reklama

Demografia to sprawa szczególnie ważna dla przyszłości Polski

Brak zastępowalności pokoleń to problem, który dotknie każdego, bez względu na wyznawane poglądy. Wpłynie więc też negatywnie na funkcjonowanie państwa, na sytuację gospodarczą i społeczną – powiedział poseł Bartłomiej Wróblewski. Właśnie dlatego ma powstać Instytut Rodziny i Demografii wspierający rodziny.

Grupa posłów PiS stworzyła projekt ustawy dotyczący utworzenia Instytutu Rodziny i Demografii. Jak tłumaczy poseł Wróblewski w wywiadzie dla „Gazety Polskiej Codziennie”, Polska zmaga się z wieloma problemami i wyzwaniami. Wśród nich jest także sprawa rodziny i demografii, którą trzeba podjąć ze względu na przyszłość kraju.

„W długofalowej perspektywie o losie i pozycji Polski będzie decydowała demografia. Ta jest z kolei pochodną kondycji naszych rodzin. Sprawy te są więc szczególnie istotne dla naszej przyszłości. Pogarszająca się sytuacja demograficzna jest wielkim wyzwaniem nie tylko dla Polski, lecz także całego kontynentu” – powiedział.

Jak zaznaczył, tego typu instytucje są m.in. w Czechach, na Słowacji, na Węgrzech, ale także w Stanach Zjednoczonych. „Jesteśmy jedynym krajem w Grupie Wyszehradzkiej, gdzie takiej instytucji jeszcze nie ma” – dodał.

Podkreślił, że instytut będzie się uzupełniał z działaniami rządu dotyczącymi demografii, ale zachowa autonomię, dzięki czemu będzie działał w oddaleniu od bieżącej polityki.

„Instytut ma kompleksowo podejmować sprawy rodziny i demografii. Ma być instytucją analityczno-badawczą, a jednocześnie ma zadanie także tworzyć pro¬pozycje konkretnych działań w zakresie wsparcia rodziny. Dalej, ma na różne sposoby promować postawy prorodzinne. Prezes instytutu ma mieć kompetencje rzecznikowskie, czyli być swego rodzaju rzecznikiem praw rodziny. Instytut będzie działał na rzecz ochrony konstytucyjnych praw rodziny, rodziców i dzieci” – wyliczał poseł.

Zaznaczył też, że krytykowanie wspierania rodzin przez środowiska liberalno-lewicowe jest bardzo nieroztropne.

„Środowiska progresywne reagują alergicznie na promowanie i wspieranie rodzin, ponieważ dominuje u nich obecnie emocja rewolucyjna. Chcą zerwać z tym, co było, i budować nowy świat. Elementem tej rewolucji ma być rezygnacja, a w każdym razie przemodelowanie tej najbardziej podstawowej wspólnoty społecznej, jaką jest właśnie rodzina. Pomijając już nawet element ideologiczny, to jest to krytyka mocno nieroztropna z bardzo praktycznych powodów” – mówił poseł.

Problemy demograficzne dotkną całe społeczeństwa i wpłynął negatywnie na wiele aspektów ich funkcjonowania.

„Mamy w Europie do czynienia z coraz poważniejszym kryzysem demograficznym. Brak zastępowalności pokoleń oznacza, że będziemy mieli coraz mniej młodych osób na rynku pracy. Będzie mniej tych, którzy pracują na emerytury wszystkich Polaków. To problem, który dotknie każdego, bez względu na wyznawane poglądy. Wpłynie więc też negatywnie na funkcjonowanie państwa, na sytuację gospodarczą i społeczną. Instytut ma pracować nad rozwiązaniami, które miałyby osłabić skutki kryzysu demograficznego. Oczywiście nie ma jednej, prostej recepty na wspomniane problemy, ale podjęcie działań jest konieczne. To wspólny interes nas wszystkich” – zaznaczył poseł Wróblewski.

Źródło: „Gazeta Polska Codziennie”


« 1 »

Tu możesz nas wesprzeć

Darowizna

reklama

Pekao