Uznani za zmarłych, choć część mózgu pracuje. Ważny apel katolickich intelektualistów

Ponad 150 lekarzy, naukowców i bioetyków podpisało list krytykujący zmianę, jaką wprowadziło Amerykańskie Stowarzyszenie Neurologii (AAN). Stowarzyszenie zmieniło definicję śmierci. Ma to znaczenie przy pobieraniu narządów do transplantacji.

Apel zatytułowano „Katolicy zjednoczeni w kwestii śmierci mózgu i dawstwa narządów”. Podpisało go 151 osób, w tym Joseph Eble, lekarz i prezes Katolickiego Stowarzyszenia Medycznego Tulsa Guild, John Di Camillo, etyk z Narodowego Katolickiego Centrum Bioetyki i Peter Colosi, profesor filozofii na Uniwersytecie Salve Regina. Zdaniem sygnatariuszy, zmiana wprowadzona przez AAN sprawia, że narządy można pobierać od osób, co do których nie ma moralnej pewności, że zmarły. O co chodzi?

Sprawa dotyczy tzw. śmierci mózgowej. To wprowadzone w 1968 r. pojęcie, które wzbudza duże kontrowersje w świecie naukowym. Zgodnie z nim, śmierć człowieka następuje w chwili, kiedy czynności mózgu całkowicie ustaną. Na tej podstawie stworzono obowiązującą w USA ustawę z 1981 r., według której człowiek zostaje uznany za martwego, kiedy nieodwracalnie ustaną u niego wszystkie funkcje całego mózgu. W 2019 r. próbowano zmienić prawo w taki sposób, by zgon można było stwierdzić także u osób, u których część mózgu jeszcze funkcjonuje. Zmianę tę udało się jednak zatrzymać. Tymczasem w październiku 2023 r. Amerykańskie Stowarzyszenie Neurologii wydało wytyczne, zgodnie z którymi za zmarłego można uznać człowieka, u którego pracuje jeszcze podwzgórze. To część mózgu, która reguluje m.in. głód i pragnienie, rytm dobowy i temperaturę ciała.

Definicja śmierci rodzi praktyczne skutki. Zależy od niej, czy dany człowiek (np. poszkodowany w wypadku) będzie reanimowany, albo pozostawiony pod aparaturą, czy odłączony od niej. Wytyczne przyjęte przez AAN ułatwiają też pobieranie narządów do transplantacji. Jak podkreślają autorzy listu, zgodnie z tymi zasadami, organy wolno pobrać od człowieka, który może jeszcze żyć.

Kościół katolicki pochwala praktykę dawstwa narządów, jednocześnie potępia pomysł pobierania organów od pacjentów „zanim jeszcze zostaliby uznani według obiektywnych i adekwatnych kryteriów za zmarłych” (encyklika „Evangelium vitae” z 1995 r.). Wśród katolickich myślicieli nie ma pełnej zgody co do tego, czy tzw. śmierci mózgowej. Część uznaje ją za moment rzeczywistej śmierci człowieka, zdaniem innych ustanie pracy mózgu nie musi jeszcze oznaczać tego, co teologicznie definiuje się jako rozdzielenie duszy i ciała. Wytyczne Amerykańskiego Stowarzyszenia Neurologii są jednak sprzeczne oboma tymi stanowiskami.

Źródło: catholicnewsagency.com, lanuovabq.it

« 1 »

reklama

reklama

reklama