reklama

KE: uzależniająca konstrukcja TikToka narusza unijne prawo. Chodzi o zagrożenie dla dzieci

Komisja Europejska oświadczyła w piątek, że uzależniająca konstrukcja TikToka narusza przepisy unijnego Aktu o usługach cyfrowych (DSA). Według niej nieskończone przewijanie, automatyczne odtwarzanie i spersonalizowane rekomendacje prowadzą do kompulsywnego korzystania z TikToka, zwłaszcza przez dzieci.

AA

dodane 06.02.2026 14:40

Rzecznik KE Thomas Regnier powiedział dziennikarzom, że TikTok nie dokonał prawidłowej oceny, w jaki sposób jego uzależniające funkcje mogą zaszkodzić użytkownikom, co jest obowiązkiem platformy na mocy Aktu o usługach cyfrowych. Według Regniera ta chińska platforma nie wdrożyła też skutecznych środków ograniczających takie ryzyko.

KE wszczęła dochodzenie wobec TikToka w związku z modelem stosowanym przez tę platformę w lutym 2024 r. Wydana w piątek ocena jest wstępna.

„TikTok ma teraz prawo do obrony. Jeśli nie zrobi tego prawidłowo, KE może wydać decyzję o stwierdzeniu niezgodności, skutkującą nałożeniem grzywny w wysokości 6 proc. globalnego rocznego obrotu firmy” – zapowiedział rzecznik KE.

W ocenie KE uzależniająca konstrukcja TikToka stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia psychicznego i dobrego samopoczucia korzystających z niej dzieci.

Jak podała KE, TikTok dociera do 170 mln użytkowników w Unii Europejskiej, z czego większość stanowią dzieci. Jest on najpopularniejszą platformą wśród młodzieży w wieku od 13 do 18 lat. Według KE blisko co dziesiąty użytkownik TikToka w wieku od 12 do 15 lat (7 proc.) spędza na tej platformie od czterech do pięciu godzin dziennie.

„To wszystko się dzieje, ponieważ TikTok oferuje nieskończone przewijanie, automatyczne odtwarzanie, powiadomienia push i wysoce spersonalizowane systemy rekomendacji. Te funkcje prowadzą do kompulsywnego korzystania z aplikacji, zwłaszcza przez dzieci” – wymienił rzecznik KE.

W ocenie KE zarządzanie czasem spędzanym przed ekranem i kontrola rodzicielska nie działają prawidłowo na TikToku.

Wobec TikToka prowadzone jest także m.in. postępowanie dotyczące zarządzania ryzykiem związanym z wyborami i debatą publiczną. KE uruchomiła postępowanie po unieważnieniu pierwszej tury wyborów prezydenckich w Rumunii w 2024 r. Wygrał ją mało znany prorosyjski radykał Calin Georgescu. Sąd Konstytucyjny Rumunii dopatrzył się w jego kampanii, prowadzonej głównie na TikToku, nadużyć i unieważnił głosowanie.

Natomiast KE jest zadowolona ze współpracy z TikTokiem w kwestii ochrony wyborów. Regnier powiedział w środę, że platforma ta jest w tym postępowaniu „niezwykle chętna do współpracy”.

Źródło: Logo PAP

1 / 1

reklama