Uniwersytety i szkoły średnie w USA doświadczają niezwykłego wzrostu liczby młodzieży pragnącej przyjąć sakrament bierzmowania. To nie wynik duszpasterskich nacisków, ale świadoma decyzja młodych ludzi poszukujących sensu życia oraz wspólnoty wiary i odnajdujących je w Kościele katolickim.
Część z przyjmujących sakrament bierzmowania to katechumeni, którzy przygotowywali się do jednoczesnego przyjęcia sakramentów inicjacji chrześcijańskiej: chrztu, bierzmowania i Eucharystii. Jedną z nich jest dwudziestolatka, Brooklyn Garon z Uniwersytetu Dayton w Ohio, która przyjęła je w Wigilię Paschalną w tym roku.
„Nie mogłam zetrzeć uśmiechu z twarzy. Wigilia paschalna była pełne takiej radości i czułem, że otrzymałam tak wiele łaski” – wspomina.
Podobnymi historiami dzielą się także inni młodzi ludzie. Dla jednych z nich motywacją do przyjęcia sakramentu bierzmowania było zetknięcie się ze świadectwem innych katolików, dla drugich – skutkiem własnych poszukiwań sensu i celu życia.
„Postanowiłam podjąć bierzmowanie, ponieważ zdałam sobie sprawę, że nie czuję się spełniona i chciałam szukać czegoś większego” – mówi Casey Rigel, 21-letnia studentka ostatniego roku pielęgniarstwa na Otterbein University w Westerville w stanie Ohio.
Skąd w moim życiu taka pustka?
Wszystkie siedem uniwersytetów zapytanych przez serwis OSV News, potwierdziło niezwykły wzrost liczby studentów przyjmujących bierzmowanie w tym roku. Jednym z nich jest katolicki uniwersytet Dayton w Ohio, prowadzony przez marianistów. W tym roku akademickim instytucja ta spodziewa się 26 bierzmowań, co stanowi wzrost o 333% w porównaniu do sześciu bierzmowań w roku poprzednim. Inny uniwersytet – Notre Dame w Indianie – notuje największą grupę bierzmowań w swojej historii: 134 studentów.
„To, co stale słyszę, to pragnienie czegoś więcej w ich życiu — że czegoś im brakuje” – powiedział Brett Perkins, zastępca dyrektora ds. ewangelizacji i edukacji religijnej w Biurze Duszpasterstwa Kampusowego Notre Dame. „To, co prowadzi ich do rozpoczęcia procesu, to ich poszukiwanie: «Czy Bóg jest tym, czego brakuje w moim życiu?»”.
Loyola University Chicago w Illinois odnotował w tym roku 27 bierzmowań, co stanowi wzrost w porównaniu do 16 potwierdzeń w zeszłym roku.
„Z tego, co widziałem, to wspólnotowy charakter katolickiej duchowości, eklezjologii i kultu przyciąga młodych ludzi, którzy czują, że brakuje im korzeni i znaczących więzi w świecie, który staje się coraz bardziej samotny i podzielony,” mówi Derrick Witherington, zastępca dyrektora ds. duszpasterstwa na kampusie w życiu sakramentalnym na tym uniwersytecie.
Jason King, przewodniczący Beirne Studies of Catholic Studies i dyrektor Centrum Studiów Katolickich na Uniwersytecie św. Marii, dodał, że tym, co szczególnie rezonuje w życiu młodych doświadczających samotności i poszukujących sensu życia jest Boża miłość do ludzi i Boże wezwanie do miłości do bliźnich.
Nie tylko uniwersytety katolickie
Wzrost liczby bierzmowań widać nie tylko na uczelniach katolickich. Podobny wzrost odnotowują także uniwersytety publiczne, Uniwersytet Illinois Chicago, Arizona State University (tu 100 bierzmowań wobec 25 w zeszłym roku), Ohio State University i wiele innych. Chociaż przedstawiciele uniwersytetów i liderzy duszpasterstwa akademickiego wskazują na kilka możliwych przyczyn tego odrodzenia wiary, najczęściej jednak wymieniają poszukiwanie sensu życia i tęsknotę za wspólnotą.
Marianista ojciec Bob Jones, kapelan uniwersytecki na Uniwersytecie w Dayton, dodał, że widzi, jak studenci uświadamiają sobie, że czegoś im brakuje w życiu, gdy zaprzyjaźniają się z innymi studentami żyjącymi swoją katolicką wiarą. Świadectwo życia, a nie wielkie akcje ewangelizacyjne, okazuje się być tym, co najbardziej przyciąga do wiary.
Kościół katolicki: tu jest zbawienie, tu jest sens życia
Tak właśnie wyglądała droga do Kościoła katolickiego Andrew Phillipsa. Był on wychowany w wyznaniu protestanckim, w którym nauczano, że katolicy nie mogą się zbawić. Jednak postawa jego katolickiego przyjaciela przekonała go do katolicyzmu. W tym roku podczas Wigilii Paschalnej przyjął bierzmowanie i pierwszą komunię. Wspomina to jako „moment głębokiego spotkania z Panem”.
Podobnie jak inni studenci, którzy przyjęli sakramenty, Phillips jest mocno zaangażowany w swoją katolicką wspólnotę. Mieszka w domu z St. Paul's Outreach, katolicką grupą duszpasterską, i codziennie uczestniczy w godzinie świętej oraz mszy. Mówi, że żyje wiarą katolicką „24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu.”
Nawrócenia dotyczą także wyznawców islamu. Jednym z nich jest absolwent University of Illinois Chicago, Ali Muheisen, etniczny Palestyńczyk. Również on przyjął sakrament chrztu, bierzmowania i pierwszej komunii podczas Wigilii Wielkanocnej. Zetknął się z katolicyzmem dzięki swojej dziewczynie. Przyznaje, że po chrzcie miał łzy szczęścia w oczach, a jego „cały duch eksplodował szczęściem i radością.”
„Miałem już Biblię, więc zacząłem ją czytać. I zacząłem płakać jeszcze bardziej” – opowiada.
Kiedy modlił się o znak, czy się nawrócić, przyśnił mu się chrzest. Podobnie jak Phillips, realizuje swoją wiarę, uczestnicząc w wydarzeniach w Centrum Newmana i prowadzi pracę misyjną.
Źródło: Katie Yoder / OSV News