Rosyjska rakieta wleciała ok. 80 km w głąb Polski. Eksplodowała na polu w miejscowości Tarnawa-Kolonia w powiecie biłgorajskim na Lubelszczyźnie. Obyło się bez ofiar, ale pocisku nie zneutralizowano w powietrzu, a mieszkańcy zostali ostrzeżeni dopiero po uderzeniu, a później nie odwołano alarmu.
Na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej eksplodowała rosyjska rakieta. Według informacji, jakie Warszawa dostała od strony ukraińskiej, to pocisk Ch-101, wystrzeliwany z samolotów, mający zasięg 3,5 tys. km i mający cechy niskiej wykrywalności.
W nocy ze środy na czwartek Rosja wystrzeliła przeciw Ukrainie ponad 70 pocisków i przeszło 280 dronów. Jedna z rakiet o godz. 3:40 nad ranem przekroczyła granicę Polski. Przeleciała nad okolicami Zamościa i Krasnegostawu.
Nagranie uderzenia rakiety na Lubelszczyźnie. "Dach podniosło"Przez 6 minut znajdowała się w polskiej przestrzeni powietrznej. Nie została zestrzelona. Następnie zniknęła z radarów. Później okazało się, że uderzyła w pole uprawne. Krater po wybuchu ma głębokość 5 m i średnicę 10 m.
Żadnych konsekwencji
Dopiero po tym fakcie uruchomiono system powiadamiania ludności poprzez syreny alarmowe. Mieszkańcy okolicy nie dostali wiadomość SMS z Rządowego Systemu Bezpieczeństwa, które rozsyłane są m.in. wtedy, kiedy pogarsza się pogoda. Po tym, jak minęło bezpośrednie niebezpieczeństwo alarmu nie odwołano. Pierwsi dziennikarze pojawili się na miejscu eksplozji ok. godz. 6:00. Żandarmeria przybyła ok. godz. 7:00.
„Nie ma żadnych powodów sądzić, że celem była Polska” – powiedział premier Donald Tusk na konferencji prasowej w pobliżu miejsca zdarzenia. Jak jednak dodał, polską przestrzeń powietrzną naruszyły dwa obiekty. „Jeden na pewno, bo tutaj mamy jego ślady, a drugi w pobliżu polskiej granicy, ale to był bardzo krótki sygnał, więc z nim nie było związanych żadnych konsekwencji – mówił Tusk.
Zapewnił, że wojsko były gotowe do zestrzelenia pocisku, gdyby ten „bezpośrednio zagrażał terenom zabudowanym”.
Źródła: x.com, Telewizja Republika, bbc.com
Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.