Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao


Źródło: Przewodnik Katolicki

GRZEGORZ GÓRNY

Islam po polsku



Zaczyna się spór o rząd dusz w polskim islamie. Z jednej strony są zwolennicy modelu tatarskiego, zakorzenieni w naszym kraju od stuleci, z drugiej zaś propagatorzy modelu arabskiego, którzy albo przyjechali do Polski niedawno, albo niedawno przeszli na islam.

Dzieje społeczności muzułmańskiej w Polsce liczą ponad sześćset lat. Związane są głównie z tatarskim osadnictwem wojskowym na ziemiach dawnej Rzeczpospolitej. Jako pierwszy wspomniał o nich w swej kronice Jan Długosz, wymieniając rok 1397 jako początek ich osiedlania się na terenach litewskich. Tatarów sprowadził wówczas wielki książę Witold, zachęcony ich sławą jako bitnych żołnierzy.

Przybysze z Azji szybko stali się lojalnymi poddanymi Rzeczpospolitej. Walczyli po stronie polskiej w wielu wojnach, m.in. w bitwach pod Grunwaldem czy pod Kirholmem, brali udział w konfederacji barskiej, w insurekcji kościuszkowskiej, wyprawie napoleońskiej na Moskwę, w powstaniu listopadowym i styczniowym.

Szybko zasymilowali się w polskim społeczeństwie. Język tatarski zatracili już w XVII stuleciu, przyjęli też wiele polskich, litewskich i ruskich zwyczajów, jednak wytrwali przy swojej wierze. W szczytowym okresie rozwoju mieszkało ich na ziemiach Rzeczpospolitej nawet sto tysięcy.

Polak, Tatar - dwa bratanki

Trzeba podkreślić, że Polska, zwłaszcza w XVI i XVII wieku -a więc w stuleciach krwawych wojen religijnych - była krajem wyjątkowym w skali naszego kontynentu. Wielki filozof Erazm z Rotterdamu mówił: „Polonia mea est", stawiając Rzeczpospolitą innym krajom europejskim jako wzór do naśladowania. Imponowała mu szczególnie polska tolerancja, której wyrazem był nie tylko unikalny stosunek do żydów i protestantów, lecz również do muzułmanów. O ile w innych rejonach Europy, np. na Półwyspie Iberyjskim lub w posiadłościach Habsburgów, wyznawcy Allaha byli zmuszani do emigracji lub konwersji na katolicyzm, o tyle w Rzeczpospolitej cieszyli się dużą autonomią samorządową i religijną.

Wielu Tatarów polskich do dziś zna swoje drzewo genealogiczne kilka stuleci wstecz. Na przykład były przewodniczący Muzułmańskiego Związku Religijnego Jan Sobolewski potrafi udokumentować, że pochodzi z książęcego rodu, a jego przodkiem był kniaź Berzyn, zaprzyjaźniony z wielkim księciem Witoldem.

Okresem bujnego rozkwitu kultury tatarskiej w Polsce były czasy II Rzeczpospolitej. Istniało wówczas w naszym kraju 18 gmin muzułmańskich i 46 meczetów, powstawały liczne instytucje kulturalne i społeczne, a w 1925 roku powołano urząd muftiego, czyli najwyższego zwierzchnika polskich muzułmanów, który przez cały okres międzywojenny sprawował znany orientalista dr Jakub Szynkiewicz.

Druga wojna światowa była z kolei ciężkim okresem dla Tatarów. Sowieci po wkroczeniu do Polski w 1939 roku postanowili zesłać wszystkich Tatarów w głąb Azji. Planów tych nie zdołali zrealizować do końca, deportowali jednak większość inteligencji oraz elit religijnych. Na miejscu pozostała głównie ludność wiejska, która w czasie okupacji aktywnie współpracowała z Armią Krajową.

Po wojnie i zmianie granic przez Stalina wielu Tatarom, chociaż przed 1939 rokiem byli obywatelami RP, nie pozwolono zamieszkać w Polsce, lecz wysiano ich do Tatarstanu. Tak więc, po roku 1945 społeczność tatarska skurczyła się do pięciu tysięcy w Polsce i pięciu tysięcy na Litwie. Liczba gmin muzułmańskich zmalała w naszym kraju do czterech, a meczetów -do dwóch (w Bohonikach i Kruszynianach). Istnienie „Żelaznej Kurtyny" i brak kontaktów ze światem islamskim spowodowały, że wiedza religijna wśród polskich muzułmanów w znacznym stopniu zanikła.

Pewne odrodzenie nastąpiło dopiero po upadku komunizmu. Po latach przerwy nawiązano bardziej ożywione kontakty z krajami islamskimi. Do Polski zaczęli przyjeżdżać uczeni muzułmańscy, powstały klasy, w których naucza się religii islamu, wydaje się literaturę wyznaniową. Obecnie działają u nas trzy meczety i cztery centra muzułmańskie. W marcu br. po raz pierwszy po II wojnie światowej wyznawcy Allaha w Polsce wybrali swojego muftiego. Został nim 26-letni Tatar Tomasz Miśkiewicz, który ukończył wyższe studia teologiczne w Arabii Saudyjskiej z tytułem szejka. Nominacja ta pokazuje, że w polskim islamie dokonuje się zmiana pokoleniowa - do głosu dochodzi młoda generacja. Miśkiewicz jest zresztą najmłodszym muftim w Europie.

