Iron Man nie pomógł. Francuska ferma larw zbankrutowała

Firma Ÿnsect dostała 600 mln euro z prywatnych i publicznych funduszy. Reklamował ją aktor znany z roli Iron Mana. Zamyka jednak swoją gigantyczną fermę w pobliżu Amiens. Produkcja białka z owadów okazała się nieopłacalna, nawet jeśli służy ono jako pasza dla zwierząt.

Zakład w Poulainville niedaleko Amiens powierzchnię 45 tys. m kw., a jego budynki sięgają 35 m wysokości.

Obiekt projektowano z myślą o produkcji 20 tys. ton białka owadziego rocznie. Spółka ma ponad 400 patentów, a wsparcie, jakie dostała na przestrzeni lat sięgnęło 600 mln euro.

Pieniądze te pochodziły częściowo ze środków publicznych, ale dołożyła się też organizacja FootPrint Coalition kierowana przez Roberta Downeya Juniora, gwiazdora filmu „Iron Man” – aktor publicznie promował zresztą Ÿnsect. Środki zainwestował też fundusz Astanor Ventures, Upfront Ventures z Los Angeles, Happiness Capital z Hongkongu, francuska Supernova Invest, Armat Group z Luksemburga czy państwowy francuski bank Bpifrance. W dodatku owadzie mięso zaczęła oficjalnie promować – jako „zrównoważone źródło białka” – Unia Europejska. Problemem okazały się jednak m.in. prawa fizyki.

Na łeb na szyję

Firma specjalizująca się w produkcji mączników została założona w 2011 r. Do 2022 r. rozwijała się, pozyskując inwestorów. W szczytowym okresie zatrudniała kilkaset osób. Przychody Ÿnsect osiągnęły szczyt w 2021 r. i wyniosły 17,8 mln euro, choć już wtedy kwota miała być zawyżona przez wewnętrzne transfery między spółkami zależnymi. Do 2023 r. firma odnotowała stratę netto w wysokości 79,7 mln euro.

Zderzenie z fizyką

Zgodnie z założeniami, produkcja żywności dla ludzi miała dopiero w przyszłości stanowić 10-15 proc. przychodów przedsiębiorstwa. Przekonanie ogromnej części Europejczyków do jedzenia larw wymagałoby z pewnością silniejszej i dłuższej kampanii niż ta, którą prowadzi UE. Na razie mączniki miały służyć jako źródło białka do produkcji paszy dla zwierząt gospodarskich i karmy dla pupili domowych. Okazało się jednak, że trudno pokonać konkurencję, ponieważ białko sojowe i rybie jest tanie. W dodatku hodowla larw miała być niedroga (a przy tym ekologiczna) dzięki temu, że mączniki karmiono by odpadkami żywnościowymi.

Jak jednak podaje serwis techcrunch.com, w praktyce owadom trzeba było podawać karmę pochodzącą ze zboża. Tę samą paszę można podawać zwierzętom gospodarskim. Z punktu widzenia zużycia energii jest to zatem nieopłacalne – zwierzęta gospodarskie dostaną większą porcję energii, kiedy zjedzą kilogram odpadów zbożowych, niż gdyby dostały białko z owadów, które zjadły ten kilogram zboża.

Złe czasy dla robaków

Dni Ÿnsecta wydają się policzone. Firma liczy jeszcze na to, że zarobi na karmie dla zwierząt domowych, gdzie marże są wyższe niż w przypadku paszy, ale inwestorzy nie chcą pokrywać luki finansowej.

W całej Europie producenci owadów mają coraz większe trudności. W listopadzie ogłoszono upadłość duńskiej firmy Enorm Biofactory. Krajowy konkurent Ynsect, Agronutris, również boryka się z trudnościami finansowymi.

Źródła: farmer.pl, techcrunch.com

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama

reklama