Metropolita Chalcedonu: Rosyjski Kościół Prawosławny to nie Kościół, ale machina propagandowa

„Wypływamy na nieznane wody” – podkreślił metropolita chalcedoński Emanuel (Adamakis) w wywiadzie dla greckiego dziennika „Katimerini”. Według hierarchy, w Fanarze, siedzibie prawosławnego Patriarchatu Konstantynopolskiego, uważa się, że oświadczenie wywiadu Federacji Rosyjskiej jeszcze bardziej zaostrza kryzys w stosunkach między Patriarchatem Ekumenicznym a Patriarchatem Moskiewskim.

Według metropolity Emanuela oświadczenie rosyjskiego wywiadu jest bezpośrednim potwierdzeniem całkowitej identyfikacji Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego z rosyjskim kierownictwem i „jego przekształceniem w broń propagandy politycznej”.

Rosyjski atak propagandowy na Patriarchę Konstantynopola

„Był to bezprecedensowy atak na Patriarchę ekumenicznego, który zawierał szczególnie ostre wypowiedzi pod jego adresem. Fanar zazwyczaj unika komentowania takich działań, jednak w tym przypadku oświadczył o „wyraźnie sfabrykowanych scenariuszach, fałszywych wiadomościach, obelgach i zmyślonych informacjach. Osobisty atak na Patriarchę Ekumenicznego jest kluczowym elementem odróżniającym ten incydent od poprzednich ataków na patriarchat ekumeniczny. Fanar uważa, że do takiej retoryki doprowadziły nowe tendencje w stosunkach między Kremlem a Białym Domem. Być może Rosjanie chcą sprawdzić, jak strona amerykańska zareaguje na atak na Patriarchę Ekumenicznego" – powiedział Emanuel.

Rosyjska cerkiew próbuje zdominować prawosławie

Zwrócił uwagę, że od 2013 roku, kiedy Święty Synod Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego ogłosił, że kwestionuje prymat Patriarchy Ekumenicznego Bartłomieja I, ujawniając tym samym szersze zamiary podważenia jego roli i wpływów, wiele się wydarzyło. Zgodnie z decyzją Świętego Synodu Patriarchatu Ekumenicznego z kwietnia 2018 r. przyznanie autokefalii Prawosławnemu Kościołowi Ukrainy stało się punktem zwrotnym, który jeszcze bardziej pogłębił kryzys. Strona rosyjska metodycznie i wytrwale pracuje nad wzmocnieniem swojego wpływu na szereg patriarchatów, jednocześnie dążąc do podważenia niedawnego spotkania między Patriarchą Ekumenicznym a papieżem Leonem XIV, które odbyło się z okazji obchodów rocznicy Pierwszego Soboru Powszechnego w Niecei.

„Barbarzyństwo staje się normą”

W odpowiedzi na ostre oświadczenia rosyjskich służb wywiadowczych pod adresem patriarchy Bartłomieja metropolita Emanuel trafnie zauważył: „Stwarza to nową rzeczywistość, ponieważ „barbarzyństwo ma tendencję do stania się normą... Kiedy dyskurs teologiczny ulega degeneracji, a samo Ewangelia staje się narzędziem przymusu państwowego i politycznej oportunistycznej wygody, wtedy niestety pozostaje tylko obelga”.

Na pytanie, o oznacza fakt, że to konkretne oświadczenie pochodziło od Służby Wywiadu Zagranicznego Rosji, metropolita Emanuel odpowiedział:  „Sama wzmianka o Służbie Wywiadu Zagranicznego Rosji jest najbardziej wymownym „dowodem prawdy” dla Patriarchatu Moskiewskiego, ponieważ fasada kościelna całkowicie się zawaliła. To niebezpiecznie legitymizuje fakt, że decyzje synodalne, święte kanony i autentyczny etos kościelny zostały odrzucone i zastąpione przez „służby” i świeckie mechanizmy, demonstrując w ten sposób absolutną sekularyzację i całkowity brak myślenia kościelnego. Główny problem, do którego prowadzi ta sytuacja, dotyczy przekształcenia Kościoła w zwykły mechanizm propagandy, co jest naprawdę niepokojące, jeśli spojrzeć na to przez pryzmat kryteriów teologicznych, ponieważ Kościół przestaje być przestrzenią Ducha Świętego, a jego teologia zostaje całkowicie wyparta przez geopolityczną celowość”.

Jeśli chodzi o słowne obelgi, którymi rosyjskie służby wywiadowcze zaatakowały patriarchę Bartłomieja, metropolita Emanuel wyjaśnia to w następujący sposób: „Skrajność tych charakterystyk wynika z duchowej degradacji dyskursu teologicznego, ponieważ przemoc – czy to słowna, czy fizyczna – zawsze była elementem paniki i słabości. Wspomina się o `neonazistach` i `agentach` – niezwykle obciążających terminach, używanych bez bojaźni Bożej. Być może brak rzeczywistego wroga spowodował konieczność wymyślania celów, aby osiągnąć wewnętrzną spójność wśród swoich wiernych. Rosja staje się wyimaginowanym wrogiem, a Jego Świątobliwość Patriarcha Ekumeniczny staje się dla nich idealnym „przeciwnikiem”, ponieważ jego ekumeniczny status sprawia, że jest on z definicji niewygodnie czytelny według ich własnych standardów.

Konstantynopol: autokefalia Ukrainy jest nieodwracalna

Metropolita Emanuel ponownie podkreślił: „Musimy jasno stwierdzić: Patriarchat Ekumeniczny nigdy nie zmieni swojego stanowiska w sprawie Ukrainy i kanonicznego przyznania autokefalii, ponieważ kwestia ta została rozstrzygnięta przez Kościół i jest nieodwracalna. W tej chwili widzą już pęknięcia w regionie bałtyckim, Mołdawii i Estonii – regionach, które uważali za niekończącą się spuściznę sowiecką. Jednak struktura ta nie wytrzymała próby, odsłaniając środowisko, w którym żądanie wolności funkcjonuje raczej jako egzystencjalna konieczność niż jako manewr polityczny”.

Metropolita Emanuel dodał: „W krajach bałtyckich sytuacja od wielu lat charakteryzuje się napięciem. Jednak obecnie zasadniczo zmienia się wola samego narodu, który dąży do duchowej integracji z europejską rzeczywistością i odrzuca Patriarchat Moskiewski, błogosławiący wojnę. Należy podkreślić, że Patriarchat Ekumeniczny nie stworzył tego problemu, a raczej przyszedł, aby uzdrowić kanoniczny chaos Patriarchatu Moskiewskiego. Nie zapominajmy, że zarówno Kościół estoński, jak i łotewski zostały już ogłoszone autonomicznymi przez Patriarchat Ekumeniczny, podczas gdy dziś utworzenie Egzarchatu Patriarchatu Ekumenicznego na Litwie daje nadzieję przestraszonym prawosławnym chrześcijanom. Każdy powinien wiedzieć, że drzwi Patriarchatu Ekumenicznego są i zawsze pozostaną otwarte dla szczerego dialogu”.

12 stycznia br. biuro prasowe Służby Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej wydało oświadczenie zatytułowane „Patriarcha Bartłomiej: Antychrystem z Konstantynopola” i irytuje się działalnością duszpasterską patriarchy Bartłomieja. Nie mogą mu wybaczyć Tomosu (autokefalii) dla Prawosławnego Kościoła Ukrainy, a teraz widzą w patriarsze Bartłomieju „obsesję na punkcie wyparcia rosyjskiego prawosławia z terytorium krajów bałtyckich” i nie tylko.

Źródło: KAI

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama

reklama