Hiszpański minister spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaska został wygwizdany przez mieszkańców Ceuty, którą odwiedził. Jego zdaniem w mieście pozostaje ok. 5 tys. osób spośród tych, którzy dwa tygodnie wcześniej wtargnęli do Hiszpanii z Maroka. Sytuacja z eksklawie pozostaje niespokojna.
Ministra, który odwiedził Ceutę powitali niezadowoleni mieszkańcy. Skandowano: zdrajca, tchórz. Krzyczano: Marlaska, zrozum, że Ceuta nie jest na sprzedaż.
🇪🇸 Marlaska llega a Ceuta y los vecinos le reciben al grito de:
— Jesús Vazquez 🇪🇦💚🇪🇦💚 (@jesusvazquezb) 13 sierpnia 2026
“Ceuta no se vende”
Cuando una ciudad entera siente que el Gobierno la ha dejado sola, ya no hay propaganda que tape la realidad.
Ceuta pide seguridad, respeto y presencia del Estado.
Y la respuesta no puede ser… pic.twitter.com/I6avNLjOgi
Według nagrań trafiających do sieci społecznościowych, w hiszpańskiej eksklawie nadal funkcjonują dzikie obozowiska nielegalnych przybyszów. Dochodzi do starć z policją.
Ceuta hace unas horas..!!! Total normalidad Marlaska. pic.twitter.com/S4Z9gHqNJz
— Miguel Pader 🇪🇸 (@MPSnoserinde) 13 sierpnia 2026
Marlaska poinformował, że prawie ukończono prace nad ustalaniem tożsamości nieletnich imigrantów. Ma ich być 1,9 tys. Wszystkich przybyszów jest według rządu 5 tys. Według władz miasta autonomicznego w Ceucie to 8-11 tys.
Marlaska poinformował, że rozpatrzono ponad 500 wniosków o ochronę międzynarodową – większość z nich – negatywnie. Minister zadeklarował przyspieszenie prac nad ustaleniem tożsamości migrantów i jak najszybszym ich odesłaniem do Maroka po wyjaśnieniu ich statusu. Zapewnił, że osoby przebywające w Hiszpanii nielegalnie będą odsyłane „tak szybko, jak to możliwe”. Podkreślił, że osoby, które nielegalnie przedostały się do Ceuty, nie będą mogły w niej pozostać.
Minister zapewnił, że odnalezione zostaną także osoby, które się ukrywają w Ceucie. Podkreślił, że w przypadku osób, które dopuściły się przestępstw, procedura wydalenia z kraju będzie prowadzona w trybie przyspieszonym.
Pochwały pod adresem Maroka
Marlaska podczas spotkania z dziennikarzami chwalił współpracę z Marokiem i określił relację z sąsiadem jako „bliską, lojalną i opartą na zaufaniu”. Podkreślił, że dobra współpraca z Marokiem jest „fundamentalnym” czynnikiem, który może zapobiec takiemu kryzysowi, jak ostatni. Dodał, że dzięki takim relacjom udaje się zwalczać siatki przemytników ludzi.
Wielu komentatorów uważa, że nagła fala migracji była efektem zgody władz Maroka, a nawet że przerzut imigrantów był zorganizowany. Mają tego dowodzić nagrania, na których marokańscy mundurowi przewożą ludzi na granicę ciężarówkami.
Minister ocenił jednak, że współpraca z Marokiem w kwestiach ekstradycji była i jest bardzo dobra. Odniósł się w ten sposób do środowej wypowiedzi marokańskiego ministra sprawiedliwości Abdellatifa Wahbiego, który powiedział, że jego kraj rozważa „zawieszenie stosowania umowy ekstradycyjnej między Marokiem a Hiszpanią”.
Insultos y gritos de “¡fuera!” a Marlaska en su regreso a Ceuta en plena crisis.
— Más q Guardia Civil (@MqGuardiaCivil) 13 sierpnia 2026
Gritos como: “Marlaska, entiende que Ceuta no se vende”, “Marlaska, tú te irás y Ceuta se quedará” o “Muy poca vergüenza”.https://t.co/lvmlYtT6so pic.twitter.com/vtmqP5zqVc
Gorzej na peryferiach
Marlaska zapowiedział dalsze wzmocnienie sił porządkowych w Ceucie.
Obecnie w tym ok. 75-tysięcznym mieście stacjonuje 880 funkcjonariuszy Policji Krajowej – o 270 więcej niż przed kryzysem, i 714 funkcjonariuszy Gwardii Cywilnej – o 200 więcej niż przed kryzysem. Przebywa tam również ok. 2 tys. żołnierzy w celu wzmocnienia ochrony granicy. Minister spraw wewnętrznych zadeklarował, że siły te zostaną wzmocnione kolejnymi 65 funkcjonariuszami Policji Krajowej z jednostek prewencji i ds. cudzoziemców i ochrony granic.
Na morzu w Ceucie zainstalowana już została bariera graniczna, a w środę rozpoczęły się prace nad zainstalowaniem podobnej w drugim hiszpańskim autonomicznym mieście w Afryce – Melilli.
Reporterzy agencji EFE ocenili w czwartek, że stała obecność patroli policyjnych i wojskowych w centrum Ceuty i na jej głównych ulicach pozwoliła na przywrócenie względnego spokoju i normalnego funkcjonowania miasta. Jednak na peryferiach jest ich zdaniem znacznie gorzej. „W małych uliczkach i zaułkach setki młodzieńców i dzieci każdej nocy śpią na zaimprowizowanych z kartonów posłaniach lub na ziemi” – napisali.(PAP)
Źródło: 