Moim jedynym zadaniem jest być z wami i z wami iść do świętości. Święty to jest ten, który podoba się Panu Bogu. Niech nasza Łódź podoba się Panu Bogu. Niech nasi mieszkańcy podobają się Panu Bogu, niech nasza metropolia podoba się Panu Bogu – powiedział kard. Konrad Krajewski podczas ingresu do bazyliki archikatedralnej.
„Zwracamy nasze serce i umysł ku Tobie, czcigodny nasz bracie, z którego pilnej i prawdziwie niestrudzonej posługi zarówno my sami, jak i trzej nasi poprzednicy przez wiele lat korzystaliśmy, a którego działalność jako jałmużnika apostolskiego przyniosła znaczącą pomoc drogim nam ubogim i najbardziej potrzebujących" – napisał Leon XIV w bulli nominacyjnej odczytanej przez ks. Jana Marii Chun Yean Choonga, pracownika Sekretariatu Stanu. Następnie bullę przekazał nowemu metropolicie nuncjusz abp Antonio Guido Filipazzi.
Po odczytaniu bulli i przekazaniu historycznego pastorału pierwszego biskupa łódzkiego Wincentego Tymienieckiego, kard. Krajewski zajął miejsce na katedrze jako ósmy biskup łódzki w ponad stuletniej jej historii. Tam przyjął homagium – hołd składany przez biskupów pomocniczych, duchownych, zakonników oraz świeckich.
Cztery przejawy Bożej obecności
W homilii nowy metropolita łódzki wskazał na obecność Jezusa w różnych rzeczywistościach Kościoła. Wychodząc od symboliki trybularza – naczynia liturgicznego służącego do kadzenia – kard. Konrad Krajewski mówił o tym, że Chrystus jest obecny również w swoim Słowie. „Jeśli to Słowo będzie przez ciebie usłyszane i wprowadzone w życie, to zmienia Twoje życie. Wiara rodzi się ze słuchania" – zaznaczył.
Następnie kaznodzieja podkreślił obecność Jezusa w sakramencie kapłaństwa. „Kapłan ma reprezentować Boga całym sobą. Zobaczcie jak jestem ubrany. Widać tylko twarz i ręce. Cały mam należeć do Boga. Cały. Mam Go reprezentować. Mam w Jego imieniu mówić. Mam Go przyzywać. Mam Go nie zasłaniać sobą – mówił metropolita. Czasem zasłaniamy Boga sobą. Czasem jesteśmy karykaturą Chrystusa. Dobrze o tym wiecie. Jesteśmy z ludu wzięci, mamy obciążenia, jakie ma dziś lud. A Jezus zaczyna nam ufać, kiedy podczas liturgii w nasze dłonie składa siebie. To jest drugi sposób Jego obecności – w kapłanie podczas liturgii".
„On jest w was. Kiedy gromadzicie się w Kościół. Kiedy modlicie się w domu. Kiedy błogosławicie wasze dzieci wychodzące do szkoły. Kiedy modlicie się przed jedzeniem. On jest w was" – mówił dalej kard. Krajewski, wskazując na obecność Chrystusa w ludzie Bożym.
Najbardziej wymownym i bezpośrednim przejawem Bożej obecności jest jednak Eucharystia. „Chrystus jest pod postacią chleba i wina obecny w każdej Eucharystii. I możesz go spożyć. Możesz stać się żywym tabernakulum, wychodząc z tej świątyni, pełnym Boga. Możesz pójść gdziekolwiek, tam gdzie się grzech szerzy, gdzie jest pięknie, gdzie nie wiesz co zrobić, zanieś Boga" – mówił kard. Krajewski.
Ewangeliczna droga do świętości
„Jeśli nie wiecie, w jaki sposób się podobać Panu Bogu, czytajcie Pismo Święte. Tam jest wszystko, to jest testament. Bóg zamieścił tam najważniejsze Słowa życia" – zachęcił metropolita łódzki.
„Żyć czterema Ewangeliami to iść prosto do świętości. Bez komentarza, bo komentarze rozwadniają Ewangelię. Czysta Ewangelia. Ona jest bardzo radykalna, ale to jest droga do świętości" – mówił kard. Konrad Krajewski.
Metropolita przypomniał, że chociaż „Kościół jest święty", to jednak „składa się z członków, którzy są grzesznikami". „To my wszyscy. Dlatego potrzebujemy dotykać się Boga: w Komunii, w Słowie, w sakramencie. W sakramencie pokuty. On się nie męczy naszymi grzechami. Wszyscy będą zmęczeni moimi grzechami. On nie" – mówił kardynał.
„Razem z wami wybieram się dzisiaj na na drogi świętości. Bądźmy razem i słuchajmy słów Ewangelii. Dotykajmy Go w sakramentach i nabierzmy logiki Boga w rozwiązywaniu wszystkich spraw naszego życia" – podsumował.
Świadek miłosierdzia
Przed rozpoczęciem Mszy św. biskup pomocniczy łódzki Zbigniew Wołkowicz skierował słowo podziękowania pod adresem Leona XIV za dar nowego metropolity. Złożył je na ręce nuncjusza apostolskiego w Polsce abp. Antonia Guido Filipazziego. „Po 28 latach służby u boku czterech papieży, wracasz do siebie, do domu, aby doświadczenie Kościoła powszechnego przenieść na nasz Kościół lokalny, żyjąc wraz z powierzonym tobie ludem Bożym prawdą Ewangelii" – wskazał pomocniczy biskup łódzki.
Przypomniał, że patronką Łodzi jest św. s. Faustyna Kowalska, apostołka Bożego Miłosierdzia. „Wracasz z Rzymu jako świadek Miłosierdzia. Słowo 'miłosierdzie', które przyjąłeś jako hasło swojej posługi biskupiej w pełni oddaje całe twoje życie i dotychczasową posługę jałmużnika, którą pełniłeś z ustanowienia papieża Franciszka, stając się przedłużeniem papieskich rąk, niosąc pomoc ubogim, bezdomnym, ofiarom wielu wojen i konfliktów zbrojnych" – podkreślił bp Wołkowicz.. Wyraził przekonanie, że nowy metropolita wniesie do archidiecezji „wyobraźnie miłosierdzia".
Nie zasłaniać Boga
Tuż przed błogosławieństwem wzruszony kard. Konrad Krajewski poprosił uczestników Mszy św. o modlitwę w intencji jego posługi. Uklęknął przed zgromadzonymi, którzy modlili się w ciszy. Nieco wcześniej przypomniał słowa papieża Franciszka, który mówił mu: „Nie zasłaniaj Boga, tym co robisz, objawiaj Go".
W uroczystej Mszy św. wzięli udział kardynałowie, w tym poprzedni metropolita łódzki kard. Grzegorz Ryś, ponad pięćdziesięciu arcybiskupów i biskupów i prawie pół tysiąca księży. Obecni byli przedstawiciele władz państwowych oraz licznie zgromadzeni wierni.
Na zakończenie uroczystości słowo do nowego metropolity skierowali abp Filipazzi, przewodniczący KEP abp Tadeusz Wojda oraz kard. Ryś. Został również odczytany list gratulacyjny prezydenta RP Karola Nawrockiego.
Źródło: vaticannews.va/pl