Niemiecki teolog wygrywa z Youtube. Serwis musi przywrócić jego filmy

Niemiecki teolog i pro-lifer, Lothar Gassman z Pforzheim, wygrał proces przeciwko YouTube i Google.

Batalię prawną rozpoczął z powodu wielokrotnego usuwania jego filmów.

Platforma internetowa nie podała żadnego powodu usunięcia filmów, pisze serwis Idea. Zamiast tego wskazała na swoje ogólne wytyczne, nie precyzując skargi. Nie jest to pierwszy raz, gdy internetowy serwis wideo odmawia podania rzeczywistych przyczyn usunięcia filmów, co rodzi podejrzenia o zakulisowe działania administratorów, kierujących się racjami ideologicznymi.

Nie chcąc się pogodzić z takim traktowaniem teolog zwrócił się do niemieckiego systemu sądowego. Sąd okręgowy w Karlsruhe uznał teraz, że usunięcie nie było uzasadnione. YouTube musi określić, dlaczego zastosowano ten środek i która część którego wideo była niezgodna z jego wytycznymi.

Orzeczenie jest wyjątkowe, jak twierdzi prawnik Gassmanna z Idei. Ponieważ Google zaakceptowało werdykt, wyrok jest ostateczny. Prawnik twierdzi, że jest to pozytywna zmiana, ponieważ ustanawia precedens. W sytuacji podobnej jak on znajduje się wielu twórców materiałów wideo, którym nie podaje się dokładnego powodu usunięcia ich filmów.

Gassman nie skończył jednak sądowych zmagań. W dalszym ciągu otwarty jest pozew przeciwko YouTube za dwa inne usunięcia. Sąd Okręgowy w Karlsruhe będzie orzekał w tych sprawach.

Kogo nie chcą widzieć internetowi giganci?

Gassman znany jest ze swojej postawy pro-life oraz tradycyjnych poglądów na temat małżeństwa i płci, pisze Blick Actuell. Twierdzi na przykład, że ochrona i godność życia ludzkiego powinna trwać od poczęcia do naturalnej śmierci.

Niektóre poglądy teologa są jednak kontrowersyjne. Jest oskarżany o antysemityzm i szerzenie teorii spiskowych - pisze Belltower.news. W czasie pandemii Covid stanowczo zwrócił się przeciwko restrykcjom wprowadzanym przez rząd. Tym bardziej jednak istotna jest kwestia, za co konkretnie jego filmy blokowane są przez serwisy. Niejasne zasady stawiają pod znakiem zapytania uczciwość i bezstronność internetowych potentantów - rodząc podejrzenia o stosowanie cenzury motywowanej ideologicznie.

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama

reklama