Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao


Jadwiga Knie-Górna

Miłość mierzona pasem



Przez wiele stuleci uważano, że stosowanie przemocy fizycznej czy psychicznej wobec dziecka jest czymś naturalnym, wręcz koniecznym dla jego dobra. Takiego zdania jest niestety nadal wielu rodziców i opiekunów. W dalszym ciągu wielkie dramaty małego człowieka rozgrywają się w „zaciszu domowego ogniska”.

Niektórzy psychologowie twierdzą, że problem krzywdzenia dziecka jest tak stary jak świat. Prawdą na pewno jest fakt, że ochroną dziecka, jego potrzebami i prawami zainteresowano się poważnie dopiero w latach sześćdziesiątych XX wieku. Z jakimi trudnościami problem krzywdzenia dziecka przedzierał się przez świat dorosłych, świadczy historia powstawania organizacji dziecięcych. Gdy w 1874 roku w Stanach Zjednoczonych jako pierwsze na świecie powstało Towarzystwo Zapobiegania Cierpieniu Dzieci, to na terenie Europy Wschodniej tego typu organizacja pojawiła się dopiero w 1981 roku. Był to Komitet Ochrony Praw Dziecka założony w Polsce przez dr Marię Łopatkową. A warto dodać, że jeszcze wówczas nie było Konwencji Praw Dziecka, gdyż Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych przyjęło ją dopiero pod koniec 1989 roku.

Jak wynika z badań CBOS-u, 92 procent Polaków uważa, że obce osoby koniecznie powinny interweniować, gdy są świadkami krzywdzenia dzieci. To bardzo radosny wynik, tylko jak on się ma do kolejnego, z którego wynika, że prawie 80 procent rodziców w Polsce stosuje kary fizyczne i psychiczne wobec własnych dzieci? I nie ma tu mowy o rodzinach patologicznych.

Niedawno w mediach padło dość ważne pytanie: czy molestowaniem dzieci zajęliśmy się faktycznie z potrzeby serca, czy też z ogromnej obawy przed wzrostem przestępczości nieletnich?

Cztery główne grzechy przemocy

Istnieje bardzo wiele definicji przemocy, jednak najpełniej jej istotę zawiera definicja Światowej Organizacji Zdrowia, która mówi, że przemoc to celowe użycie siły fizycznej, zagrażające lub rzeczywiste, przeciwko sobie, komuś innemu lub przeciwko grupie lub społeczności, co powoduje lub jest prawdopodobne, że spowoduje zranienie, fizyczne uszkodzenie, śmierć, ból psychologiczny, zaburzenia w rozwoju lub deprywację.

Na istotę krzywdzenia dziecka w zasadniczej części składają się cztery formy przemocy: fizyczna, psychiczna, seksualna oraz zaniedbywanie. Ostatnio w mediach bardzo często i dogłębnie porusza się problem przemocy seksualnej, okazjonalnie wspo-mina się problem przemocy fizycznej, natomiast rzadko mówi się o przemocy psychicznej, a także o zaniedbywaniu dziecka. Z badań wynika, że molestowanie psychiczne wobec dzieci stosują o wiele częściej kobiety niż mężczyźni. Z kolei przemoc fizyczna stosowana przez mężczyzn wobec dzieci często prowadzi do poważnych, a nawet śmiertelnych konsekwencji.

Trudno zaprzeczyć, że wiele negatywnych zjawisk, które dzieją się we współczesnym świecie, jak wojny, nędza czy prześladowania, mają swoje źródło w powszechności zjawiska używania przemocy wobec dzieci. Świat bardzo dotkliwie i niejednokrotnie odczuł, że stosowanie przemocy wobec jednego konkretnego dziecka może przerodzić się w jego agresję wobec całej ludzkości. Dobitnie świadczą o tym przykłady Stalina i Hitlera.

Przerażającym jest także fakt, że w żadnej innej sprawie ludzkość nie przejawia takiej pomysłowości, jak w wymyślaniu coraz to nowych form molestowania najsłabszych, czyli dzieci. Nie brakuje również racjonalnych uzasadnień oraz „doskonałych” argumentów dla takich zachowań. Zawsze można znaleźć powód, dla którego dziecko zostaje krzywdzone w ewidentny i bolesny dla niego sposób, łatwo również znaleźć usprawiedliwienie, że dzieje się to dla jego dobra.

