reklama

Odmrozić ważny projekt. MEN konsekwentnie marginalizuje tradycyjne wartości w edukacji

Stowarzyszenie Katechetów Świeckich domaga się wznowienia prac nad obywatelskim projektem „Tak dla religii i etyki w szkole". Inicjatywa, zakładająca obowiązkowy wybór jednego z tych dwóch przedmiotów, od miesięcy pozostaje w sejmowej „zamrażarce", mimo że zebrała ponad pół miliona podpisów.

AS

dodane 28.01.2026 17:02

Projekt przeszedł pierwsze czytanie we wrześniu ubiegłego roku i – decyzją posłów – został skierowany do dalszych prac w dwóch komisjach sejmowych. Od tamtej pory nie podjęto jednak żadnych realnych działań legislacyjnych. W ocenie przedstawicieli środowiska katechetów brak reakcji ze strony marszałka Sejmu jest równoznaczny z blokowaniem inicjatywy, która dotyczy wychowania młodego pokolenia. Dlatego Stowarzyszenie wystosowało oficjalne pismo, domagając się uruchomienia prac parlamentarnych.

Przedstawiciele SKŚ podkreślają, że projekt nie wprowadza przymusu uczęszczania na katechezę, lecz gwarantuje każdemu uczniowi udział w zajęciach opartych na wartościach – do wyboru religia albo etyka. Zwracają uwagę, że szczególny nacisk położono na rozwój i realne wzmocnienie nauczania etyki, co ma objąć wszystkich uczniów, niezależnie od światopoglądu ich rodzin. W ich przekonaniu jest to odpowiedź na realną potrzebę wychowania moralnego i aksjologicznego w szkole.

Krytycy obecnej bierności władz sejmowych wskazują, że brak procedowania projektu świadczy o niechęci rządzącej koalicji wobec inicjatyw wzmacniających wychowanie do wartości. W ich ocenie kontrastuje to z jednoczesnymi działaniami Ministerstwa Edukacji Narodowej, które – zamiast wspierać religię i etykę – promuje nowe przedmioty i rozwiązania określane jako ideologiczne, w tym tzw. edukację zdrowotną.

Zwraca się uwagę, że walka z obecnością religii w szkole idzie w parze z ograniczaniem roli historii i wychowania patriotycznego. Zdaniem krytyków resort edukacji konsekwentnie realizuje program światopoglądowy, który marginalizuje tradycyjne wartości i osłabia konstytucyjne prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.

Warto przypomnieć, że redukcja godzin religii doprowadziła wielu katechetów do utraty pracy lub znaczącego ograniczenia zatrudnienia, bez zapowiadanej wcześniej pomocy ze strony ministerstwa. Według przedstawicieli środowiska decyzje te były podejmowane nagle, bez okresu przejściowego i zabezpieczenia socjalnego.

Całość prowadzi do wniosku, że spór wokół projektu „Tak dla religii i etyki w szkole" nie dotyczy wyłącznie statusu jednego przedmiotu, lecz szerszej wizji wychowania, roli państwa w edukacji oraz miejsca wartości moralnych w polskiej szkole. W ocenie inicjatorów projektu jego „odmrożenie" byłoby krokiem w stronę realnej debaty sejmowej i dania rodzicom oraz uczniom prawa do wyboru edukacji opartej na trwałych fundamentach aksjologicznych.

Źródło: Nasz Dziennik 

1 / 1

reklama