Po kryzysie migracyjnym Ceuta zwraca się do swojej patronki, Matki Boskiej Afrykańskiej. 5 sierpnia katolicy przeszli ulicami miasta za figurą Maryi. Procesja, mająca wielowiekową tradycję, w tym roku nabiera szczególnego wydźwięku.
Ceuta oddała hołd swojej patronce, Matce Boskiej Afrykańskiej, w wielkiej procesji, w której wzięli udział wierni, władze cywilne i wojskowe, duchowni oraz lokalne bractwa. Całe miasto przygotowywało się do tej uroczystości od kilku tygodni. Procesji towarzyszył zespół muzyczny Banda Nuestra Señora de la Paz z Malagi, a po raz pierwszy zabrzmiała nowa pieśń „Salve”, skomponowana specjalnie ku czci Matki Boskiej Afrykańskiej.
Nabożeństwo do Matki Boskiej Afrykańskiej jest głęboko zakorzenione w historii Ceuty. Od ponad czterech wieków jest ona uważana za opiekunkę tej hiszpańskiej enklawy, położonej u wrót kontynentu afrykańskiego. Tradycja głosi, że gotycka figura Matki Boskiej została podarowana miastu przez portugalskiego księcia Henryka Żeglarza. Bractwo noszące Jej wezwanie powstało w 1604 roku.
W tym roku procesja nabiera szczególnego znaczenia. Zaledwie kilka dni temu Ceuta stawiła czoła próbie masowego wjazdu migrantów z Maroka, co po raz kolejny uwypukliło kruchość tej zewnętrznej granicy Unii Europejskiej. Zdjęcia tysięcy ludzi próbujących przekroczyć bariery enklawy obiegły cały świat i wywołały głębokie poruszenie w Hiszpanii.
W tym kontekście procesja Matki Bożej Afrykańskiej jawi się jako moment refleksji i nadziei dla mieszkańców wciąż naznaczonych niedawnymi wydarzeniami. Lokalne media już przedstawiają ją jako punkt kulminacyjny obchodów ku czci patronki i „wielki dzień” miasta. Poza swoim tradycyjnym charakterem, uroczystość ta przypomina, że Ceuta pozostaje krajem, w którym historia, wiara i tożsamość chrześcijańska są nierozerwalnie ze sobą związane.
Źródło: KAI
Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.