Blisko 400 strażaków gasi pożar w Puszczy Solskiej. Podczas akcji zginął pilot dromadera

Szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował, że sytuacja w miejscu pożaru lasu jest trudna, a straż pożarna ustawia kolejne linie obrony. Służby informują mieszkańców kilku domów o możliwości prewencyjnej ewakuacji ze względu na duże zadymienie okolicy.

Szef MSWiA Marcin Kierwiński na popołudniowym briefingu w Józefowie (pow. biłgorajski) przyznał, że intensywny wiatr „przyniósł wiele nowych komplikacji”. Służby zdecydowały o wprowadzeniu m.in. dodatkowych jednostek lotniczych, ściągane są także dodatkowe obwody. - Sytuacja jest trudna, ustawiana jest kolejna linia obrony przez straż pożarną – sprecyzował szef MSWiA.

Dodał, że w wielu miejscach ogień został już ugaszony, natomiast ziemia jest wciąż bardzo gorąca. Od chwili, kiedy pojawił się wiatr – jak dodał Kierwiński – ogień zaczął się rozprzestrzeniać, ale jest pod kontrolą straży pożarnej.

Minister poinformował też o możliwości prewencyjnej ewakuacji ze względu na duże zadymianie. Chodzi o sytuacje, gdyby ktoś mieszkańców czuł się zagrożony i chciał się ewakuować.

Rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego PSP w Lublinie kpt. Tomasz Stachyra podkreślił, że nie oznacza to prowadzenia akcji ewakuacji mieszkańców, bo taka nie została zarządzona. „Dym z tego pożaru przemieszcza się na znaczne odległości. Gdyby ktoś potrzebował i chciał się prewencyjnie ewakuować, to może taka potrzebę zgłosić służbom” – powiedział Stachyra.

Kierwiński dodał, że odległość domostw od pożaru jest bezpieczna, ale prewencyjne w przypadku kilku domów jest możliwość „tego, aby ze względu na duży dym, przenieść się czasowo w inne miejsce”.

Komendant Główny PSP nadbryg. Wojciech Kruczek powiedział, że w działania ratowniczo-gaśnicze zaangażowanych jest 101 zastępów i 372 strażaków. Z jego informacji wynika, że funkcjonariuszy wspierają dwa śmigłowce Black Hawk, cztery śmigłowce Lasów Państwowych i cztery samoloty Dromadery, które zrzucają wodę z powietrza.

„Wykonaliśmy 200 zrzutów śmigłowcami Lasów Państwowych oraz prawie 50 zrzutów Black Hawkami” – powiedział Kruczek. Spodziewa się, że do akcji włączy się kolejny Black Hawk. Zapowiedział, że piloci będą latać do zmroku.

Akcję utrudniają bardzo silne podmuchy wiatru, które dochodzą do 60 km/h. Wiatr roznieca ogień i przenosi go nad linią obrony na nowe tereny. Strażacy spodziewają się, że wiatr ustanie do godz. 16 lub 17.

„Gleba jest bardzo rozgrzana i potrzebuje dużej ilości wilgoci, by ograniczyć pożar” – stwierdził komendant. Dodał, że sytuacja pogorszyła się z powodu bardzo suchej ściółki i porywistego wiatru, który powoduje, że ogień przedostaje się wierzchołkami koron na kolejne tereny.

W akcji – przekazał Kruczek – uczestniczy m.in. wyspecjalizowana grupa strażaków (tzw. moduł GFFF) z woj. podkarpackiego i kompania gaśnicza z woj. małopolskiego. Pracujących na miejscu funkcjonariuszy wieczorem na zastąpić kampania gaśnicza z woj. świętokrzyskiego.

Minister klimatu i środowiska Paulina Henning-Kloska przyznała, że sytuacja w lasach jest bardzo trudna. „Nie ma deszczu od wielu tygodni. Mamy bardzo niską wilgotność ściółki i ten suchy, ciepły wiatr, który jest potencjalnym zarzewiem do rozprzestrzeniania się ogania, stanowi bardzo duże wyzwania dla strażaków” – zaznaczyła.

Od wtorkowego popołudnia strażacy walczą z pożarem lasu w pow. biłgorajskim w nadleśnictwie Józefów, który objął ok. 300 ha. W trakcie akcji rozbił się samolot gaśniczy dromader, w wyniku czego zginął pilot maszyny.

Strażaków wspiera od rana 70 żołnierzy z 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej z pododdziałów z Zamościa i Kraśnika. Zajmują się zabezpieczeniem rejonu działań oraz lokalizowaniem zarzewi ognia i dogaszaniem pogorzelisk, m.in. poprzez przekopywanie i wygaszanie tlących się miejsc.

Ogień objął część Puszczy Solskiej – to rozległy obszar leśny, z dominacją borów, gdzie drzewostany tworzą głównie sosny. Geograficznie zajmuje część Kotliny Sandomierskiej oraz niewielkie fragmenty Roztocza. Puszcza zajmuje powierzchnię ponad 79 tys. ha, położona jest w województwie lubelskim (w powiatach biłgorajskim, tomaszowskim, zamojskim) oraz województwie podkarpackim (powiat lubaczowski).

Do osób przebywających na terenie części województw lubelskiego i podkarpackiego został wysłany alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, ostrzegający przed dużym zagrożeniem pożarowym lasów. RCB radzi, by zachować ostrożność i nie używać ognia zarówno w lesie i jego sąsiedztwie.

W lasach województwa lubelskiego obowiązuje najwyższy stopień zagrożenia pożarowego.

Źródło: Logo PAP

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..