Opoka - Portal katolicki
opoka.news opoka.photo
Pekao

Homilia w domu św. Marty

Papież Franciszek

Nie ewangelizuje się z fotela

Nie ewangelizuje się z fotela - foto
Autor/źródło: Pixabay, fwk

Msza św. w Domu św. Marty 19 kwietnia 2018

„Nie ewangelizuje się, siedząc w fotelu”, w oparciu o „teorie”, ale ewangelizuje się, pozwalając działać Duchowi Świętemu. Właściwym sposobem ewangelizowania jest wychodzenie do ludzi i bycie blisko nich, wychodzenie zawsze od „konkretnych sytuacji” — niemal „w bliskim kontakcie”, poprzez życie i słowo. Jest to prosty i bezpośredni „traktat” o ewangelizacji, przedstawiony przez Papieża Franciszka podczas Mszy św., odprawionej w czwartek 19 kwietnia w Domu św. Marty.

„Po męczeństwie Szczepana — powiedział Franciszek, odnosząc się wyraźnie do opowiadań z Dziejów Apostolskich, czytanych w tych dniach w liturgii — rozpętało się wielkie prześladowanie w Jerozolimie: chrześcijanie byli prześladowani, a także Paweł chodził z nimi i zabierał ich z domu, z jednego miejsca w drugie”. Tak więc, stwierdził Papież, „uczniowie rozproszyli się po trosze wszędzie, po wszystkich regionach Judei, Samarii”.

Właśnie „tamten wicher prześladowań” spowodował, „że uczniowie poszli dalej”, stwierdził Papież, posłużywszy się tym wymownym obrazem: „To co wiatr robi z nasionami roślin — roznosi je i zasiewa, to samo wydarzyło się tutaj — poszli oni dalej, z ziarnem Słowa, i zasiewali Słowo Boże”. W ten sposób, dodał, „możemy powiedzieć, trochę żartobliwie, zrodziła się Propaganda Fide”.

Właśnie „przez prześladowanie, przez zawieruchę” „uczniowie szerzyli ewangelizację”. Potwierdza to zresztą właśnie „fragment, który czytaliśmy dzisiaj”, zaczerpnięty z Dziejów (8, 26-40). Jest to fragment „niezwykle piękny”, zauważył Papież, określając go jako „prawdziwy traktat o ewangelizacji: w ten sposób ewangelizuje Pan, tak głosi Pan, Pan chce, abyśmy w taki sposób ewangelizowali”.

Franciszek wskazał na „trzy kluczowe słowa”, pozwalające zrozumieć do końca sens i sposób ewangelizowania. Przede wszystkim, zauważył, „to Duch pobudza” i „mówi do Filipa: 'wstań' — to pierwsze słowo; 'podejdź' — drugie słowo; a trzecie słowo: 'wyjdź od sytuacji'”.

Właśnie „w oparciu o te trzy słowa przebiega cała ewangelizacja”, stwierdził Papież. Bowiem to Duch „rozpoczyna i wspiera ewangelizację”. W istocie „ewangelizacja nie jest dobrze opracowanym planem prozelityzmu: 'Idziemy tu i pozyskujemy wielu prozelitów, tam, i wielu...'”. W rzeczywistości, uściślił Franciszek, „to Duch mówi ci, jak masz iść głosić Słowo Boże, głosić imię Jezusa”. Dlatego „zaczyna od powiedzenia: 'wstań i pójdź'” w tamtym kierunku. Ze świadomością, że „nie istnieje ewangelizacja 'z fotela'”. Tak więc „'wstań i pójdź' — zawsze wychodzenie; 'idź' — w ruchu, idź do miejsca, gdzie masz głosić Słowo”.

Papież wspomniał o „bardzo licznych mężczyznach i kobietach, którzy opuścili ojczyznę, rodzinę i udali się w dalekie strony, aby nieść Słowo Boże”. A wielu z nich „niejednokrotnie” nie było nawet „przygotowanych fizycznie, bo nie mieli przeciwciał, uodparniających na choroby tamtych terenów, więc umierali młodo, w wieku 40 lat, albo umierali śmiercią męczeńską”.

