Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao


Ks. Krzysztof Kościelniak

Dżihad - ŚWIĘTA WOJNA W ISLAMIE

© Copyright by Wydawnictwo "M", Kraków 2001
ISBN 83-7221-229-5

Wydawnictwo "M" ul. Zamkowa 4/4, 30-301 Kraków tel./fax (012) 269-34-62, 269-32-74, 269-32-77 www.wydm.pl e-mail:

Uwaga. W niniejszej wersji elektronicznej, dostępnej na stronach Opoki, publikujemy jedynie część rozdziałów z pełnej wersji, pominięto także przypisy oraz bibliografię. Całość dostępna jest w wersji papierowej w dobrych księgarniach lub księgarni internetowej Wydawnictwa "M". Gorąco zachęcamy do zakupu.



I. Święta wojna w islamie. Historyczno-teologiczne aspekty dżihadu

Tragiczne wydarzenia z 11 września br. uświadamiają nam okrutną prawdę: za sprawą ekstremistów islamskich żyjemy w nowej epoce, w której nie będzie już tak, jak dotychczas. Przeraża myśl o ludziach gotowych na wszystko w imię religii oraz to, że nie ma już bezpiecznych miejsc na ziemi. Stawiamy sobie pytania: dlaczego muzułmanie skupieni wokół Osamy bin Ladena dopuścili się tak strasznego czynu? Czy w islamie tkwią takie idee, które pozwalają ekstremistom muzułmańskim uzasadniać przemoc? Na jakiej podstawie spora część świata muzułmańskiego ciągle popiera ideę świętej wojny?

1. Islam powstawał w kontekście wojny

Dżihad "wojna święta" pojawia się wraz z narodzinami islamu(*). Przed podjęciem w niniejszym studium prezentacji dżihadu w Koranie, tradycji i teologii muzułmańskiej, warto prześledzić kontekst powstającej w VII w. religii Mahometa. Niezależnie od zaangażowania emocjonalnego, każdy badacz islamu musi przyznać prawdę, którą niepodważalnie ukazują fakty historyczne: islam tworzył się w atmosferze wojen i rozpowszechnił się dzięki wojnie, którą prowadzili pierwsi muzułmanie najpierw ze swymi rodakami i Żydami w Arabii, a następnie z krajami chrześcijańskimi (Syria, Egipt, Bizancjum itd.). Krótko mówiąc, dzięki praktykowaniu wypraw wojennych islam stał się religią światową(*). Zatem religia ta powstała w zupełnie odmiennych warunkach niż chrześcijaństwo. Nie chodzi tutaj wyłącznie o uwarunkowania wynikające z odmiennego obrazu polityczno-gospodarczego VII wieku w porównaniu z realiami pierwszych wieków chrześcijaństwa, ale również o kontekst teologiczny i psychologiczny. Podczas gdy "krew męczenników była posiewem chrześcijaństwa" (semen est sanguis christianorum)(*), a nauka Chrystusa, aczkolwiek głoszona w opozycji do politeizmu grecko-rzymskiego, propagowana była w pierwszych czterech wiekach środkami pokojowymi, Mahomet i pierwsi muzułmanie powszechnie posługiwali się rozwiązaniami zbrojnymi w zwalczaniu politeistycznych wierzeń staroarabskich i poszerzaniu swoich wpływów kosztem ziem chrześcijańskich(*). Po mało owocnym nauczaniu Mahometa w Mekce, Prorok zmienił miejsce nauczania na Medynę (622), gdzie pozyskał nieco więcej zwolenników. Ostatecznie siłą przekonał Mekkańczyków i mieszkańców Arabii do swoich poglądów. W bitwie pod Badr (624 r.) Mahomet i jego zwolennicy odnieśli zwycięstwo nad mającym przewagę oddziałem Mekkańczyków. Pierwsi muzułmanie odczytali to jako szczególny znak opieki Boga. Pisarze arabscy przekazują informacje o licznych wyprawach wojennych z rozkazu Mahometa i uznają je za wojnę świętą nawet wtedy, gdy były to zwykłe wypady łupieżcze(*). At-T.abar'u wymienia dwadzieścia siedem wielkich najazdów dokonanych na rozkaz Mahometa oraz trzydzieści cztery małe wyprawy wojenne z inicjatywy pierwszych muzułmanów. Wojnaáz Mekką trwała do 630 roku, do całkowitego podporządkowania się tego miasta Prorokowi. Dzięki pierwszym wojnom muzułmanie zdobywali obfite łupy (broń, klejnoty, szlachetne metale, narzędzia itp.). Żydzi z plemienia Banu Qurayz.a, którzy sprzeciwiali się władzy Mahometa i współpracowali z Mekkańczykami, zostali bestialsko wymordowani. W ostatnim roku swego życia (632) Mahomet zaapelował do swych zwolenników o zdecydowaną walkę z wrogami:

