Królowa maja

Jakie chwasty zagrażają naszej czci dla Matki Bożej, na czym polega fenomen polskiego kultu maryjnego i jak Maryja jest obecna w historii naszego narodu.

Kult Maryi trzeba plewić z chwastów

Pytamy ks. Pawła Wiatraka, duszpasterza ds. kultu maryjnego diecezji siedleckiej.

Czy istnieje i na czym polega różnica pomiędzy kultem Maryi a kultem świętych?

W teologii rozróżniamy dwa typy kultu: właściwy, który należy się jedynie Bogu i względny, którym otacza się Matkę Bożą i świętych. Pełny kult względny składa się Maryi, natomiast świętym częściowy kult względny. Sobór Watykański II kult Bożej Rodzicielki nazywa cultus specialis - „szczególna cześć” oraz cultus singularis - „kult wyjątkowy”.

Zatem tylko Bóg jest ostatecznym celem każdego kultu chrześcijańskiego i tylko Jemu samemu należy się cześć i chwała.

Tak. Dlatego w kulcie Maryi czy świętych należy pamiętać, by w treściach i formach nie wychodzić poza granice należytej nauki. Papież Paweł VI w Marialis cultus przypomniał, że niewłaściwe sposoby wyrażania kultu to: „zwodnicza łatwowierność, zwracająca uwagę raczej na zewnętrzne praktyki niż na poważną gorliwość religijną” oraz „czcze i przemijające wzruszenie uczuciowe, zupełnie obce duchowi Ewangelii, gdyż ta domaga się wytrwałego i gorliwego działania”. Zatem duchowość i pobożność maryjna powinny odnosić się do Trójcy Przenajświętszej. Oznacza to, iż cześć dla Maryi ma odsłaniać prawdę o Bogu Świętym i dzielącym się swoim wiecznym szczęściem ze stworzeniami. W Marialis cultus czytamy, że celem ostatecznym kultu Najświętszej Maryi Panny jest, by Bóg został uwielbiony i by chrześcijanie zostali pobudzeni do całkowitego uzgadniania z wolą Bożą swojego życia i postępowania. Maryja jest przede wszystkim wzorem tego kultu, przez który życie każdego staje się ofiarą składaną Bogu. Przy kulcie świętych należy pamiętać o właściwym rozumieniu chrześcijańskiej świętości, której istotą jest naśladowanie przede wszystkim Chrystusa.

Jak powinien wyglądać kult Maryi, który nie stawiałby Jej na równi z Bogiem, a jednocześnie uwydatniałby wyjątkową rolę Bogarodzicy w historii Zbawienia?

Prawdziwy kult świętych wyraża się w oddawaniu czci, naśladowaniu ich wiary, miłości i przyzywaniu ich pomocy i wstawiennictwa. W oddawaniu czci nie można jednak zatrzymać się na osobie świętego, lecz trzeba w nim i w jego życiu widzieć jedynego dawcę świętości, czyli Boga. Ojciec prof. Stanisław Celestyn Napiórkowski napisał: „Biegniemy do Maryi przede wszystkim po pomoc, a rzadziej i wolniej po to, by wpatrywać się w Jej wzór i Ją naśladować, żyć jak Ona całkowicie dla Chrystusa, w pełnym otwarciu na Ducha Świętego, w doskonałym posłuszeństwie woli Bożej, w pełnym zaangażowaniu się w sprawy Zbawiciela i zbawienia, w otwarciu na ludzkie problemy”.

Wielką niedojrzałością a wręcz herezją byłoby takie myślenie: kto może więcej nam „załatwić” u Pana Boga: Maryja czy jakiś wielki święty? Kult oddawany Maryi i świętym trzeba pielęgnować i plewić z chwastów. NOT. MD

opr. ab/ab

Echo Katolickie
Copyright © by Echo Katolickie

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..