Dlaczego bijemy i emocjonalnie niszczymy dzieci?

Przyczyny stosowania różnego rodzaju molestowania najmłodszych w rodzinie są różne. Najczęściej jednak wyróżnia się trzy najważniejsze: przyczyna może tkwić w samym dziecku - nieplanowanym, niechcianym, upośledzonym psychiczne lub fizycznie, nieuleczalnie chorym czy kalekim. Drugi powód tkwi w rodzicach - w ich niedojrzałości psychicznej, braku wiedzy i umiejętności wychowawczych, doznaniu molestowania we własnym dzieciństwie, bezrobociu, braku wykształcenia oraz wszelkiego rodzaju uzależnieniach. Trzecia przyczyna tkwi w izolacji społecznej rodziny, kłopotach małżeńskich, zbyt dużych wymaganiach stawianych dziecku oraz wtedy, gdy z obojga rodziców tylko jedno jest rodzicem naturalnym.

Jak wskazują badania, molestowanie fizyczne jest najczęściej rezultatem agresji rodziców i potrzeby rozładowania agresywnych uczuć, które nie są związane z dzieckiem, ale z problemami małżeńskimi, finansowymi czy zawodowymi. Często bijemy dlatego, że sami byliśmy bici, nie jesteśmy w stanie zapanować nad wściekłością i gniewem bądź czujemy się wykorzystywani. Przemoc psychiczna (wyzwiska, szantaż emocjonalny, poniżanie, wypominanie, chłód emocjonalny lub nadopiekuńczość), pomimo że nie zostawia widocznych śladów na ciele dziecka, wyrządza w nim ogromne spustoszenie w sferze emocjonalnej, poznawczej i behawioralnej. Ma ona miejsce wówczas, gdy dziecko bezpośrednio jest atakowane i poniżane, a także, gdy dziecko staje się świadkiem przemocy między najbliższymi członkami rodziny. Przemoc psychiczną również najczęściej stosują jej wcześniejsze ofiary.

Problem zaniedbywania dziecka jest także formą przemocy, i choć bardzo często pomija się go w mediach, to w życiu codziennym jest niestety bardzo często zauważalny. Zaniedbywanie dziecka obejmować może zarówno jego sferę psychiczną, jak i fizyczną. Jest niezaspokojeniem potrzeb dziecka niezbędnych dla jego prawidłowego rozwoju, związanych z odżywianiem, ubieraniem, schronieniem, higieną, opieką lekarską, wykształceniem, a także niezaspokojeniem jego miłości oraz poczucia bezpieczeństwa.

Zespół Dziecka Maltretowanego - to zespół obrażeń fizycznych, w tym licznych powstałych u dziecka w wyniku zamierzonego lub niezamierzonego działania osoby dorosłej. Często stosuje się również określenie - zespół dziecka bitego lub (od nazwiska człowieka, który po raz pierwszy dokonał klasyfikacji obrażeń zadanych dzieciom przez dorosłych) - zespół Silvermana. W Polsce pojęcie „zespół dziecka maltretowanego” praktycznie nie funkcjonuje, gdyż nie jest objęte podstawową klasyfikacją medyczną. Jedynie w dodatkowej systematyzacji przyczyn urazu symbol E967 określa „znęcanie się nad dzieckiem i innego rodzaju obchodzenie się”. Jak wynika z praktyki, z tej dodatkowej klasyfikacji korzystają przede wszystkim lekarze sądowi. Lekarze rejonowi i pediatrzy posługują się skróconym spisem, gdzie E967 nie występuje. Z tego też względu powstałe urazy są diagnozowane jako wstrząsy mózgu, krwiaki oczodołów, złamania, urazy głowy, rany oparzeniowe itp., a nie jako zespół dziecka maltretowanego. Ten niewłaściwy sposób klasyfikacji w znacznym stopniu utrudnia organom ścigania możliwość podjęcia działań. Podstawę medycznej diagnozy tego zespołu obrażeń stanowią: wywiad, ocena zachowania dziecka, badania kliniczne, badania radiologiczne, badania dodatkowe, (szczególnie w kierunku wykrywania zaburzeń krwi) oraz ogólna ocena rozwoju dziecka.

