Miłość to coś więcej niż „pięć języków” – wykazują badania psychologiczne

„Pięć języków miłości” Gary’ego Chapmana to jedna z najpopularniejszych książek na temat komunikacji w relacjach. Najnowsze badania wskazują jednak, że w praktyce nie da się sprowadzić miłości tylko do „pięciu języków” – chodzi o coś więcej.

Opublikowany niedawno artykuł naukowy nie obala tez Gary’ego Chapmana, wykazuje jednak ograniczenia jego teorii.

W artykule zatytułowanym „Current Directions in Psychological Science”[1] mowa jest o tym, że teoria Chapmana na temat tego, jak funkcjonuje miłość, jest niewystarczająca. Emily Impett, profesor psychologii i dyrektor Relationships and Well-Being Laboratory na University of Toronto Mississauga, wraz z kilkoma kolegami przeprowadziła badania w celu oceny trzech głównych idei zawartych w książce Chapmana:

  • każdy człowiek posiada swój podstawowy „język miłości”,
  • istnieje pięć głównych „języków miłości”,
  • pary są szczęśliwsze, gdy komunikują się ze sobą takim językiem, który najbardziej odpowiada drugiej osobie.

Impett i jej koledzy twierdzą jednak, że badania nie potwierdzają w pełni tej teorii. Owszem, ludzie wybierają swój „język podstawowy”, gdy zostanie im przedstawiony w ramach kwestionariusza do wypełnienia. Okazuje się jednak, że gdy przeprowadzi się z nimi swobodną rozmowę, większość wysoko ocenia wszystkie pięć języków miłości, tak więc preferencja wobec jednego z nich nie jest tak silna, jak mogłoby się wydawać. Komunikowanie miłości w relacjach nie daje się też sprowadzić wyłącznie do pięciu sposobów wyróżnionych przez Chapmana – istnieje bowiem znacznie więcej tego rodzaju „języków”.

Naukowcy odkryli także, że wspieranie partnera czy też współmałżonka w realizacji jego celów i pragnień nie da się wpasować w model „pięciu języków miłości”. Ponadto, pary, w których oboje partnerów komunikuje się tym samym „językiem” nie są bardziej zadowolone niż inne pary.

„Miłość nie jest podobna do języka, którego trzeba się nauczyć, ale może być lepiej rozumiana jako zbilansowana dieta, w której ludzie potrzebują pełnego zakresu niezbędnych składników odżywczych, aby kultywować trwałą miłość” – stwierdza Impett i współautorzy artykułu.

Nie oznacza to jednak, że książka Chapmana jest nieprzydatna. Chodzi tylko o to, aby nie traktować jej jako procedury do zrealizowania, a raczej jako punkt wyjścia do pogłębiania wzajemnego zrozumienia. Jeśli potraktujemy ją w ten sposób, „da to partnerom możliwość zastanowienia się, omówienia i odpowiedzi na wzajemne potrzeby”.

„Pięć języków miłości” wyróżnia następujące główne sposoby wyrażania miłości:

  • słowa afirmacji,
  • fizyczny dotyk,
  • spędzanie czasu z drugą osobą,
  • przysługi wobec drugiej osoby,
  • obdarowanie prezentami.

Od czasu pierwszego wydania w 1992 r. książka sprzedała się w ponad 20 milionach egzemplarzy i odniosła sukces na całym świecie. Na przykład aplikacja randkowa Bumble udostępnia quiz Pięć Języków Miłości, koncepcja języka miłości pojawiła się również w programie Bachelorette, a także w innych głównych mediach. Pięć Języków Miłości ma również stronę TikTok, która przyciągnęła dziesiątki milionów wyświetleń.

Impett podkreśla, że wypełnienie kwestionariusza nie przyniesie tego samego efektu, co lektura książki Chapmana. Chodzi bowiem o coś więcej niż tylko zidentyfikowanie jednego „języka miłości”. „Wszystkie sposoby komunikowania miłości określone przez Chapmana mają swoje znaczenie” – zauważa Impett, dodając: „Nie sugerujemy, że każdy człowiek musi być poliglotą w miłości (czyli równie dobrze posługiwać się wszystkimi pięcioma sposobami komunikacji), ale że powinien się ich uczyć, ponieważ każdy z tych sposobów jest czymś naprawdę ważnym dla utrzymania wzajemnych relacji”.

« 1 »

reklama

reklama

reklama