Odnośnie do tego Franciszek opowiedział o „wielkim kardynale” — „jeszcze żyje, jest dzielny, dzielny” — który ma za zadanie odwiedzać tereny misyjne. I, opowiedział, kiedy udaje się do tych miejsc, pierwsze, co robi, to idzie na cmentarz i przygląda się imionom misjonarzy i dacie śmierci: wszyscy są młodzi”. Według tego kardynała, „wszyscy oni powinni być kanonizowani: są męczennikami — męczennikami ewangelizacji”.

Krótko mówiąc, powiedział Papież, „idź, nie przejmuj się”, mając na uwadze, że „pierwszym słowem prawdziwej ewangelizacji jest: 'wstań i pójdź'”. Dlatego, zalecił, „nie zabieraj ze sobą wademekum ewangelizacji, bo nie jest potrzebne”. Należy natomiast wcielać w życie „drugie słowo: 'podejdź'”. Oznacza ono „bliskość”. Tak więc, zasugerował Papież, „przybliż się, żeby zobaczyć, co się dzieje”. Właśnie tak, jak to „robi Filip. Widzi ten wóz, który nadjeżdża, a Duch mu mówi: 'Podejdź, przyłącz się', żeby zobaczyć, co dzieje się tam w środku”. Dzieje opowiadają, że „Filip podbiegł”. Zaczął zatem biec „i usłyszał, że ów człowiek, który był w wozie, minister skarbu, czytał Izajasza”. Filip posłuchał dobrze i wyczuł, dzięki łasce Ducha Świętego, że tamten człowiek nie rozumiał dobrze”. I „wtedy Filip poczuł, że powinien uczynić dalszy krok. Duch mówi: 'pójdź jeszcze dalej'”. Tak więc „zaczyna mówić i pyta: 'czy rozumiesz to, co czytasz?'”. A ten człowiek zaprasza „Filipa, żeby wsiadł do wozu”, i mówi mu, że nie jest w stanie zrozumieć, gdyż nikt mu tego nie wyjaśnił. „Filip, zabierając głos i wychodząc od tego fragmentu, 'zaczyna od sytuacji'”; i to jest „trzecie słowo”.

Zatem „'wstań', 'podejdź', 'wyjdź od sytuacji' — nie wychodź od teorii, ale od „tego pytania, które podsuwa Duch. Nie można ewangelizować teoretycznie”. Bowiem „ewangelizacja jest po trosze byciem ramię w ramię — osoby z osobą; wychodzi się od sytuacji, nie od teorii”.

W ten sposób Filip „głosi Jezusa Chrystusa, a odwaga zrodzona przez Ducha pobudza go do ochrzczenia” swojego rozmówcy: „Pójdź dalej, idź, idź, dopóki nie poczujesz, że jego dzieło jest skończone”.

„Tak się ewangelizuje”, powtórzył Papież, raz jeszcze wymieniając te „trzy słowa”, które „są kluczem dla nas wszystkich, chrześcijan”, wezwanych do tego, byśmy „ewangelizowali naszym życiem, naszym przykładem, a także naszym słowem”.

A więc „wstań, podejdź — bliskość, i wyjdź od sytuacji, tej konkretnej — metoda prosta, ale jest to metoda Jezusa”, który „w ten sposób ewangelizował, zawsze wędrując, zawsze w drodze, zawsze blisko ludzi i zawsze wychodził od konkretnych sytuacji, od konkretów”.

Zatem, przypomniał Papież, „można ewangelizować jedynie poprzez te trzy postawy, ale mocą Ducha: bez Ducha nawet te trzy postawy się nie przydadzą; to Duch nas pobudza, abyśmy wstali, abyśmy się przybliżali i wychodzili od sytuacji”.

Na zakończenie Franciszek zachęcił do modlitwy „dzisiaj za nas wszystkich, chrześcijan, którzy mamy obowiązek ewangelizowania, misję ewangelizowania”. Oby Pan „dał nam łaskę słuchania Ducha i tę, byśmy mieli te trzy postawy: wychodzenie — iść; bycie blisko ludzi; i rozpoczynanie nie od teorii, ale od konkretnych sytuacji”.     

 


opr. mg/mg



 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: duszpasterstwo ewangelizacja relacje Słowo Boże misja misjonarz droga męczennicy Filip prześladowanie chrześcijan św. Szczepan