Ponad 450 strażaków gasi pożar w Puszczy Solskiej. Podczas akcji zginął pilot Dromadera [ZOBACZ VIDEO]

Szef MSWiA Marcin Kierwiński jest na miejscu pożaru. „Sytuacja jest opanowana, choć nadal jest bardzo, bardzo ciężka. Strażacy toczą bój o odcinek 300-400 metrów. Mam nadzieję, że ogień nie przedrze się przez linię, bo gdyby do tego doszło, to sytuacja byłaby jeszcze poważniejsza” – powiedział. W trakcie akcji rozbił się samolot gaśniczy Dromader, w wyniku czego zginął pilot maszyny.

Szef MSWiA Marcin Kierwiński na popołudniowym briefingu w Józefowie (pow. biłgorajski) przyznał, że intensywny wiatr „przyniósł wiele nowych komplikacji”. Służby zdecydowały o wprowadzeniu m.in. dodatkowych jednostek lotniczych, ściągane są także dodatkowe obwody. „Sytuacja jest trudna, ustawiana jest kolejna linia obrony przez straż pożarną” – sprecyzował szef MSWiA.

Dodał, że w wielu miejscach ogień został już ugaszony, natomiast ziemia jest wciąż bardzo gorąca. Od chwili, kiedy pojawił się wiatr – jak dodał Kierwiński – ogień zaczął się rozprzestrzeniać, ale jest pod kontrolą straży pożarnej.

Minister poinformował też o możliwości prewencyjnej ewakuacji ze względu na duże zadymianie. Chodzi o sytuacje, gdyby ktoś mieszkańców czuł się zagrożony i chciał się ewakuować.

Rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego PSP w Lublinie kpt. Tomasz Stachyra podkreślił, że nie oznacza to prowadzenia akcji ewakuacji mieszkańców, bo taka nie została zarządzona. „Dym z tego pożaru przemieszcza się na znaczne odległości. Gdyby ktoś potrzebował i chciał się prewencyjnie ewakuować, to może taka potrzebę zgłosić służbom” – powiedział Stachyra.

Kierwiński dodał, że odległość domostw od pożaru jest bezpieczna, ale prewencyjne w przypadku kilku domów jest możliwość „tego, aby ze względu na duży dym, przenieść się czasowo w inne miejsce”.

Szef MSWiA, pytany w środę wieczorem w TVN24 o sytuację na miejscu pożaru, poinformował, że przez ostatnie godziny z „żywiołem walczy ponad 450 strażaków” i – jak ocenił – „pewnie w nadchodzących godzinach jeszcze ta liczba ulegnie zwiększeniu”.

Funkcjonariuszy wspierają dwa śmigłowce Black Hawk, cztery śmigłowce Lasów Państwowych i cztery samoloty Dromadery, które zrzucają wodę z powietrza.

„Wykonaliśmy 200 zrzutów śmigłowcami Lasów Państwowych oraz prawie 50 zrzutów Black Hawkami” – powiedział Komendant Główny PSP nadbryg. Wojciech Kruczek. Spodziewa się, że do akcji włączy się kolejny Black Hawk. Zapowiedział, że piloci będą latać do zmroku.

Akcję utrudniają bardzo silne podmuchy wiatru, które dochodzą do 60 km/h. Wiatr roznieca ogień i przenosi go nad linią obrony na nowe tereny. Strażacy spodziewają się, że wiatr ustanie do godz. 16 lub 17.

„Gleba jest bardzo rozgrzana i potrzebuje dużej ilości wilgoci, by ograniczyć pożar” – stwierdził komendant. Dodał, że sytuacja pogorszyła się z powodu bardzo suchej ściółki i porywistego wiatru, który powoduje, że ogień przedostaje się wierzchołkami koron na kolejne tereny.

W akcji – przekazał Kruczek – uczestniczy m.in. wyspecjalizowana grupa strażaków (tzw. moduł GFFF) z woj. podkarpackiego i kompania gaśnicza z woj. małopolskiego. Pracujących na miejscu funkcjonariuszy wieczorem na zastąpić kampania gaśnicza z woj. świętokrzyskiego.

Minister klimatu i środowiska Paulina Henning-Kloska przyznała, że sytuacja w lasach jest bardzo trudna. „Nie ma deszczu od wielu tygodni. Mamy bardzo niską wilgotność ściółki i ten suchy, ciepły wiatr, który jest potencjalnym zarzewiem do rozprzestrzeniania się ogania, stanowi bardzo duże wyzwania dla strażaków” – zaznaczyła.

Od wtorkowego popołudnia strażacy walczą z pożarem lasu w pow. biłgorajskim w nadleśnictwie Józefów, który objął ok. 300 ha. W trakcie akcji rozbił się samolot gaśniczy dromader, w wyniku czego zginął pilot maszyny.

Strażaków wspiera od rana 70 żołnierzy z 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej z pododdziałów z Zamościa i Kraśnika. Zajmują się zabezpieczeniem rejonu działań oraz lokalizowaniem zarzewi ognia i dogaszaniem pogorzelisk, m.in. poprzez przekopywanie i wygaszanie tlących się miejsc.

Ogień objął część Puszczy Solskiej – to rozległy obszar leśny, z dominacją borów, gdzie drzewostany tworzą głównie sosny. Geograficznie zajmuje część Kotliny Sandomierskiej oraz niewielkie fragmenty Roztocza. Puszcza zajmuje powierzchnię ponad 79 tys. ha, położona jest w województwie lubelskim (w powiatach biłgorajskim, tomaszowskim, zamojskim) oraz województwie podkarpackim (powiat lubaczowski).

Do osób przebywających na terenie części województw lubelskiego i podkarpackiego został wysłany alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, ostrzegający przed dużym zagrożeniem pożarowym lasów. RCB radzi, by zachować ostrożność i nie używać ognia zarówno w lesie i jego sąsiedztwie.

W lasach województwa lubelskiego obowiązuje najwyższy stopień zagrożenia pożarowego.

Źródło: Logo PAP

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..