Encyklika Leona XIV jest ostatnim i najbardziej aktualnym głosem Kościoła w kwestiach społecznych, dotyczącym sztucznej inteligencji (AI). Stanowi ona aktualny odpowiednik wcześniejszych „rzeczy nowych”, domagających się zaangażowania nauczycielskiego autorytetu Kościoła, w trosce o dobro wiernych – podkreśla ks. prof. Maciej Hułas z Instytutu Nauk Socjologicznych KUL.
W poniedziałek 25 maja papież Leon XIV ogłosił swą pierwszą encyklikę społeczną „Magnifica humanitas" o podmiotowości ludzkiej w dobie sztucznej inteligencji. Ujmuje w niej m.in., że technologia nie może występować w roli konkurenta człowieka, gdy chodzi o kwestie związane z pracą i zatrudnieniem.
Wyzwania na miarę czasów
Mierzenie się z wyzwaniami cyfryzacji, robotyki, digitalizacji i sztucznej inteligencji wyjętych spod regulacji rządów państw narodowych i kontrolowanych przez wielkie agencje interesów prywatnych wymagało zarysowania mapy ewolucji problemów społecznych, które zmieniały się na przestrzeni lat. Jak wylicza ekspert KUL, były to kwestie pracy, kryzysy ustrojowe, totalitaryzmy, wojny światowe, globalne kryzysy aż po demokrację, kwestie ochrony środowiska po nowoczesną technologię.
„Najnowsza encyklika dotyczy godności osoby ludzkiej jako przedłużenia godności Stwórcy oraz praw człowieka będących jej logicznym przedłużeniem, z uwzględnieniem praw kobiet” – zauważa ks. prof. Maciej Hułas.
Dobrodziejstwo technologii
Papież podaje uporządkowany katalog zasad społecznych; oprócz dobra wspólnego, solidarności, pomocniczości i sprawiedliwości społecznej wymienia w nim powszechne przeznaczenie dóbr. – To ostatnie rozciąga na możliwość korzystania z dobrodziejstwa technologii digitalnych. Jeżeli sztuczna inteligencja jest osiągnięciem geniuszu ludzkiego, stanowi cywilizacyjny dobrostan człowieczeństwa i jako taka ma być poddana kodeksowi etycznemu – nie może być stosowana jako instrument dominacji politycznej, militarnej i żadnej innej – podkreśla socjolog.
Na pierwszym miejscu człowiek
Jak wskazuje naukowiec, Papież piętnuje sytuację, w której technologia staje się zagrożeniem dla człowieka w sferze zatrudnienia. Jako osiągnięcie cywilizacyjne ma być dobrodziejstwem rodzaju ludzkiego i umożliwiać jego rozwój – w żaden sposób nie może występować w roli konkurenta dla sprawczości człowieka w kontekście pracy zawodowej i stawiać pod znakiem zapytania stabilność związanej nią egzystencji.
Spośród zagrożeń technologii digitalnej i sztucznej inteligencji papież wskazuje na odpersonifikowany charakter współczesnych konfliktów zbrojnych; bezwzględnie opowiada się za pokojem i dialogiem, odrzuca natomiast koncepcję „wojny sprawiedliwej”.
Zrozumieć świat
Jak zauważa ks. prof. Maciej Hułas, w odniesieniu do konfliktów zbrojnych Leon XIV wskazuje na technologiczną, laboratoryjną sterylność ataku zbrojnego, którą złudnie miałaby gwarantować precyzja uderzeniowa z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.
Ponadto Leon XIV zaznacza, że mimo swego wysublimowania inteligencja algorytmów nie jest w stanie zrozumieć świata, formułować abstrakcyjnych koncepcji, łączyć w szersze związki znaczeń niepowiązanych ze sobą kontekstów, czy uczyć się mając do dyspozycji jedynie skrawki informacji jak czyni to ludzkie niemowlę. Inteligencja algorytmów rozpoznaje i przetwarza statystyczne wzorce, przetasowuje informacje i przepracowuje wielkie ilości danych.
„Autor encykliki o wielkości człowieczeństwa nie pozostawia wątpliwości, że inteligencja z której wychodzi impuls sprawstwa, rozwoju i autentycznego postępu jest wyłącznie osobową władzą istot ludzkich” – podsumowuje ekspert KUL.
Źródło: KAI