Brak edukacji to trampolina do ubóstwa

Na świecie jest 250 mln dzieci, które nie potrafią czytać i pisać. Liczba ta systematycznie się zwiększa w związku z pandemią koronawirusa, która ograniczyła młodym ludziom dostęp do edukacji. Najcięższa sytuacja panuje w krajach najbiedniejszych, gdzie nie ma możliwości zorganizowania zdalnego nauczania.

Z ponad półtora miliarda uczniów, którzy ze względu na zagrożenie koronawirusem przestali chodzić do szkół, aż 463 miliony, czyli ponad 30 proc., nie miało dostępu do edukacji na odległość. Dysproporcje te są szczególnie widoczne w krajach o niskich dochodach. W rejonie Afryki Subsaharyjskiej 90 proc. uczniów nie ma dostępu do komputera ani Internetu.

Również w Europie pogarsza się sytuacja ekonomiczna wielu rodzin. W warunkach skrajnego ubóstwa znajduje się we Włoszech prawie dwa miliony gospodarstw domowych, w tym prawie 1,3 mln dzieci. „Brak edukacji to w społeczeństwie trampolina do ubóstwa. Szkoła musi stać się priorytetem dla opinii publicznej i dla instytucji państwa” – uważa Samantha Tedesco ze stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce.

- Szkoła jest w rzeczywistości miejscem, gdzie młody człowiek ma szansę pokonać nierówności wynikające z pochodzenia, czy biedy. Każde dziecko może być w niej docenione za to, kim jest i przy odpowiednim wsparciu w przyszłości przyczynić się do rozwoju społeczeństwa. Inwestycja w edukację oznacza ofiarowanie młodzieży narzędzi do tworzenia trwałych i stabilnych społeczeństw oraz do niwelowania wykluczenia społecznego – uważa Samantha Tedesco. – Badania pokazują, że najbiedniejsze rodziny to te, w których jest mniej wykształcenia. W szkole dorastają dorośli jutra, ludzie, którzy wkrótce przejmą kontrolę nad naszym społeczeństwem i światem. Jeżeli nie zdobędą odpowiedniej edukacji, nie będą mogli wziąć odpowiedzialności za losy planety.

źródło: vaticannews.va

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama