reklama

Wiara pod garnkiem... gaśnie

ks. Przemysław Krakowczyk ks. Przemysław Krakowczyk

dodane 13.01.2026 10:17

Jezus używa obrazu lampy oliwnej. Jej sens istnienia polega na spalaniu się, by dawać światło innym. Ukrycie jej pod korcem (naczyniem) dusi płomień. To ostrzeżenie przed chrześcijaństwem „prywatnym”, ukrytym, wstydliwym. Wiara nie jest tylko moją intymną sprawą, którą chowam pod łóżkiem poprawności politycznej. Jeśli zapalił we mnie ogień, to po to, by ogrzewał dom – moją rodzinę, środowisko pracy. Światło nie musi krzyczeć, że świeci. Ono po prostu jest i przez to zmienia rzeczywistość.

Druga część wypowiedzi Jezusa wprowadza prawo duchowej ekonomii: „Kto ma, temu będzie dane”. To brzmi niesprawiedliwie w logice tego świata, gdzie wspiera się słabszych. Ale w życiu duchowym oznacza to dynamikę rozwoju. Wiara, którą się dzielisz, rośnie. Miłość, którą rozdajesz, mnoży się. Jeśli natomiast trzymasz wiarę tylko dla siebie («zakopujesz talent»), skarłowacieje ona i zginie. Stagnacja w życiu duchowym to w rzeczywistości cofanie się.

„Taką miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam”. To zasada lustra. Jeśli mierzysz innych miarą surowości, osądu i skąpstwa – życie (i Bóg) odda ci to samo. Jeśli mierzysz miarą hojności, przebaczenia i wielkoduszności – otrzymasz to z nawiązką. Bóg nie da się prześcignąć w hojności, ale potrzebuje Twojego otwartego serca (Twojej miary), by w nie wlać swoje dary. Powiększ swoją miarę!

1 / 1

reklama