ty wiesz, Panie.

Przychodzę, Boże, pełnić Twoja wolę.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Ps 95,8ab
Alleluja

Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych,
lecz słuchajcie głosu Pańskiego.
Alleluja

Ewangelia

Mt 22, 1-14
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: «Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść.

Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: „Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę; woły i tuczne zwierzęta ubite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!” Lecz oni zlekceważyli to i odeszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy, pozabijali.

Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić.

Wtedy rzekł swoim sługom: „Uczta weselna wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie”. Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala weselna zapełniła się biesiadnikami.

Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka nieubranego w strój weselny. Rzekł do niego: „Przyjacielu, jakże tu wszedłeś, nie mając stroju weselnego?” Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: „Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”. Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych».

[Wersja krótsza: Mt 22, 1-10]

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: «Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść.

Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: „Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę; woły i tuczne zwierzęta ubite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!” Lecz oni zlekceważyli to i odeszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy, pozabijali.

Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić.

Wtedy rzekł swoim sługom: „Uczta weselna wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie”. Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala weselna zapełniła się biesiadnikami.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Weselna szata

ks. Przemysław Krakowczyk ks. Przemysław Krakowczyk

Weselna szata  

Żydzi, dobrze znający Stary Testament, żyli nadzieją, że pewnego dnia zostaną zaproszeni na ucztę niebieską. Wierzyli, iż zasłużyli na nią z racji pochodzenia: są potomkami Abrahama, członkami narodu wybranego. Jezus prostuje to myślenie: sama przynależność etniczna, narodowa czy nawet religijna nie daje gwarancji zbawienia.

Spójrzmy na postępowanie bohaterów dzisiejszej perykopy. Gdy wybija godzina wejścia na ucztę, ich serca zaprzątają sprawy przyziemne. Jeden idzie na swoje pole, drugi do kupieckich interesów, inni znieważają królewskich sług, a nawet ich zabijają. To alegoria tego, co elity żydowskie uczyniły najpierw prorokom, a potem samemu Mesjaszowi.

Tym samym okazali się niegodni uczty Królestwa. Bóg więc kieruje zaproszenie do wszystkich – dobrych i złych, tych, którzy przestrzegają Prawa, i tych, którzy z niewiedzy lub zaniedbania go nie wypełniają. Od każdego jednak wymaga się nawrócenia i przemiany życia. Symbolizuje to weselna szata, w którą trzeba się przyodziać przed wejściem na ucztę.

Przyobleczmy się zatem w świętość postępowania, aby nie zostać wyrzuconymi precz – tam, gdzie „będzie płacz i zgrzytanie zębów”.