Dziekan katedry w Toledo rezygnuje po kontrowersyjnym nagraniu teledysku

Ks. Juan Miguel Ferrer Grenesche, dziekan katedry w Toledo, złożył swoją rezygnację w związku z niewłaściwym wykorzystaniem przestrzeni sakralnej w teledysku, który zawiera zmysłowe sceny tańca w wykonywane w świątyni.

Hiszpański raper C. Tangana wydał teledysk do swojej piosenki „Ateo” (Ateista) 7 października, nagrany z argentyńską piosenkarką Nathy Peluso. W teledysku oboje wykonują zmysłowe i prowokacyjne tańce wewnątrz katedry.

W oświadczeniu dla hiszpańskiej prasy, które zostało opublikowane przez Europa Press 12 października, o. Ferrer powiedział, że sprawę skomplikowały „błędy w komunikacji” i nie żałuje swojego pierwszego oświadczenia, w którym usprawiedliwił nagranie teledysku.


Według niego  to, co wtedy powiedział „było prawdą i wyjaśniłem powody, dla których pozwolenie zostało udzielone”. Przyznał jednak, że podczas nagrywania występu nie było przedstawicieli katedry, którzy mogliby zwrócić uwagę na „rzeczy, które później wywołały zgorszenie u niektórych osób. To była porażka”.

„Dziekan wyraża prośbę o przebaczenie ze strony instytucji, w imieniu własnym i w imieniu różnych elementów kapituły katedralnej, o ile ponoszą odpowiedzialność, za wszystkie błędy i uchybienia, które mogły być popełnione słowem, czynem i zaniechaniem w ostatnich wydarzeniach”, napisała Archidiecezja Toledo 12 października.

Archidiecezja oświadczyła, że kapłan wyraził swoją „pełną jedność” z arcybiskupem Francisco Cerro Chaves „i Kościołem diecezjalnym”. Archidiecezja zaznaczyła również, że „na mocy wewnętrznych przepisów kapituły katedralnej, obowiązujących od lat, pieniądze zebrane z nadzwyczajnych działań katedry przeznaczane są na dzieła charytatywne”. C. Tangana zapłacił 15 tys. euro za wykorzystanie katedry w teledysku.

Rezygnacja ks. Ferrera wejdzie w życie 16 października. Jego kadencja jako dziekana miała się upłynąć 5 listopada.

Dziekan katedry stwierdził także, że prośby o pozwolenie na tego typu nagrania nie są zwykle przekazywane arcybiskupowi, co „może być kolejnym niedopatrzeniem, które pozwoliłoby uniknąć niektórych trudności, których doświadczyliśmy”. „Przyjmuję do wiadomości wszelką krytykę i to, że się myliłem, ale kiedy jestem napominany, chciałbym, aby to było robione z miłością i szacunkiem” - powiedział.

Według kapłana cała ta sprawa to już „kwestia przeszłości, a obecnie pragnie, aby wszyscy byli spokojni i żyli w pokoju i aby nie było żadnych napięć”. „Jestem przekonany, że muzyka takiego czy innego gościa, należącego do naszej wiary, i to czego szukamy, to czynienie dobra ludziom i mam nadzieję, że po całym tym bólu i tej kontrowersji wszyscy będziemy starali się czynić jakieś dobro dla siebie nawzajem” – powiedział ks. Ferrer.

Jak stwierdził kapłan 8 października, „teledysk przedstawia historię nawrócenia dzięki ludzkiej miłości. Słowa piosenki brzmią: «Byłem ateistą, ale teraz wierzę, bo taki cud jak Ty musiał zstąpić z nieba»”.

Trudno nie postawić tu jednak pytania, czy faktycznie chodzi tu o nawrócenie w rozumieniu chrześcijańskim – uznanie swojego grzechu i zwrócenie się do Boga z prośbą o przebaczenie i zbawienie? Wyjaśnienia ks. Ferrero wydają się mocno naiwne.

Archidiecezja Toledo oświadczyła 8 października, że arcybiskup „był całkowicie nieświadomy istnienia tego projektu, jego treści i końcowego rezultatu,” i że „głęboko żałuje tych wydarzeń i nie aprobuje obrazów nagranych” w katedrze. Arcybiskup Toledo poprosił „pokornie i szczerze o przebaczenie wszystkich wiernych świeckich, osoby konsekrowane i księży, którzy poczuli się słusznie zranieni przez to niewłaściwe wykorzystanie świętego miejsca”.

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama