Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao

Zygmunta Ławrynowicza

Wiersze

Bezdomna pszczoła

Bezdomna pszczoła -
gdzie złożyć
te wezbrane miody
od których ciężko
w sercu
bezdomnym jak ona

Emigranci

jesteśmy
jak kamienne anioły
na cmentarzu
opłakujące
czyjeś zatarte imię
w imię
żalów nieutulonych
za dawno umarłą
resztką

Friday Street

Tomaszowi

Dziś tafla lodu
zdobi staw -
serce
w szuwarach świata
jak zziębnięty
ptak!

Kamyk

strumienie lat
i wodospady zdarzeń
wypolerowały mu ciało
w gładką doskonałość
w głębi tego kamyka
pod jego geometryczną skórą
żyje dalej piękna chropawość
i długie blizny szczelin
bolą bezgłośnie

Smolajny

wartkie meandry
potoczystej wody
ciche krowy
żują lato
na łąkach!

Obrachunek

zostawiłeś za sobą zaklęte rewiry
dzieciństwa wschodzącego niczym jabłka w sadzie
kalwile i szampanki pękate tykówki
te lubiłeś najlepiej nie tykając żniwa
antonówek złocistych czasami bojkeny
choć to owoc zimowy krajała je matka
przed samą Wielkanocą a cały dom słynął
aromatem cudniejszym niżeli kadzidła
podczas Missa Solemnis w kościele mariańskim
dzisiaj nie ma już domu sad pewnie wycięty
pozostał ci tylko robak w jabłku ukryty
pamięć ojczyzny wziętej na smycz moskwicina
i papierowe różańce godzin
biurowego robola nim rykną Trąby!

(City - 22 VII 1981)



Copyright © by Tygodnik Powszechny

 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: poezja Bezdomna pszczoła Emigranci Friday Street Kamyk Smolajny Obrachunek
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W