Materiał niemal gotowy. Co dalej z beatyfikacją spowiednika św. Faustyny?

„Zgłosiło się do mnie ponad dwadzieścia osób, które są przekonane, że doznały różnych łask za wstawiennictwem o. Józefa. Świadkowie ci złożyli już oficjalne świadectwa przed Trybunałem” – informuje o. Mariusz Balcerak SJ prowadzący proces beatyfikacyjny o. Józefa Andrasza.

O. Józef Andrasz, jezuita był spowiednikiem i kierownikiem duchowym św. Faustyny Kowalskiej. Z treści „Dzienniczka” wielkiej mistyczki wynika, że o. Andrasz mógł mieć na nią większy wpływ niż bł. ks. Michał Sopoćko. 1 lutego minie 66. rocznica śmierci o. Andrasza. Rok temu rozpoczął jego proces beatyfikacyjny. Jak mówi prowadzący ten proces o. Mariusz Balcerak SJ, niemal wszystkie materiały są już gotowe. Teraz kluczowa kwestia to cud potrzebny do beatyfikacji.

1 lutego o godz. 15.30 w bazylice Najświętszego Serca Jezusowego przy ul. Kopernika w Krakowie odprawiona zostanie Msza św. w intencji beatyfikacji jezuity. Msza będzie TRANSMITOWANA TUTAJ. Po Eucharystii, o godz. 17.00, w sali nr 9 Wspólnoty Akademickiej Jezuitów (WAJ) odbędzie się premiera filmu dokumentalnego „Powiernik świętych – o. Józef Andrasz”.

Prace doktorskie powstają

Zainteresowanie postacią o. Andrasza jest duże – przyznaje wicepostulator procesu beatyfikacyjnego o. Mariusz Balcerak SJ (formalnie główną osobą prowadzącą wszystkie procesy beatyfikacyjne i kanonizacyjne jezuitów na świecie jest postulator generalny zakonu w Rzymie). Po tym, jak 1 lutego 2025 r. oficjalnie rozpoczął się proces od zaprzysiężenia Trybunału i pierwszej sesji w Pałacu Arcybiskupów Krakowskich, w wielu mediach katolickich i świeckich ukazały się materiały o o. Andraszu. W minionym roku o. Balcerak został zaproszony do poprowadzenia kilkunastu rekolekcji w parafiach i zgromadzeniach zakonnych, podczas których mówił o Miłosierdziu Bożym oraz św. Faustynie i jej spowiedniku oraz o Najświętszym Sercu Jezusa.

Na temat o. Andrasza powstają obecnie dwie prace doktorskie, a dwie magisterskie zostały już napisane i obronione; w planach są kolejne. Ciekawym wątkiem okazało się pochodzenie o. Andrasza. Jak ustalono wstępnie – ale z dużym prawdopodobieństwem – jego pradziadek był Węgrem.

Znałem go osobiście

Pojawiły się też informacje o domniemanych cudach.

„Zgłosiło się do mnie ponad dwadzieścia osób, które są przekonane, że doznały różnych łask za wstawiennictwem o. Józefa. Świadkowie ci złożyli już oficjalne świadectwa przed Trybunałem”

– informuje o. Balcerak. Wszystkie te osoby dowiedziały się o procesie za pośrednictwem mediów.

„Pięć z nich znało osobiście o. Andrasza. Ci państwo mają dzisiaj ponad 90 lat, ale cieszą się znakomitą pamięcią. Podali sporo ważnych i ciekawych informacji”

– dodaje jezuita.

Czy któraś z tych spraw może zostać uznana za cud potrzebny do beatyfikacji? Zdaniem o. Balceraka jest jeszcze za wcześnie, żeby to ocenić. „Bardzo proszę o gorliwe modlitwy o uproszenie szczególnych łask, a także o dar beatyfikacji” – mówi wicepostulator.

Ile jeszcze może potrwać proces? O. Balcerak ocenia, że może to być kwestia trzech-pięciu lat. 95 proc. materiału jest już zgromadzone.

Wyślijcie relikwie na Sri Lankę

„Jestem przekonany, że o. Andrasz zasługuje na to, żeby być wzięty pod uwagę jako kandydat na ołtarze. To wszystko, czego się o nim dowiedziałem, świadczy o tym, że był człowiekiem kochającym Boga i oddanym Bogu. Przyczynił się też do świętości pięciu osób, które zostały obdarzone przez Kościół tytułami świętych, błogosławionych i sług Bożych” – podkreśla o. Balcerak. Ojciec Andrasz nie prowadził wprawdzie dziennika duchowego albo takie zapiski się nie zachowały, ale wiadomo całkiem sporo o jego życiu duchowym. Ciekawym źródłem mogą być np. jego odpowiedzi na listy czytelników zamieszane w piśmie „Posłaniec Serca Jezusowego”. Dużo zależy od zaistnienia i trwałości cudu.

Najbliższy ważny punkt na drodze do beatyfikacji to przygotowanie positio, czyli obszernego materiału na temat życia i sylwetki duchowej kandydata na ołtarze. Kiedy positio zostanie zatwierdzone, sługa Boży będzie miał oficjalny tytuł czcigodnego sługi Bożego.

Choć proces beatyfikacyjny jest w toku, już teraz pojawiły się prośby o relikwie o. Andrasza. Takie zapytania nadeszły nie tylko z Polski, ale także np. z Filipin, Stanów Zjednoczonych, Ameryki Południowej, Sri Lanki i kilku krajów europejskich, np. Włoch, Francji, Irlandii, Malty. Póki co, szczątki o. Andrasza spoczywają w jezuickiej kwaterze na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie. Ekshumacja ciała będzie jednym z etapów procesu beatyfikacyjnego.

W czerwcu w Krakowie na Uniwersytecie „Ignatianum” odbędzie się konferencja naukowa poświęcona słudze Bożemu o. Józefowi Andraszowi i jego wkładowi w kult Najświętszego Serca Pana Jezusa i Miłosierdzia Bożego.

Źródło: KAI

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama

reklama