Dwa modele

Islam tatarski na ziemiach polskich odznaczał się zawsze pewną lokalną specyfiką odróżniającą go zwłaszcza od islamu w wersji arabskiej. Chociaż Koran dopuszcza wielożeństwo i posiadanie czterech żon, to jednak wśród Tatarów polskich nigdy nie było to praktykowane - zawsze posiadali oni jedną żonę. Od kobiet nigdy nie wymagano też, by nosiły twarze zasłonięte chustami.

Przez sześćset lat obecności Tatarów na ziemiach Rzeczpospolitej nie zanotowano żadnych rzezi, pogromów czy konfliktów na tle etnicznym lub religijnym. Z jednej strony było to zasługą ówczesnych elit rządzących, które wypracowały pokojowy model relacji z mniejszością muzułmańską, z drugiej też zasługą samych Tatarów, którzy odnosili się z szacunkiem do kultury, tradycji i religii, wyznawanej przez większość.

W pierwszej połowie XX wieku Tatarzy polscy uważali się wręcz za wzór dla świata islamu i przez wielu muzułmańskich modernistów byli tak postrzegani. Stanowili bowiem przykład tego, jak pogodzić wierność własnej religii z wymogami postępu cywilizacyjnego. Ich doświadczeniem zafascynowany był Ismail Gaspriński, krymski Tatar, uważany powszechnie za ojca odrodzenia narodowego ludów turkojęzycznych. Gaspriński wywarł wielki wpływ na tureckiego przywódcę Kemala Atatürka, który przeprowadził w latach dwudziestych XX stulecia radykalne reformy w Turcji - proklamował świeckość państwa, oddzielił sferę religii od sfery polityki, dokonał unowocześnienia kraju na wzór zachodni.

Korzeni dzisiejszych reform tureckich doszukiwać się więc można w doświadczeniu Tatarów polskich. Wielu z nich zresztą i dziś sądzi, że jedynym warunkiem odnowy islamu jest jego europeizacja i okcydentalizacja. Tak uważa m.in. założyciel i prezes Związku Tatarów Polskich, profesor Selim Chazbijewicz, który opowiada się za rozdziałem religii od państwa w islamie i za odnową muzułmańską na wzór chrześcijański.

Nic więc dziwnego, że zdecydowana większość polskich muzułmanów niechętna jest fundamentalizmowi i sprzeciwia się używaniu przemocy w celach religijnych. Odżegnali się oni na przykład od głośnych wypowiedzi Jemeńczyka Ahmeda Ammara, pełniącego obowiązki imania w Poznaniu. Ten ostatni w maju br. na wniosek Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego został wydalony z Polski, gdyż zarzucono mu kontakty z organizacjami wspierającymi terroryzm.

Przypadek Ammara jest dobrą ilustracją nowego zjawiska. Otóż do Polski, podobnie jak do krajów Europy Zachodniej, zaczynają przyjeżdżać coraz liczniej przybysze z krajów muzułmańskich. Zmieniają się przez to proporcje wewnątrz społeczności islamskiej w Polsce. Obecnie oprócz pięciu tysięcy osób pochodzenia tatarskiego w naszym kraju mieszka około dwóch tysięcy rdzennych Polaków - konwertytów na islam, siedem tysięcy obcokrajowców z kartą stałego pobytu, a także przebywa tymczasowo około dziesięć tysięcy dyplomatów, biznesmenów czy studentów z krajów muzułmańskich.

W styczniu br. założony przez Tatarów Muzułmański Związek Religijny przestał być jedynym islamskim związkiem wyznaniowym w Polsce. Powstała nowa organizacja - Liga Muzułmańska, w której nie ma Tatarów polskich, są za to głównie osoby pochodzenia arabskiego oraz polscy konwertyci na islam. W nowo powstałej instytucji dominują zwolennicy bliskowschodniego a nie tatarskiego modelu islamu. Tatarzy raczej nie utrzymują z nimi kontaktów, gdyż obie strony inaczej wyobrażają sobie realizowanie wspólnej religii w życiu codziennym.

Najbliższe lata pokażą, czy pojawienie się Ligi Muzułmańskiej oznaczać będzie stopniowy zmierzch islamu tatarskiego i wzrost wpływów bliskowschodnich w Polsce, czy też - być może pod wpływem integracji Turcji z Unią Europejską - ów europejski, tolerancyjny model islamu stanie się znów atrakcyjny dla wyznawców Allaha.


opr. mg/mg



 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: tolerancja Tatarzy islam muzułmanie Rzeczpospolita mufti Kruszyniany Bohoniki szejk Tomasz Miśkiewicz
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W