Pielgrzymka „pod opieką Boga”. 23-letni Jakub Karłowicz z Łomży dotarł pieszo do Fatimy

Nie zabrał na drogę jedzenia ani pieniędzy... Kuba zaufał Bogu, Bóg zatroszczył się o Kubę, który w zeszłym roku wyruszył na swoją pielgrzymkę w intencji pokoju. Zawierzył się i Maryi, idąc z różańcem w ręku. W ciągu 221 dni nigdy niczego mu nie zabrakło. Nie tak dawno w końcu dotarł do Fatimy.

Jakub wyruszył na pielgrzymkę 17 lipca 2022 roku. Postanowił nie brać ze sobą ani jedzenia, ani pieniędzy. Ani ubrań, ani karty kredytowej. 23-latek całkowicie zaufał Bogu i Maryi. Idąc z różańcem w ręku czuł, że niczego mu nie braknie. I nie zabrakło.

Jakub daje światu ogromne świadectwo ufności i wiary. Krocząc do Fatimy, cały czas się modlił. Spotykał życzliwych mu ludzi. Wszystko relacjonował na swoim facebookowym profilu „Pod opieką Boga”.

Do Fatimy dotarł końcem lutego. Napisał wówczas w poście, że to dzięki Bożej łasce po 221 dniach tułaczki dotarł do Matki Bożej Fatimskiej z intencją pokoju. W zamieszczanych relacjach niejednokrotnie wspominał o tym, że ludzie są dobrzy i otwarci. Dzielili się z nim jedzeniem, załatwiali noclegi. Jakub pamięta o wszystkich ludziach, których Bóg stawiał mu na drodze podczas dążenia do celu pielgrzymki, w swoich osobistych modlitwach. Jest wdzięczny Bogu i tym, których mu posłał. 

„Doszedłem (z różańcem w ręku, czyli najskuteczniejszą bronią świata) do Matki Bożej Fatimskiej (Królowej Pokoju) z intencją pokoju. I to właśnie za Jej przyczyną jako bezdomny pielgrzym, przeżyłem tyle miesięcy, wychodząc bez pieniędzy i żadnych zabezpieczeń finansowych. Fatima była głównym celem mojej wędrówki, jednakże po drodze, zachodziłem do innych bardzo istotnych dla katolików sanktuariów, miejsc kultu, miejsc objawień maryjnych” – podkreślił w swoim wpisie Kuba.

„Jestem przykładem słów z Ewangelii naszego Pana Jezusa Chrystusa: „Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichlerzy, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one? Szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam dodane”. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy Mnie wspierali modlitwą, dobrym słowem” – napisał Karłowicz.

Do domu Kuba również postanowił wrócić pieszo. Kto chciałby przeczytać więcej postów Kuby, a także śledzić jego drogę powrotną, może zaobserwować profil „Pod opieką Boga”. Czytając to, co pisze Kuba i jak Bóg oddaje Kubie... wiara naprawdę może się umocnić.

źródło: facebook.com, profil „Pod opieką Boga”

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama