reklama

Poseł Józefaciuk poprowadzi warsztaty o hejcie dla uczniów w Kielnie. „Panie pośle… dajże Pan im spokój"

Szkoła Podstawowa w Kielnie organizuje warsztaty na temat hejtu, które poprowadzi poseł Marcin Józefaciuk. Oburzeni rodzice chcą wypisać z nich dzieci. Mec. Jerzy Kwaśniewski z Ordo Iuris pyta wprost: przecież publicznie i jako polityk Pan kwestionował wersję przedstawianą przez młodzież! A teraz chce Pan z pozycji nauczyciela z nimi prowadzić zajęcia?

Agata Ślusarczyk

dodane 05.03.2026 15:32

Warsztaty poświęcone problemowi hejtu, które ma poprowadzić poseł Marcin Józefaciuk, zaplanowano na 6 marca w Szkole Podstawowej im. Obrońców Westerplatte w Kielnie. Zajęcia mają być skierowane do uczniów klas V-VIII. „O organizowanych przez szkołę warsztatach dowiedzieliśmy się od dyrekcji dwa dni temu. Jesteśmy oburzeni, nie zgadamy się na to, by nasze dzieci uczył poseł, który broni przed hejtem nauczycielki, która wyrzuciła do kosza na śmieci krzyż” – mówi Opoce Agata Komola, mama ucznia. 

Stronnicze warsztaty 

Zbulwersowani rodzice wysłali do szkolnej dyrekcji oświadczenie wychowawcze, w którym nie zgadzają się na uczestnictwo dzieci w warsztatach. „Niektórzy tego dnia nie poślą dzieci do szkoły" – uważa jedna z mam. 

W składanym do dyrekcji piśmie podkreślają, że tematyka dotycząca hejtu, choć pozytywna i akceptowalna, daje podstawy do licznych nadużyć i nieprawidłowości. 

„Tak samo osoba niezwykle kontrowersyjnego polityka Marcina Józefaciuka, który publicznie i jednoznacznie zabierał głos, opowiadając się po stronie nauczycielki języka angielskiego, która zdjęła i wyrzuciła na oczach uczniów krzyż do kubła na śmieci, nie daje rękojmi do poprowadzenia tych warsztatów w sposób rzetelny i obiektywny. Przeciwnie, wybór osoby Marcina Józefaciuka traktuję jako kolejny przykład rażącego naruszenia standardów obiektywizmu i bezstronności władz Szkoły oraz potwierdzenie jednoznacznego ich zaangażowania politycznego” – podkreślają w oświadczeniu rodzice.

Panie pośle…

Do organizowanych w szkole w Kielnie warsztatów odniósł się w mediach społecznościowych mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Ordo Iuris. „Czy naprawdę skołatana szkoła w Kielnie potrzebuje polityków prowadzących lekcje »antydyskryminacyjne«?” – pyta. 

„Panie pośle… dajże Pan im spokój. Przecież publicznie i jako polityk Pan kwestionował wersję przedstawianą przez młodzież! A teraz chce Pan z pozycji nauczyciela z nimi prowadzić zajęcia?” – napisał mec. Kwaśniewski, informując jednocześnie o przygotowywanym dla rodziców oświadczeniu o rezygnacji z zajęć. 

Halloweenowy gadżet 

Poseł Józefaciuk wielokrotnie powielał narrację narzuconą przez nauczycielkę języka angielskiego, która tłumacząc się publicznie, mówiła o krzyżu – „gadżet od halloweenowego stroju, którym bawiły się dzieci, a następnie powiesiły go nad klatką chomika – w miejscu, w którym wcześniej wisiał zegar”. Poseł argumentował, że aby doszło do znieważenia symbolu religijnego, musi to być świadoma akcja. „Czy biorą państwo pod uwagę, że jednak scenariusz jest trochę inny. Dochodzą do mnie informacje, że to było coś na zasadzie wyzwania internetowego uczniów” – mówił poseł Józefaciuk podczas konferencji prasowej w Sejmie 12 stycznia poświęconej profanacji w Kielnie, którą zorganizowała Konfederacja Korony Polskiej.

W obronie przed hejtem nauczycielki złożył także interpelację do MEN w sprawie powołania Rzecznika Praw Nauczycieli i Pracowników Oświaty. „Tymczasem to nasze dzieci, które były świadkami profanacji krzyża, są hejtowane. Publicznie przedstawiane są nieprawdziwe fakty i zachowania, które nigdy nie miały miejsca” – mówi Agata Komola. 

Mogę zdjąć ten krzyż

Redakcja Opoki pojechała do Kielna, by oddać głos tym, którzy z obrońców krzyża stali się ofiarami hejtu. Z rozmów z rodzinami i katechetką ze szkoły z Kielna wynika, że krzyż wielokrotnie wcześniej znikał z klasy, w której zajęcia prowadziła nauczycielka języka angielskiego. Dzieci z powrotem go tam zawieszały. Jedna z uczennic usłyszała wówczas od nauczycielki angielskiego: „Nie jestem osobą wierzącą, mogę ten krzyż zdjąć”.

Kulminacyjny moment nastąpił 15 grudnia, kiedy nauczycielka angielskiego zdjęła krzyż i na oczach uczniów wyrzuciła go do kosza na śmieci, używając przy tym wulgarnych słów. Oburzeni rodzice, wobec braku reakcji dyrekcji szkoły, zaprotestowali przeciw profanacji symbolu religijnego. 

„W tej całej sprawie dla mnie priorytetem jest teraz obrona prawdy” – mówiła Opoce Anita Malek, mama ucznia z VII B. „Nasz syn był świadkiem zdarzenia. Po tym, co przeczytał w internecie, bardzo to przeżył. Zrobił nawet zdjęcie sali, by pokazać, że krzyż wisiał w godnym miejscu, a nie „na klatce dla chomika”, jak sugerowały niektóre media” – dodaje.

Anita Malak napisała maila do szkoły, prosząc o przeprowadzenie rozmowy wychowawczej z klasą na temat dezinformacji w mediach. „Miałam także cichą nadzieję, że szkoła przyczyni się do sprostowania fałszywych informacji podawanych ze strony nauczycielki... Tymczasem na spotkaniu z panią pedagog dzieci nie mogły nawet wypowiedzieć się na temat tego, co zaszło" – mówiła Opoce.

Warsztaty z posłem Marcinem Józefaciukiem z pewnością nie służą sprawie, ale ją dodatkowo zaognią. Dla zaangażowanych w obronę krzyża rodziców to pokłosie walki o krzyż i prawdę. I na dowód pokazują zdjęcia nauczycielek z Kielna z wizyty w Sejmie u… posła Józefaciuka.

1 / 1

reklama