Gdzie wypoczywał kard. Stefan Wyszyński?

Maria i Józef Półturzyccy zebrali w swoim naukowym artykule wszelkie ślady i pamiątki pobytów Prymasa Tysiąclecia w różnych miejscach.

W sieci można znaleźć ciekawy artykuł Marii i Józefa Półturzyckich „Miejsca wypoczynku Kardynała Stefana Wyszyńskiego – ślady i pamiątki jego pobytów. Studia Prymasowskie 3”. Artykuł został opracowany do korzystania z niego w Internecie, dzięki Muzeum Historii Polski w ramach prac podejmowanych na rzecz zapewnienia otwartego, powszechnego i trwałego dostępu do polskiego dorobku kulturalnego i naukowego. Autorzy wymieniają w nim miejsca, do których kardynał chętnie się udawał, zarówno przed swoim powołaniem, jak i po wejściu na drogę kapłańską, a także w momencie, gdy był już kardynałem i prymasem. 

W czasie dzieciństwa głównym miejscem wypoczynku była miejscowość, w której się urodził. „Zuzela i jej okoliczne pola oraz łąki nad Bugiem były nie tylko terenem życia i nauki, ale także miejscem wypoczynku i wakacji, które Stefan spędzał z siostrami w domu rodziców” – czytamy. W latach dorastania spędzał wakacje oraz przerwy świąteczne w Andrzejewie. Od kwietnia 1910 roku znajdował się tam nowy dom rodziny Wyszyńskich. „Tam podczas wakacji 1917 roku Stefan uzyskał zgodę rodziców na wybór stanu duchownego i kontynuowanie nauki w Liceum im. Piusa X, które było zarazem Niższym Seminarium Duchownym we Włocławku. Na ferie zimowe przyjechał w grudniu tego roku jeszcze do Andrzejewa. Jednak już w czasie Wielkiej Nocy przebywał we Wrociszewie koło Warki, gdzie jego ojciec podjął pracę organisty. Wrociszew, położony w dolinie Pilicy między Warką a Białobrzegami, stał się na wiele lat miejscem odpoczynku i spotkań z rodziną przyszłego Prymasa Polski i Kardynała” – piszą Półturzyccy. „W Andrzejewie i Wrociszewie umieszczono pamiątkowe tablice przypominające o związkach Prymasa Tysiąclecia z tymi miejscowościami. Gimnazjum w Andrzejewie przyjęło kardynała Stefana Wyszyńskiego za swego patrona. W Zuzeli zorganizowano cały kompleks upamiętniający Prymasa Tysiąclecia. Jego imię nosi szkoła podstawowa. W drewnianym budynku po remoncie zorganizowano Muzeum lat dziecięcych Prymasa”. Stefana Wyszyńskiego ochrzczono w Zuzeli, więc tamtejsza chrzcielnica jest śladem szczególnym. Tuż obok chrzcielnicy umieszczono tablicę z białego marmuru informującą o dacie chrztu przyszłego Prymasa. Nad tablicą powieszono natomiast portret Prymasa Tysiąclecia w stroju kardynalskim.

„Z Andrzejewa Stefan Wyszyński wyjechał do szkół w Warszawie, Łomży, Włocławku, a później do Lublina, gdzie odbywał studia doktoranckie na KUL-u. Rozpoczął się nowy etap życia oraz nowe formy odpoczynku, urlopów i czasu wolnego oraz potrzeba leczenia klimatycznego w uzdrowiskach i sanatoriach. W 1920 roku absolwent Niższego Seminarium Duchownego zachorował na gruźlicę i dłużej przebywał na leczeniu w domu rodzinnym we Wrociszewie” – podają autorzy artykułu. Jeszcze w tym samym roku, na jesień, przyszły Prymas Polski zaczął studia w Wyższym Seminarium Duchownym we Włocławku. Po trzecim roku studiów znów czekało go leczenie. Wyjechał na nie do Lichenia, do sanktuarium Matki Bożej. W Licheniu przebywał także po przyjęciu święceń i Mszy św. prymicyjnej. Wówczas udała się trzytygodniowa kuracja przezwyciężenia początków gruźlicy. Sanktuarium w Licheniu kard. Wyszyński odwiedzał jeszcze wielokrotnie, czasem udając się na uroczystości, czasem podczas przejazdów do innych miejscowości. Chętnie zatrzymywał się przed obliczem Maryi, aby się pomodlić. 

Kiedy był na studiach doktoranckich w Lublinie, to wakacje i święta spędzał we Wrociszewie u rodziców, a także w Żułowie koło Kraśnika. Bardzo chętnie odpoczywał w górach. Z przyjemnością gościł u sióstr urszulanek na Jaszczurówce. Bywał tam nie tylko w okresie letnim, ale w okresie Bożego Narodzenia. W Zakopanem, w górskich okolicach, przebywał także tuż przed wybuchem II wojny światowej w 1939 roku. Jak czytamy dalej w wymienionym artykule „podczas II wojny światowej ukrywał się w domu rodziców i na Lubelszczyźnie. Z powodu pojawienia się objawów gruźlicy płuc od 16 sierpnia do 22 października 1941 roku przebywał w Zakopanem. Tam zagrożony aresztowaniem wyjechał do Żułowa, a stamtąd do Lasek”.

W następnych latach kard. Stefan Wyszyński przebywał w górskich okolicach. Pobyty u sióstr cenił sobie jako biskup. Przebywał tam od 26 do 30 sierpnia 1947 roku, od 5 do 25 stycznia 1948 roku, od początku września do 22 października 1948 roku. „Po powrocie do Lublina dowiedział się o śmierci prymasa Augusta Hlonda. Decyzją Ojca Świętego Piusa XII bp Wyszyński został wyniesiony do godności arcybiskupa metropolity i Prymasa Polski”. Jako Prymas udał się jeszcze do Zakopanego przy okazji odbywających się w Krakowie uroczystości 700-lecia kanonizacji św. Stanisława. Niestety, później nie miał już tyle czasu, aby dłużej przebywać i odpoczywać w Zakopanem. Odwiedzał te miejsce jeszcze nie raz, ale na krótko np. kiedy erygował dom wypoczynkowy dla księży, tzw. Księżówkę. 

Dłuższe pobyty na Jaszczurówce i w okolicy się skończyły, ale to nie znaczy, że kard. Wyszyński nie odwiedzał już gór w ogóle. Góry bardzo lubił i w następnych latach wyjeżdżał w inne górskie okolice na wakacje. Najpierw do sióstr zmartwychwstanek w Stryszawie-Siwcówce, następnie do ojców paulinów na Bachledówkę. „Już w sierpniu 1946 roku do Siwcówki przybył młody bp Stefan Wyszyński i zatrzymał się przez tydzień. Był to pierwszy pobyt Prymasa Tysiąclecia w tym miejscu. Klasztor sióstr zmartwychwstanek był miejscem, gdzie odpoczywał, nabierał sił do nowych zadań i modlił się w kościółku Świętej Teresy od Dzieciątka Jezus. Przyjeżdżała tu także błogosławiona siostra Alicja Kotowska, księża Władysław Korniłowicz i Franciszek Blachnicki, późniejszy biskup Piotr Gołębiowski, ks. Wincenty Granat, a po latach także biskup i kardynał Karol Wojtyła” – podają autorzy artykułu.

W lesistych zboczach Jałowca spotykał się i wędrował z przyszłym papieżem Janem Pawłem II. Ciekawostką jest, że na szczycie Jałowca, gdzie łączą się granice trzech gmin i krzyżują szlaki turystyczne, mieszkańcy Stryszawy ustawili pamiątkowy krzyż i tabliczkę na głazie z napisem: „Krzyż na szczycie Jałowca jest spełnieniem życzeń Prymasa Polski Stefana Wyszyńskiego, jak również upamiętnieniem Jego obecności na tym miejscu w latach 60-tych oraz Kardynała Karola Wojtyły, który w swych turystycznych wędrówkach nie ominął tej góry. Wierna pamięci ludność spod stoku Jałowca. Stryszawa 2000”. W Stryszawie znajduje się wiele pamiątek, mówiących o Prymasie Tysiąclecia.

W latach 1967-1973 kard. Wyszyński bardzo chętnie wypoczywał na Bachledówce. Tam łączył odpoczynek wraz ze swoją pracą. Odwiedzali go tam liczni goście m.in. Karol Wojtyła. „Liczne fotografie i wspomnienia uwieczniają te miłe spotkania. Dzisiaj Bachledówka jest jednym z ważnych ośrodków pamięci o osobie i nauce Prymasa Tysiąclecia (...). Bachledówka to jeden z ważniejszych ośrodków pamięci Prymasa Tysiąclecia i Jana Pawła II”.

Przygotowując się do jubileuszu 50-lecia kapłaństwa, kard. Wyszyński spędzał urlop w Fiszorze. Dobrze się tam czuł, spacerował po lesie, a nawet... grał w piłkę. W Fiszorze przez pięć kolejnych lat od 1974 do 1978 spędzał swój urlop. „Obok Zakopanego, Stryszawy i Bachledówki klasztor w Fiszorze był miejscem odpoczynku najczęściej wybieranym przez Prymasa. Zapewne podobało mu się tu i czuł się tutaj dobrze” – czytamy. 30 marca 1979 roku w Niedzielę Palmową był w Fiszorze po raz ostatni. Następne wakacje w 1980 spędził w Studzienicznej koło Augustowa. „Towarzyszyli mu księża dekanatu augustowskiego, z którymi odbył rejs statkiem „Albatros” po Kanale Augustowskim. Nawiedził również sanktuarium maryjne w Sejnach, gdzie wygłosił kazanie. Na zakończenie wakacji podczas Mszy świętej wygłosił przemówienie do sióstr zakonnych i miejscowego duchowieństwa. W drodze powrotnej do Warszawy odwiedził grób swojej matki na cmentarzu parafialnym w Andrzejewie. Były to, niestety, ostatnie wakacje Księdza Prymasa. Zimą będzie już odpoczywał tylko w Choszczówce i nie wybierze się do dalszych ośrodków urlopowych” – piszą Półturzyccy.

W Choszczówce Prymas Tysiąclecia przebywał dość często i chętnie. Tam odpoczywał w dogodnych warunkach i korzystnym mikroklimacie. „Prymas Wyszyński przyjeżdżał do Choszczówki przez 12 lat, od 1969 do 1981 roku. 31 marca 1981 po raz ostatni przebywał w domu Instytutu”. Dzisiaj jest to jedno z ważniejszych miejsc pamięci bł. kard. Stefana Wyszyńskiego.

Oczywiście, nie można też nie wspomnieć o tym, że bardzo ważnym miejscem odpoczynku i modlitwy były dla kard. Wyszyńskiego Laski koło Izabelina. Z twórczynią Lasek, bł, m. Elżbietą Różą Czacką, łączyła go serdeczna przyjaźń i długoletnia współpraca. Pierwszy raz w Laskach był w 1937 roku. Pomagał tam także podczas II wojny światowej, szczególnie przy rannych osobach. Również pełniąc odpowiedzialną i trudną funkcję Prymasa zawsze znajdował czas na odwiedziny w Laskach. To piękne, że bł. m. Elżbieta Róża Czacka i kard. Stefan Wyszyński zostali w tym samym dniu razem ogłoszeni błogosławionymi.

Więcej o śladach odpoczynku i pamiątkach po kard. Wyszyńskim można znaleźć w wyżej cytowanym artykule.

źródło za: bazhum.muzhp.pl


Pokazać światu kard. Stefana Wyszyńskiego – wielkiego Polaka, a jednocześnie dramatyczną, ale i chlubną historię Polski – taki był zamysł powstania filmu „Będziesz miłował" wyprodukowanego przez Fundację Opoka. Więcej w serwisie „Polska energia zmienia świat".

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama