Ostatnie namaszczenie jako „posługa ratunkowa”. Apel brytyjskiego biskupa

Informacje o tym, że do zaatakowanego przez zamachowca brytyjskiego parlamentarzysty Davida Amessa nie dopuszczono księdza, który chciał udzielić mu ostatniego namaszczenia, wywołały krytyczne komentarze pod adresem policji. Głos zabrał także bp Mark Davies z Shrewsbury.

Biskup zaapelował do ustawodawców o zwiększenie prawnego uznania dla sakramentalnej posługi przy umierających. „Każdy wierzący katolik pragnie po raz ostatni usłyszeć słowa przebaczenia i rozgrzeszenia przez Chrystusa, być wzmocnionym łaską namaszczenia wraz z zapewnieniem modlitwy Kościoła i zawsze, gdy jest to możliwe, przyjąć Komunię Świętą” – podkreślił hierarcha.

Jak zauważył, potrzeba ta jest respektowana w szpitalach czy domach pomocy, ale nie zawsze w sytuacjach krytycznych. „Mam nadzieję, że z tej straszliwej tragedii może wyniknąć lepsze zrozumienie znaczenia godziny śmierci dla chrześcijan i działania Kościoła jako «posługi ratunkowej». Niech sir David spoczywa w pokoju” – powiedział bp Davies.

Tim Stanley na łamach The Telegraph zwrócił natomiast uwagę, że „brak ogólnokrajowej polityki w sprawie ostatniego namaszczenia oznacza, że dostęp księdza do osoby umierającej może zależeć od okoliczności (zrozumiałe, ponieważ nie chce się przeszkadzać policji w wykonywaniu obowiązków) – albo, co jest o wiele mniej wybaczalne, od upodobań religijnych poszczególnych oficerów dyżurnych”.

Źródło: DoRzeczy.pl, catholicnewsagency.com

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama