„Geniuszem nie każdy może zostać, droga zaś do świętości wszystkim stoi otworem”. Czym różnią się geniusz i święty?

Czym różnią się święty i geniusz, a co mają wspólnego? W jednym z artykułów zastanawiał się nad tym św. Maksymilian Maria Kolbe. 

Zauważył, że „każdy święty to wielki człowiek, ale nie każdy wielki był świętym zarazem, chociaż nieraz bardzo ludzkości się przysłużył”. Byli w historii ludzie wielcy, którzy jednak szkodzili, byli przestępcami i czynili zło. Maksymilian porównał więc ze świętymi innych wielkich ludzi – geniuszów myśli ludzkiej. 

Widzi między nimi wiele podobieństw. Są to osoby, które są ponad otoczeniem, zwracają na siebie uwagę jako ludzie niezwykli. Mają też podobne podejście do postawionego celu.

„Obydwaj wytknęli sobie cel niepospolitej miary i ufni w obfite dary natury czy łaski, dążą do jego osiągnięcia przez ciernie oraz wszelkiego rodzaju zapory i trudności. Nie tylko zazdrośni, ale i nieraz przyjaciele w najlepszej nawet wierze utrudniają im pochód. Obydwaj, jeśli wdrapią się na pożądany szczyt lub skutecznie doń się zbliżają, znajdują naśladowców, którzy w nich wpatrzeni mniej lub więcej udatnie dążą nową ścieżyną za nimi. A pamięć tak świętego, jak i geniusza przechodzi z pokolenia na pokolenie. Historia podaje nam nawet ludzi, którzy byli w jednej osobie i świętymi, i geniuszami jak św. Paweł, św. Augustyn, św. Tomasz, św. Grzegorz Wielki i wielu innych”.

Są jednak rzeczy, które odróżniają geniusza, który nie dąży do świętości, od świętego. Jego celem jest sława, ludzkie uznanie, dla którego poświęca swoje siły i czas, nieraz ponosząc ofiary. Skupia się na doskonałości doczesnej, a zaniedbuje to, co najważniejsze, przez co „niszczy w sobie równowagę i harmonię, a i innym nieraz swym bezładem szkodzi”.

„Święty przeciwnie, Bożą tylko chwałę ma na oku. O ludzkie sądy nie dba i staje ponad nie. Władze duszy i ciała odpowiednio podporządkowuje i ciało rozumowi, a rozum Bogu pod rządy oddaje. Stąd też cieszy się pokojem zwycięzcy” – tłumaczy o. Kolbe.

Takie podejście skutkuje również różnicami w radzeniu sobie z trudnościami. Kiedy spadnie na człowieka zawiść, zazdrość, odejście przyjaciół, geniusza przygniatają takie problemy i powodują poczucie nieszczęścia. Święty natomiast jest ponad tymi sprawami, bo siłę daje mu wiara. „Odczuje i on nieraz ból, ale wnet ukoi się w modlitwie i ufny w Bogu kroczy spokojnie dalej” – pisze Maksymilian. 

Kolejną różnicą jest wpływ kondycji człowieka na jego osiągnięcia.

„Nawiedzi cięższa choroba, starość przygniecie – geniusz częstokroć przestaje być geniuszem, władze umysłowe mu słabną. Święty zaś bez względu na stan zdrowia lub wiek zawsze naprzód postępuje, owszem choroby i utrapienia stają się dlań drabiną do wyższej doskonałości; w ich ogniu jak złoto się czyści”. 

Maksymilian zauważył także, że spuścizna geniusza może ludzkości przynieść zarówno pożytek, jak i szkodę. Jako przykład podaje Napoleona, który był genialnym wodzem, ale wylał wiele krwi i łez i ostatecznie osłabił swoją ojczyznę. Również rozwój techniki, jako owoc genialnego myślenia, może szkodzić – „koleje, drukarnie, telegrafy, telefony itd. zamiast szerzyć oświatę, stały się w naszych czasach siewcami fałszu i moralnej zgnilizny”. Nawet geniusz literacki może przynosić złe skutki: „Ileż nieodżałowanych talentów literackich przyłożyło rękę do burzenia porządku, odwracania czytelników od Stwórcy? Ile młodocianych dusz zatruły ich książki i piśmidła?” – zaznacza o. Kolbe. Dodaje jednak, że świętego takie niebezpieczeństwa nie dotyczą – „przechodzi zawsze dobrze czyniąc, na wzór Jezusa, prawdę i szczęście zaszczepia, gdzie tylko zajdzie i przykładem pociąga do Dobroci niestworzonej”.

Różnicą jest także dostępność świętości i geniuszu: „Geniuszem nie każdy może zostać, droga zaś do świętości wszystkim stoi otworem”. 

Chociaż różnice są bardzo widoczne, połączenie cech geniusza i świętego byłoby ideałem.

„Zatrzeć te różnice w utalentowanych wybrańcach narodu – to przygotować szczyt wielkości człowieka: geniusza-świętego” – podsumowuje o. Kolbe. 

Źródło: pisma.niepokalanow.pl


Materiał powstał w ramach projektu „Polska energia zmienia świat” dzięki wsparciu Partnerów: Fundacji PGE, Fundacji PZU, dofinansowaniu ze środków Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego w ramach Funduszu Narodowego; Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Funduszu Patriotycznego oraz Sponsorów ENEA S.A. , KGHM Polska Miedź. Mecenasem Projektu jest Tauron Wytwarzanie S.A. Partnerem medialnym jest telewizja EWTN.

« 1 »

reklama

reklama

reklama