"zabijajcie bałwochwalców, tam gdzie ich znajdziecie" (Koran IX, 5)(*).

Tradycja mówi, że Prorok nakazał uwolnić Arabię od wszystkich "niewiernych" od Adenu do Iraku, i od Dżuddy aż do Syrii(*). Pewne jest, że po śmierci Mahometa posługiwano się jego testamentem, który przekazuje hadis AlMuslima (G'Sihad, 63):

Powiadomił mnie 'Amr al-H'Sattab, że słyszał, jak Prorok Boga mówi: «Wygonię Żydów i chrześcijan z Półwyspu Arabskiego, tak że zostawię tam tylko muzułmanów»(*).

Posługujący się tą tradycją drugi spośród tzw. czterech kalifów ar-ras'Sidun ("sprawiedliwych") `Umar I (634-644) deportował do Iraku w latach 635-638 tych arabskich chrześcijan, którzy opierali się islamizacji(*). Na marginesie warto wspomnieć, że do tego rodzaju tradycji w naszych czasach nawiązuje m.in. bin Laden w swoich tekstach(*).

W ciągu dziewięciu lat po śmierci Mahometa muzułmanie podbili tereny sąsiednich krajów chrześcijańskich: Syrię (636) i Egipt (641). Chrześcijanie z racji praktycznych (muzułmanie nie byli w stanie od razu narzucić islamu liczniejszej od nich populacji miejscowej) otrzymali wprawdzie tolerancję, ale musieli za nią zapłacić podatkami, których wysokość zależała od woli poszczególnych władców muzułmańskich. Np. po zdobyciu Egiptu muzułmański zarządca Amr ibn al-As uzyskał z tytułu chrześcijańskich podatków (g'Sizya) zawrotną sumę 200.000.000 złotych dinarów, a jego następca powiększył jeszcze tę kwotę o 2.000.000(*). W kolejnych dziesięcioleciach VII i VIII wieku ekspansja militarna islamu przybrała na sile wspierana pieniędzmi z podatków chrześcijan. Chrześcijańska Europa została osaczona muzułmańskim oskrzydleniem ze wschodu i zachodu.

2. Dżihad w Koranie: połączenie walki duchowej ze świętą wojną

Wraz z uznaniem przemocy za uprawniony środek do szerzenia posłannictwa Mahometa, islam zaczął rozwijać teologię wojny. Jednak doktryna koraniczna na temat dżihadu i pokoju zawiera wypowiedzi tak różnorodne i niejednokrotnie sprzeczne, że na ich postawie można udowodnić dowolny pogląd. Z jednej strony posiadamy teksty pozytywne. Sura II, 208 nawołuje: "O wy, którzy wierzycie! Chodźcie w pokoju wszyscy". Można wskazywać pewne fragmenty koraniczne mówiące o szacunku do drugiego człowieka, dobroci i miłosierdziu (niektórzy autorzy nadmiernie je akcentują kosztem troski o całość obrazu). Wszystko to jednak nie zmienia faktu, że Koran, a zwłaszcza późniejszy islam, ogromne znaczenie przywiązuje do idei dżihadu jako walki zbrojnej(*).

