Sprzeczne informacje o miejscu przebywania Ryszarda Cyby. Ministerstwo Zdrowia mówi jedno, sąd drugie

Sprawa Ryszarda Cyby, zabójcy Marka Rosiaka, który wbrew wyrokowi dożywocia, został wypuszczony z więzienia, jest coraz mniej jasna. Informacje, które podaje Ministerstwo Zdrowia sprzeczne są z tym, co twierdzi rzecznik łódzkiego sądu.

Według łódzkiego sądu, skazany na dożywocie Ryszard Cyba trafił do DPS-u. Powodem miały być jego problemy psychiczne. Tymczasem informacje, które przekazuje Ministerstwo Zdrowia zaprzeczają wersji podawanej przez sąd. Według rzecznika Sądu Okręgowego w Łodzi, skazany miał po wyjściu ze szpitala psychiatrycznego trafić do domu pomocy społecznej. Co więcej, wyjaśnił, że miejsce to znane jest sądowi.

Ta wersja sprzeczna jest z wpisem Ministerstwa Zdrowia, opublikowanym na platformie X. Mowa jest o „wyspecjalizowanej placówce”, a nie domu pomocy społecznej. Rzekomo jest to oddział psychiatrii sądowej o wzmocnionym zabezpieczeniu

„Ministerstwo Zdrowia informuje, że Ryszard Cyba przebywa na oddziale psychiatrii sądowej o wzmocnionym zabezpieczeniu. Współpracujemy w tym zakresie z Ministerstwem Sprawiedliwości”.

Zabójca Marka Rosiaka skazany został na dożywotnie pozbawienie wolności. Tymczasem w poniedziałek okazało się, że wyszedł z więzienia. Uzasadnieniem miała być opinia dwóch biegłych psychiatrów, którzy uznali, że jest on niezdolny do odbywania tej kary. Chodziło o głębokie zaburzenia funkcji poznawczych, otępienie, dezorientację, zniedołężnienie, obecność konfabulacji i brak kontaktu logicznego.

Ryszard Cyba 19 października 2010 r. wtargnął z bronią w ręku do łódzkiej siedziby PiS. Ośmiokrotnie strzelił do dwóch pracowników biura. Marek Rosiak został trafiony pięciokrotnie; zginął na miejscu. Później sprawca zaatakował Pawła Kowalskiego paralizatorem, powalił na ziemię i kilkakrotnie ranił go nożem. Napastnika obezwładnił strażnik miejski.

W grudniu 2011 roku Sąd Okręgowy w Łodzi skazał Ryszarda Cybę na dożywocie z możliwością ubiegania się o warunkowe zwolnienie dopiero po 30 latach odbywania kary. W kwietniu 2012 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi utrzymał ten wyrok w mocy. Skazując 63-letniego wtedy Cybę na dożywocie, sąd uznał, iż działał on z motywacji zasługującej na szczególne potępienie i kierował się motywami politycznymi.

25 lutego 2025 r. Sąd Okręgowy w Łodzi, który w 2011 r. skazał Cybę, wydał postanowienie o zawieszeniu postępowania wykonawczego wobec niego i 11 marca 2025 r. wystawił nakaz jego zwolnienia.

Sędzia Grzegorz Gała powiedział PAP, że dolegliwości, na które cierpi Cyba, nie rokują wyleczenia, a nawet poprawy jego stanu zdrowia i należy liczyć się z dalszą progresją zaburzeń poznawczych i z postępującym zniedołężnieniem skazanego.

Źródło: Logo PAP

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama