Czy można zakochać się w sztucznej inteligencji?

Czy człowiek może naprawdę zakochać się w maszynie, wiedząc, że po drugiej stronie nie ma osoby? I czy sztuczna inteligencja może stać się dla nas kimś więcej niż narzędziem – towarzyszem, powiernikiem, a nawet obiektem miłości? Nad tymi pytaniami pochylają się filozofowie i naukowcy podczas watykańskiej konferencji poświęconej przyszłości relacji człowieka ze sztuczną inteligencją.

Casina di Pio IV (Domek Piusa IV), siedziba Papieskiej Akademii Nauk w Ogrodach Watykańskich, gościła kończącą się 3 września na Kapitolu trzydniową konferencję Międzynarodowego Centrum Studiów nad Świadomością (ICCS) pod hasłem „Kreatywność: Umysły i Maszyny". 

Filozofowie i naukowcy zastanawiają się czy możemy zakochać się w sztucznej inteligencji wiedząc, że nie jest ona osobą. Poszukują odpowiedzi na pytania: Czy towarzystwo AI może stać się antidotum na samotność? Czy AI może zastąpić relacje międzyludzkie? A jeśli maszyna będzie zdolna do tworzenia i zapamiętywania tego, co jej opowiadamy i zacznie nas rozpoznawać, to gdzie leży granica między sztuczną inteligencją a ludzkim umysłem? A jeśli w przyszłości maszyna będzie mogła pamiętać swoją przeszłość, budować tożsamość, wyrażać sprzeciw i nawiązywać trwałe relacje, czy nadal będziemy mogli uważać ją jedynie za narzędzie? 

W materiale prasowym organizatorzy konferencji powołują się na dane Światowej Organizacji Zdrowia i wskazują, że co szósta osoba na świecie doświadcza samotności, podczas gdy wśród nastolatków odsetek ten sięga około 21 proc.

Relacje z maszyną

Uczestnicy konferencji dyskutowali o jednym z najbardziej kontrowersyjnych obszarów otwartych przez sztuczną inteligencję: wkroczeniu maszyn na terytoria, które zawsze uważaliśmy za głęboko ludzkie, od relacji po kreatywność, od tożsamości po świadomość. 

W tym kontekście Dmitrij Wołkow, filozof, przedsiębiorca technologiczny i współzałożyciel ICCS, postawił bardzo radykalne pytanie: Czy sztuczna inteligencja „godna ludzkiej miłości" może istnieć? Zaznaczył, że nie chodzi o to, by wyobrazić sobie maszynę, która oszukuje człowieka udając człowieka, ale o to, by zrozumieć, czy człowiek, nawet wiedząc, że ma do czynienia z maszyną, może nawiązać z nią autentyczną, znaczącą więź emocjonalną.

AI w gospodarce

Jednocześnie rośnie obecność sztucznej inteligencji w gospodarce: według Włoskiego Instytutu Statystycznego ISTAT w 2025 roku 16,4 proc. włoskich firm zatrudniających co najmniej 10 pracowników korzystało z technologii sztucznej inteligencji. Rok wcześniej tych firm było o połowę mniej. Eksperci wskazują, że pytanie nie brzmi już tylko, co maszyny będą w stanie zrobić, ale jaką rolę odegrają w naszym życiu.

Kreatywność

Kolejnym ważnym obszarem dyskusji była sztuczna kreatywność. AI potrafi wygenerować teksty, obrazy, muzykę i filmy w ciągu kilku sekund. Ale czy stworzenie czegoś nowego naprawdę oznacza bycie kreatywnym? A kiedy dzieło rodzi się ze współpracy człowieka z systemem generatywnym, kto jest jego autorem? Zmianę widać już w liczbach: według ISTAT w sektorach produkcji filmowej, telewizyjnej, muzycznej i nagrań dźwiękowych niemal połowa zajmujących się tym firm  korzysta z AI. 

Świadomość maszyny

Innym przedmiotem rozważań jest odpowiedź na pytanie czy maszyna może mieć świadomość? Debata na ten i inne tematy będzie kontynuowana na Kapitolu, gdzie Nicholas Humphrey, brytyjski psycholog teoretyczny i jeden z najbardziej uznanych międzynarodowych badaczy świadomości, odbierze Nagrodę im. Daniela Dennetta, zmarłego dwa lata temu wybitnego filozofa, i wygłosi wykład „Świadomość i dusza: Rzeczywistość iluzji".

Źródło: vaticannews.va/pl

Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.

« 1 »