Koraniczny termin g'Sihad jest rzeczownikiem odsłownym (masdarem) od g'Sahada i pierwotnie oznaczał "dokładanie starań", "podejmowanie wysiłków" dla osiągnięcia danego celu. W Koranie g'Sihad pojawia się w kontekście innych pojęć, przede wszystkim z terminem qital, oznaczającego walkę zbrojną. Zatem pojęcie walki zbrojnej wraz z treścią słowa qital wchodzi w zakres znaczeniowy dżihadu(*). W pierwszych latach islamu przez dżihad rozumiano przede wszystkim działalność na rzecz islamu i nakłanianie tych, którzy nie wierzyli w objawienie Mahometa. Równocześnie akceptowano walkę przeciw niewiernym(*). Wprawdzie początkowo odróżniano od dżihadu termin qital, ale stosunkowo szybko znaczenie tego ostatniego przeszło na dżihad. Powszechnie zaczęto określać mianem dżihadu wszelką walkę zbrojną na rzecz islamu z "niewiernymi", do których z czasem zaliczono również chrześcijan(*).

Chociaż nie wszystkie koraniczne wzmianki zawierające formy g'Sihad czy g'Sahada posiadają znaczenie militarne(*), to jednak w świętej księdze islamu występuje wiele fragmentów wzywających do wojny celem krzewienia lub obrony islamu(*). To właśnie one stały się zarzewiem konfliktu islamu z chrześcijaństwem i sprowokowały średniowieczną Europę do stworzenia własnej idei wojny sprawiedliwej, jako reakcji na ekspansywną politykę militarną islamu(*).

3. Koraniczne przykłady zachęty do walki militarnej w imię religii

Biorąc pod uwagę chronologię powstawania tekstu koranicznego, pierwsze wzmianki o dżihadzie militarnym pojawiają się już w najstarszych warstwach objawienia Mahometa, czyli w surach mekkańskich. Nie wchodząc w zawiłe ustalenia chronologiczne, warto zacytować najbardziej czytelne fragmenty Koranu, które stały się na przestrzeni dziejów podstawą do budowania idei świętej wojny przez wielu teologów i prawników islamskich.

Jednym z najbardziej drażliwych i często przemilczanych fragmentów Koranu jest sura VIII, 17, która jak twierdzą niektórzy badacze nie posiada żadnych punktów stycznych z Ewangelią:

To nie wy ich zabijacie, lecz Bóg ich zabijał. To nie ty rzuciłeś, kiedy rzuciłeś, lecz to Bóg rzucił; aby doświadczyć wiernych doświadczeniem pięknym.

G. Minois komentując ten fragment pisze, że choć nie brak w Koranie fragmentów "pełnych słodyczy", nie można zapominać o koranicznych wezwaniach do przemocy. Szczególnie w VIII, 17 kontrast z Ewangelią jest bardzo oczywisty, wbrew wysiłkom niektórych egzegetów, którzy dążą do jego zatarcia(*). Wzmianka ta uwzględniając cały kontekst sury VIII znalazła się w Koranie pod wpływem zwycięskiej bitwy pod Badr(*).

W Koranie można znaleźć też inne wezwania do przemocy:

A kiedy miną święte miesiące, wtedy zabijajcie bałwochwalców, tam gdzie ich znajdziecie; chwytajcie ich, oblegajcie i przygotowujcie dla nich wszelkie zasadzki! (IX, 5).

Bezwzględna walka z politeistami dozwolona jest po zakończeniu świętych miesięcy, które były dziedzictwem staroarabskim(*).

Sura XXIII, 60-61 mówi jeszcze dosadniej: Jeśli obłudnicy i ci, w których sercach jest choroba, jak i ci, którzy szerzą niepokoje w Medynie, nie zaprzestaną swych poczynań, to My pobudzimy ciebie do wystąpienia przeciw nim. Wtedy oni pozostaną z tobą w sąsiedztwie niewiele czasu. Przeklęci! Gdziekolwiek się znajdują, zostaną schwytani i zabici bez litości; zgodnie ze zwyczajem Boga ustanowionym dla minionych pokoleń.

