Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao


L'Osservatore Romano: Teologia i astronomia [5.1.2016]

Guy Consolmagno, Dyrektor Specola vaticana

Mędrcy czy pasterze?

Astronomowie i Epifania



Uroczystość Epifanii ma szczególne znaczenie dla nas, astronomów. Wśród wszystkich osób, przybyłych, by zobaczyć nowo narodzonego Zbawiciela, wymienieni są konkretnie tylko pasterze i astronomowie. Naturalnie ta sława ma swoją cenę. Epifania jest również okresem, w którym my, astronomowie, jesteśmy zarzucani prośbami o «wyjaśnienia» odnośnie do gwiazdy betlejemskiej.

Johannes Kepler próbował, jak wiadomo wyjaśnić to zjawisko jako «nową», która powstała na skutek koniunkcji planet. 9 października obliczył koniunkcję Marsa, Jowisza i Saturna; w następną noc nagle, w tej części nieba, między Jowiszem i Saturnem, pojawiła się bardzo jasna gwiazda. Kepler doszedł do oczywistego, lecz błędnego wniosku, że w jakiś sposób koniunkcja planet spowodowała pojawienie się nowej gwiazdy. Dziś identyfikujemy tę nową gwiazdę jako supernową, ostatnią dostrzeżoną w naszej galaktyce. Wśród innych rzeczy ta supernowa zainspirowała serię lekcji o astronomii Galileusza i doprowadziła do zastosowania po raz pierwszy teleskopu do badania gwiazd. Był 1609 r., ten sam, w którym Kepler ogłosił pierwsze ze swoich słynnych praw ruchu planet.

Pomysł, by wykorzystać tę supernową do wyjaśnienia gwiazdy, przyszedł Keplerowi do głowy, gdy natknął się na książkę polskiego jezuity Wawrzyńca Susligi, który twierdził, że Jezus urodził się ok. 4 roku przed erą chrześcijańską. Zakładając, że wielkie koniunkcje, takie jak ta, którą właśnie zaobserwował, powodowały powstanie jasnych «nowych gwiazd», postanowił szukać podobnej koniunkcji w okresie wskazywanym jako data narodzin Jezusa. I nic dziwnego, że ją znalazł.

I nie był ostatnim uczonym któremu się to udało. Od tamtego czasu tysiące badaczy amatorów studiowało tablice koniunkcji — a dziś planetarne programy komputerowe — by znaleźć możliwe wyjaśnienia. Rzecz polega na tym, że istnieje nieskończona liczba możliwych układów planet lub komet, lub gwiazd, które wybuchają, które mogą być zbieżne z obliczeniami (równie licznymi), mającymi na celu określenie prawdziwej daty narodzin Jezusa. Przeprowadzone niedawno wyszukiwanie hasła «Gwiazda Betlejemska» na stronie amazon.com przyniosło ponad cztery tysiące tytułów książek i wideo na ten temat będących w sprzedaży. I praktycznie wszyscy są przekonani, że ich wywody są poprawne. Nie ulega wątpliwości, że większość tych uzasadnień — a może i wszystkie — stanowią czyste zbiegi okoliczności, podobnie jak przypadkowy układ planet i supernowej, który w 1604 r. wprowadził w błąd Keplera.

Książka, która wyraźnie nie usiłuje dostarczyć wyjaśnień astronomicznych, została napisana przez mojego kolegę jezuitę ze Specola Vaticana i przeze mnie. Zamiast dyskutować nad tym, która z koniunkcji lepiej pasuje, zadajemy sobie inne pytanie: dlaczego to jest takie ważne?

Nie jest ono w naszym zamierzeniu zuchwałe. Interesującą rzeczą jest zaobserwowanie, co w tej historii tak bardzo zafascynowało liczne pokolenia astronomów i pasjonatów. Być może po części wiąże się z nią nadzieja, że nauka może «dowieść», iż Biblia mówi prawdę; jest to nadzieja fałszywa, bo jako naukowiec wiem, jak bardzo te dowody mogą być słabe (nie ufałbym też żadnej religii tylko dlatego, że nauka jej «dowiodła»). Lecz po części z pewnością musi chodzić o związek z glorią gwiazd w nocy i glorią Zbawiciela pośród nas. To jest właśnie, jestem pewien, połączenie, które Mateusz chciał wprowadzić.

Moje doświadczenie badacza sprawia bowiem, że podchodzę do opowiadania o Mędrcach z całym szeregiem zupełnie innych pytań bez odpowiedzi. Co kazało im wyruszyć w podróż, tak bardzo oddalając się od swoich wygód i domów? Czego w rzeczywistości szukali? Gdy obserwuję motywacje przyświecające wielu moim kolegom uczonym, nie jest mi trudno myśleć, że Mędrcy mogli mieć różne powody, zarówno głębokie, jak przyziemne. Może chcieli sprawdzić precyzyjność swoich astrologicznych przewidywań. Może chcieli się oddalić od irytującego szefa lub od nieszczęśliwego życia rodzinnego. Może szukali króla godnego ich uznania.

Inną tajemnicą pozostaje dla mnie, w jaki sposób rozpoznali Jezusa, kiedy Go znaleźli. Wówczas, tak jak dziś, osoby pogrążone w pracy naukowej, według pewnego stereotypu, były i są raczej oderwane od rzeczywistości codziennego życia. Przynajmniej dla mnie, jedno niemowlę wydaje się takie samo jak inne. A jednak potrafili oni zostawić swoje dary ubogiemu dziecku w żłobie.

I być może najważniejsza część opowiadania Mędrców nie ma nic do rzeczy z Gwiazdą. Po opuszczeniu swoich domów, niezależnie od powodu, i po spotkaniu tego, którego uznali za króla, zrobili rzecz całkowicie nieoczekiwaną: wrócili do domu. Do tego irytującego szefa lub nieszczęśliwego życia rodzinnego. Do nudnych obliczeń astronomicznych. Wrócili do poszukiwania króla, choć go znaleźli. Lecz, jak mówi nam Mateusz, wrócili inną drogą. Spotkanie ich zmieniło. Choć nie zmieniło ich życia czy ich pracy, ani sposobu, w jaki odkrywali prawdę.

Mędrcy byli uczonymi, takimi jak ci, którzy dziś pracują w watykańskim obserwatorium. Lecz praca badawcza nie jest jedyną drogą do prawdy. Również pasterze odkryli dziecko w żłobie. Natchnął ich śpiew aniołów. I ciekawe, że dziś nikt nie pyta pasterzy, by «wyjaśnili» ten śpiew!

O. James Kurzynski, ksiądz diecezji La Crosse w Wisconsin, napisał o tej sprzeczności w blogu Specola Vaticana (www.vofoundation.org/blog). O. Kurzyński jest astronomem amatorem, a więc człowiekiem mądrym, ale i kapłanem, pasterzem dusz. Na zakończenie swojej refleksji pyta czytelników: «Jak dochodzicie do prawdy? Jesteście jednym z 'Mędrców', grawitującym w stronę rozumu naturalnego? Jesteście 'pasterzem' poddanym Bożemu objawieniu? Czy też może trochę jednym i drugim?».

Opowiadanie o Mędrcach zachęca nas do przyjrzenia się naszej drodze. Czego szukamy? Dlaczego tego szukamy? Jak to rozpoznamy, gdy to znajdziemy? Czy jesteśmy wystarczająco odważni, by zabrać to do domu, gdy to znajdziemy?

 


opr. mg/mg



 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: Boże Narodzenie nauka Betlejem trzej królowie astronomia uczony magowie gwiazda betlejemska Kepler prawda naukowa
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W