Wstrząsający raport: administracja Bidena systemowo prześladowała obrońców życia

Opublikowany właśnie 900-stronicowy raport wskazuje, w jaki sposób administracja Joe Bidena systemowo prześladowała obrońców życia i konserwatywnych chrześcijan, wykorzystując w tym celu ustawę FACE. Patrząc na to, jak konsekwentnie organy sprawiedliwości stają po stronie aborcjonistów, trudno nie dostrzec analogii ze sprawą Weroniki Krawczyk.

Amerykański departament sprawiedliwości (Department of Justice) w czasie kadencji Joe Bidena systematycznie brał na cel osoby zajmujące się działalnością pro-life. Najczęściej wykorzystywanym narzędziem była ustawa FACE, która w pierwotnym założeniu miała chronić działalność ośrodków medycznych przed zakłócaniem ich działalności, w praktyce jednak przerodziła się w pałkę, którą pacyfikowano aktywność pro-life. 14 kwietnia obecna administracja opublikowała szczegółowy, niemal 900-stronicowy raport, dokumentujący metody działania departamentu za poprzednich rządów.

Pięć kluczowych wniosków, które płyną z opublikowanego raportu to:

- Departament sprawiedliwości w czasach Bidena systematycznie naruszał prawa obywateli poprzez stronnicze egzekwowanie ustawy FACE.

- Departament stale współpracował z grupami proaborcyjnymi, aby śledzić aktywność aktywistów pro-life.

- Prokuratorzy dopuszczali się niewłaściwych zachowań i komentarzy, które wskazywały na wyjątkową wręcz stronniczość.

- Sędziowie stawiali surowsze zarzuty i wydawali surowsze wyroki w przypadku proliferów działających metodami pokojowymi niż w przypadku pro-aborcjonistów stosujących przemoc.

- Departament sprawiedliwości zabiegał o zapewnienie finansowania grupom proaborcyjnym.

W komunikacie prasowym Departamentu Sprawiedliwości czytamy:

„Na podstawie przeglądu ponad 700 tys. wewnętrznych dokumentów, raport szczegółowo opisuje konkretne sposoby, w jakie Departament Sprawiedliwości Bidena nadużywał prawa federalnego, a także opisuje działania naprawcze podjęte przez obecny Departament Sprawiedliwości”.

Departament sprawiedliwości ramię w ramię z aborcjonistami

Departament sprawiedliwości w czasach Bidena ściśle współpracował z grupami proaborcyjnymi, m.in. z „National Abortion Federation”, „Planned Parenthood” oraz „Feminist Majority Foundation”, w celu śledzenia działań aktywistów pro-life. Te informacje były wykorzystywane do „zbierania dowodów, prowadzących do postawienia zarzutów.” Aktywiści pro-life podlegali wieloletniej inwigilacji. Ich obrońcom systematycznie odmawiano dostępu do akt i zatajano przed nimi dowody. Starano się także wykluczać ławników, którzy byli konserwatywnie myślącymi chrześcijanami. Aktywistów zatrzymywano i aresztowano z użyciem siły, choć byli gotowi dobrowolnie stawiać się na wezwanie sądu. Prokuratorzy domagali się znacznie surowszych wyroków dla pokojowo działających pro-liferów (średni 26,8 miesiąca więzienia) niż dla agresywnych pro-aborcjonistów (12,3 miesiąca). Departament starał się szeroko wspierać placówki aborcyjne, ignorując jednocześnie akty wandalizmu i ataki przeciwko ośrodkom wspierającym osoby w ciąży. Pomagał także grupom proaborcyjnym zdobywać fundusze na ich działalność, zapewniając im referencje wymagane przy składaniu wniosków. Obecny zastępca prokuratora generalnego Daniel Burrows określił te działania mianem „hańby wymiaru sprawiedliwości.” Po analizie dokumentów zawieszono lub zwolniono kilku prokuratorów, którzy byli zaangażowani w pro-aborcyjny proceder.

„Gorliwe egzekwowanie prawa”

Liberalne media, m.in. CBS, twierdziły tymczasem w ostatnich dniach, że zwolnienia prokuratorów, m.in. Sanjaya Patela to akt politycznej zemsty za „gorliwe egzekwowanie prawa”. Jak wyglądała ta prawnicza gorliwość? Patel nie krył się z tym, że jego celem jest zniszczenie „antyaborcyjnego ekstremizmu” i pisał o tym otwarcie w 2022 r. w czasopiśmie „Journal of Law and Practice”, argumentując, że kary za naruszenia ustawy FACE nie są wystarczająco surowe i sugerował ich zaostrzenie, a także stawianie pro-liferom zarzutu „spisku przeciw prawu”, co pozwoliłoby na wydawanie wyroków aż dziesięcioletniego więzienia. Nie były to tylko słowa, bo tak właśnie działał Patel, stawiając oskarżonym pro-liferom zarzuty o „spisek przeciw prawu”.

Czy tego rodzaju „prawna gorliwość” nie przypomina nam naszego własnego podwórka, gdy aparat sprawiedliwości zamiast chronić matkę i dziecko, jako tych, którzy są najsłabsi i najbardziej narażeni na przemoc, robi wszystko, aby ochronić lekarza namawiającego do aborcji? Wystarczy wpis na internetowym forum, aby uruchomić całą machinę prawną zwróconą przeciw matce. Tak właśnie wyglądała sprawa Weroniki Krawczyk, nękanej przez wymiar sprawiedliwości przez cztery lata, ułaskawionej właśnie przez prezydenta.

Prawo surowe dla pro-liferów, łagodne dla aborcjonistów

Tego rodzaju stronniczość, gdy przymyka się oczy na niezgodne z prawem działania aborcjonistów, a piętnuje się, oskarża i wydaje surowe wyroki wobec obrońców życia, to nie przypadek, ale stały element strategii środowisk pro-aborcyjnych.

W USA w okresie od marca 2022 do sierpnia 2024 roku wniesiono co najmniej 49 zarzutów naruszenia ustawy FACE przeciwko ponad 30 pro-liferom prowadzącym wspólne działania protestacyjne. Były to działania o charakterze pokojowym, tymczasem w 28 przypadkach uznano ich za winnych naruszenia ustawy FACE. Wobec atakujących ich aktywistów pro-choice stosowano inną miarę, co miało przełożenie na znacznie łagodniejsze wyroki lub uniewinnienie w większości przypadków. Jedynie siedmioro z nich usłyszało wyrok skazujący, podczas gdy – jak zeznawał dyrektor FBI – ponad 70 proc. przypadków agresji miało miejsce po stronie pro-aborcyjnej.

Oprócz oskarżeń i wyroków na osoby związane ze środowiskami pro-life, dodatkowym elementem taktyki zastraszania były policyjne naloty na ich domy. Doświadczyli ich m.in. Mark Houck, Chet Gallagher, Paul Vaughn i David Daleiden. W przypadku tego pierwszego niemal 20 agentów FBI wpadło nad ranem do jego domu, z bronią wycelowaną w niego, stawiając mu zarzuty naruszenia FACE. Ostatecznie Houck został uniewinniony i oczyszczony od wszelkich zarzutów, nikt jednak nie przeprosił go za doznaną traumę.

Źródło: Live Action

« 1 »