Zabić słowem i czynem

Dziecko z natury jest ufne i ma prawo nie rozumieć złych intencji dorosłych. Jeszcze trudniej mu zrozumieć, że najbardziej traumatycznych przeżyć dostarczają mu jego najbliżsi. Używanie jakiejkolwiek formy przemocy wobec dziecka jest naruszeniem jego godności, nietykalności cielesnej, jest po prostu gwałtem. Rodzice są w życiu dziecka najważniejszymi osobami, z którymi łączy je oparta na miłości i poczuciu bezpieczeństwa więź. Każdego typu molestowanie dziecka narusza tę więź, powoduje, że w młodym człowieku gromadzi się uraza, gniew, a także często chęć odwetu.

Nie od dziś wiadomo, że nie tylko czynem, ale i słowem można zabić. Znana francuska pisarka Marie-France Hirigoyen, będąca z zawodu lekarzem psychiatrą, wniosła nowe pojęcie w zakresie przemocy - przemoc moralną. Dziecko, które jest poddawane ciągłemu poniżaniu słownemu, fizycznemu, psychicznemu, w tym także moralnemu, zaczyna zamykać się w sobie. Najczęściej też popada w depresję, żyjąc w przekonaniu, że jest jedynym dzieckiem na świecie, które w całkowitej izolacji i samotności doznaje takich dramatycznych przeżyć. Depresja z kolei może doprowadzić dziecko do czynu samobójczego. Jak alarmują specjaliści, dzieje się to coraz częściej.

Według światowego raportu WHO, każdego roku ponad półtora miliona ludzi na świecie traci życie z powodu przemocy. Ona też jest jednym z głównych powodów śmierci w grupie wiekowej od 15 do 44 roku życia. W samym 2000 roku na świecie zostało zamordowanych około 57 000 dzieci poniżej piętnastego roku życia. Dzieci do czwartego roku życia dwa razy częściej giną niż dzieci w wieku od pięciu do czternastu lat. Przyczyną ich śmierci najczęściej są ciężkie urazy głowy, jamy brzusznej oraz uduszenie. Według WHO, dzieci poniżej piętnastego roku życia są nieustannie ofiarami przemocy oraz zaniedbań. Wśród czynników indywidualnych istotną rolę w procesie przemocy odgrywają oczywiście nie tylko wiek, ale również płeć. Dzieci najmłodsze wiekiem przede wszystkim narażone są na molestowanie fizyczne. Także tej formy przemocy o wiele częściej doświadczają chłopcy niż dziewczynki, które z kolei są głównymi ofiarami przemocy seksualnej, zaniedbania oraz zmuszania do prostytucji.

Konsekwencje molestowania

Każde molestowanie dziecka odciska straszne piętno na wszystkich jego sferach rozwojowych. Niesie za sobą konsekwencje dla jego zdrowia fizycznego, rozwoju umysłowego, stanu psychicznego oraz umiejętności współżycia z innymi ludźmi. Oczywistym jest fakt, co potwierdzają wieloletnie badania psychologiczne i pedagogiczne, że najbardziej dramatyczne konsekwencje dla rozwoju dziecka wynikają z przemocy, której doświadczają ze strony najbliższych im osób.

Warto znać najczęstsze objawy stosowania przemocy wobec dzieci, a jest ich bardzo wiele: siniaki, ślady uderzeń (paskiem, kablem itp.) na twarzy, klatce piersiowej, plecach, pośladkach, nogach, ślady oparzeń (od papierosa, pogrzebacza, żelazka, nocnika), rany twarzy i głowy, powtarzające się złamania, zwichnięcia, opuchlizna, lęk dziecka przed rozbieraniem się na lekcjach wf., obawa przed dotknięciem, powrotem do domu, strach, nadmierna agresja lub apatia, zaburzenia mowy (powstałe w wyniku długotrwałego napięcia nerwowego), dolegliwości psychosomatyczne (bóle brzucha, bóle głowy, mdłości, wymioty), niekontrolowane oddawanie moczu i kału, skurcze mięśni (najczęściej twarzy), brak poczucia pewności siebie, stany depresji, zachowania destrukcyjne, nadmierne podporządkowanie się dorosłym, kłamstwa. Dziecko zaniedbywane charakteryzuje się stosunkowo niskim wzrostem i wagą, w porównaniu z rówieśnikami, apatią, biernością, ma zniszczone, brudne, niedostosowane do pory roku ubranie, brakuje mu przyborów szkolnych. Choć przemoc stała się normą współczesnych stosunków społecznych, a przemoc w rodzinie sposobem wychowywania, to chyba warto zrezygnować z uprzywilejowanej pozycji pana i władcy, by dostrzec we własnym dziecku wartościowego człowieka.