W kontekście historycznego kształtowania się islamu jest to aluzja do walki prowadzonej przez Mahometa ze swymi rodakami Arabami, którzy wyznawali politeizm(*). Jednak gdy z czasem do niewiernych zaliczono chrześcijan(*), tego rodzaju fragmenty (wraz z surą II, 190 Prześladowanie jest gorsze niż zabicie) usprawiedliwiały w późniejszych wiekach prawdziwe hekatomby wyznawców Chrystusa(*).

Trudno w tym miejscu dokładnie analizować wszystkie koraniczne fragmenty związane z propagowaniem przemocy, rozwiązań militarnych i wojny. Warto jednak zestawić wybrane wersety na ten temat w formie tabeli, usilnie starając się, aby nie wyrywać myśli z kontekstu:

Sura Cytat Kontekst historyczny zapisu
II, 190-191 "Zwalczajcie na drodze Boga tych, którzy was zwalczają, lecz nie bądźcie najeźdźcami. Zaprawdę Bóg nie miłuje najeźdźców! I zabijajcie ich, gdziekolwiek ich spotkacie, i wypędzajcie ich, skąd oni was wypędzili! Prześladowanie jest gorsze niż zabicie. I nie zwalczajcie ich przy świętym Meczecie, dopóki oni nie będą was tam zwalczać. Gdziekolwiek oni będą walczyć przeciw wam, zabijajcie ich!" (II, 190-191) Wersety te stanowiły koraniczne podstawy prowadzenia wojny(*). Jest to zarazem pierwsze wezwanie koraniczne skierowane do muzułmanów, aby prowadzili walkę(*), w ścisłym związku z surą IX, 5(*). Wezwania "nie bądźcie najeźdźcami" przypominają regułę wypracowanej w średniowieczu idei wojny sprawiedliwej. Wszystko byłoby dobrze, gdyby pierwsi muzułmanie kierowali się tą zasadą. Tymczasem trzymając się sensu sury II, 190-191 widać wyraźnie, że jest ona oskarżeniem dla samych muzułmanów za podboje chrześcijańskich krajów... Wypraw łupieżczych na Syrię i Egipt z lat 636-641 dokonali wyznawcy islamu jako agresorzy. Z czasem na gruncie teologii muzułmańskiej rozwinięto teorię, że zawieszenie broni z krajami wrogimi mogło zawsze zostać wypowiedziane jednostronnie, jeśli to było korzystne dla islamu(*). Prawne rozróżnienia kategorii ziem zdobytych i propaganda podbojów ewoluowały w miarę rozwoju ekspansji islamu(*), wtedy myśl sury II, 190 "lecz nie bądźcie najeźdźcami" nie była brana pod uwagę.
II, 216 "Przepisana jest wam walka, chociaż jest wam nienawistna". Przepis ten nosi również piętno pierwszych wojen, które prowadzili muzułmanie. Przytoczony fragment zawiera usprawiedliwienie zbrojnej walki wiernych przeciwko Mekkańczykom, jeśli zajdzie potrzeba nawet w miesiącach świętych, które w tradycji arabskiej były miesiącami pokoju (II, 217)(*)
IV, 74 "Niechże walczą na drodze Boga ci, którzy za życie tego świata kupują życie ostateczne! A kto walczy na drodze Boga i zostanie zabity albo zwycięży, otrzyma od Nas nagrodę ogromną". Fragment mówi o problemach wojny świętej (g'Sihad) i zainspirowany został bitwą pod Uhud(*).
VIII, 12 "Twój Pan objawił aniołom: Oto Ja jestem z wami! Umocnijcie więc tych, którzy wierzą! Ja wrzucę strach w serca niewiernych. Bijcie ich więc po karkach! Bijcie ich po wszystkich palcach". Wypowiedź nawiązuje do walki zbrojnej Mahometa z Mekkańczykami lub szczepem żydowskim Banu Qu-rayz.a. Wers tematycznie należy do grupy VIII, 11-15, gdzie przypomina się szczęśliwe dla muzułmanów wydarzenie, tzn. silny deszcz(*).
IX, 5 "A kiedy miną święte miesiące, wtedy zabijajcie bałwochwalców, tam gdzie ich znajdziecie; chwytajcie ich, oblegajcie i przygotowujcie dla nich wszelkie zasadzki!". Bezwzględna walka z politeistami dozwolona jest po zakończeniu świętych miesięcy, które były dziedzictwem staroarabskim(*).
IX, 36 "Przeto nie czyńcie sobie niesprawiedliwości w tych miesiącach i zwalczajcie bałwochwalców w całości, tak jak oni was zwalczają w całości". Niektórzy komentatorzy zastanawiają się, czy ten fragment wyraża akceptację prowadzenia wojen z "niewiernymi" również w czasie świętych miesięcy(*).
IX, 73 "O Proroku! Walcz przeciwko niewiernym i przeciwko obłudnikom i bądź dla nich surowy!" Zachęta Mahometa do walki z politeistami i przeciwnikami rodzącego się islamu(*).
XXII, 39 "Wolno walczyć tym, którzy doznali krzywdy". Mahomet podaje zasadność walki militarnej przeciw Mekkańczykom(*).
XXV, 52 "Nie słuchaj więc niewiernych i zwalczaj ich z wielkim zapałem, przy jego pomocy". Być może chodzi tu o zwalczanie przeciwników za pomocą Koranu(*).
XLVIII,  16 "Powiedz beduinom, którzy pozostali w tyle: Będziecie niebawem wezwani przeciwko ludowi odznaczającemu się groźną dzielnością. Będziecie walczyć z nimi albo też oni się całkowicie poddadzą". Nie wiadomo dokładnie, o jaki lud tu chodzi. Niektórzy uważają, że chodzi tutaj o plemiona beduińskie, inni twierdzą, że wers nawiązuje do walki przeciw Persom i Bizantyjczykom(*).
XLVII, 4 "Kiedy więc spotkacie tych, którzy nie wierzą, to uderzcie ich mieczem po szyi; a kiedy ich rozbijecie, to mocno zaciśnijcie na nich pęta". Mowa o bitwie i braniu wrogów do niewoli(*).
XLIX, 15 "Wiernymi są tylko ci, którzy uwierzyli w Boga i Jego Posłańca potem nie mieli wątpliwości i walczyli swoimi majątkami i swoimi osobami na drodze Boga". Aluzja do walk na rzecz islamu.
LXI, 4 "Zaprawdę, Bóg miłuje tych, którzy walczą na Jego drodze w zwartych szeregach, jak gdyby byli budową solidną". Wers nawiązuje do bitwy pod Uhud i do wypowiedzenia posłuszeństwa muzułmanów w czasie tej potyczki(*).
LXVI, 9 "O Proroku! Zwalczaj niewiernych i obłudników i bądź względem nich surowy!" Zachęta Mahometa do walki z politeistami i przeciwnikami rodzącego się islamu.

Sumując, g'Sihad w Koranie jest terminem, który oznacza zobowiązanie muzułmanów do walki na rzecz islamu ze wszystkich sił: ziemskimi dobrami i własną osobą, również w aspekcie walki militarnej. Mahomet uważał, iż święta wojna wymaga mobilizacji ze strony wszystkich muzułmanów, którzy są zdolni do noszenia broni. Zdobycie Mekki nie wyeliminowało idei świętej wojny z programu Proroka(*). O tych, którzy zginą w świętej walce, Mahomet mówił, że Bóg kupił "ich dusze i ich majątki, w zamian za co otrzymają Ogród" (IX, 111). Łupieżcze wojny prowadzone przez Mahometa i pierwszych muzułmanów dokonywane były w duchu religijnym.


opr. mg/mg





Copyright © by Wydawnictwo "m"

 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: walka tolerancja politeizm historia religia islam Koran Mahomet przemoc zabójstwo agresja muzułmanie nakaz Mekka święta wojna dżihad podbój G'siha
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W