Tylko od nas zależy, by liczba dramatów rozgrywających się za zamkniętymi drzwiami była coraz mniejsza.

Prawa dzieci

Dzieci posiadają prawo do nauki, informacji, do ochrony przed poniżającym traktowaniem i karaniem, do życia prywatnego i rodzinnego, do swobody wypowiedzi, stosownie do wieku, dojrzałości i rozeznania własnej sytuacji.

Bardzo często na dziecku, które doznawało przemocy, ciąży brzemię tajemnicy, które ma dwa oblicza. Pierwsze z nich wiąże się z ochroną sprawcy przemocy, który robi wszystko, aby tragiczny sekret pozostał w czterech ścianach domu rodzinnego. Także sprawca przemocy obarcza dziecko odpowiedzialnością za swoje czyny. W wyniku tego dziecko sądzi, że jest słusznie molestowane psychicznie, fizycznie czy seksualnie, ponieważ na to zasłużyło. Drugim obliczem jest przeświadczenie dziecka, że w nim samym tkwi tajemnicze zło, które prowokuje bliskich do wyrządzania mu krzywdy.

Anna Krzywicka-Filuś, psycholog pracujący w Terenowym Komitecie Ochrony Praw Dziecka w Poznaniu

Jakiego typu przemoc ma zauważalną tendencję wzrostową?

- Trudno tu jednoznacznie odpowiedzieć. Na pewno częste poruszanie w mediach tematu przemocy seksualnej sprawiło, że tego typu przypadki mamy zgłaszane częściej niż w latach ubiegłych. Jednak nie oznacza to, że faktycznie tego typu przemoc narasta. Ona pozostaje na tym samym poziomie, co w latach ubiegłych, tylko częste mówienie o problemie sprawiło, że ludzie nie boją się już o tym mówić głośno. Nie jest to już temat tabu.

Proszę powiedzieć o najczęstszych powodach stosowania przemocy wobec dzieci w rodzinie.

- Zdaniem specjalistów, na stosowanie przemocy w rodzinie mają wpływ panujące w niej złe relacje wynikające z czynników osobowościowych każdego dorosłego członka rodziny. Częstymi sprawcami przemocy pozostają w dalszym ciągu alkohol oraz inne używki. Jednak warty zauważenia jest fakt, że przemoc psychiczną stosuje się w rodzinach, gdzie nie używa się alkoholu. Tego rodzaju przemoc najczęściej stosowana jest w tak zwanych normalnych rodzinach. Niestety, bardzo często dzieci podczas rozstania rodziców stają się narzędziem przetargowym. Dzieci oczywiście doznają wówczas przemocy emocjonalnej, którą pogłębia fakt ostatecznego rozstania z jednym z rodziców.

O zaniedbaniach wobec dzieci najczęściej mówi się w kontekście rodzin borykających się z trudnościami materialnymi. Czy zgodzi się Pani z tą opinią?

- Absolutnie nie. Ten problem coraz częściej dotyczy rodzin zamożnych. Rodzice zaangażowani w obowiązki czy karierę zawodową nie mają czasu dla swoich dzieci. Dzieci pozostają coraz częściej same, a to sprawia, że wymykają się spod kontroli dorosłych, co jest już bardzo niepokojące.


opr. mg/mg



 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: wychowanie ból dziecko strach molestowanie agresja bicie lanie maltretowanie krzywda klaps apatia pas zaniedbywanie dziecka zespół dziecka maltretowanego
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W