Pekao
Strona główna
opoka.news opoka.photo opoka.org.pl


Papież Franciszek

Najcięższą chorobą, na jaką są narażone osoby starsze, jest opuszczenie

Przesłanie z okazji 20-lecia Papieskiej Akademii «Pro Vita»



W dniach 19-22 lutego 2014 odbywało się w Rzymie zgromadzenie ogólne Papieskiej Akademii «Pro Vita» — utworzonej przed 20 laty, 11 lutego 1994 r., przez Jana Pawła II — które obradowało na temat: «Starzenie się i niepełnosprawność». Poniżej zamieszczamy przesłanie Papieża Franciszka skierowane do prezesa Akademii bpa Ignacia Carasca de Pauli i uczestników zgromadzenia.


Czcigodny Brat Biskup Carrasco de Paula,
Prezes Papieskiej Akademii «Pro Vita»

Przesyłam serdeczne pozdrowienia Księdzu Biskupowi, Księżom Kardynałom i wszystkim Uczestnikom zgromadzenia ogólnego Papieskiej Akademii «Pro Vita» z okazji 20. rocznicy jej utworzenia. W tych okolicznościach nasza pełna wdzięczności myśl kieruje się ku bł. Janowi Pawłowi II, który ustanowił tę Akademię, jak również ku prezesom, którzy kierowali rozwojem jej działalności, oraz ku wszystkim, którzy w każdej części świata współpracują w jej misji. Szczególnym zadaniem Akademii, sformułowanym w motu proprio «Vitae mysterium», jest «studiowanie podstawowych problemów biomedycyny i prawa, mających znaczenie dla promocji i obrony życia, zwłaszcza w ich bezpośrednim powiązaniu z chrześcijańską moralnością i wskazaniami Magisterium Kościoła, a także szerzenie wiedzy o nich i formacja w tej dziedzinie» (n. 4). Tak więc stawiacie sobie za cel uświadamianie ludziom dobrej woli, że nauka i technika, oddane na służbę osoby ludzkiej i jej podstawowych praw, przyczyniają się do integralnego dobra człowieka.

Tematem waszych prac w tych dniach jest: «Starzenie się i niepełnosprawność». Jest to kwestia wielce aktualna, która bardzo leży na sercu Kościołowi. W istocie, w naszych społeczeństwach obserwuje się bezwzględne panowanie logiki ekonomicznej, która wyklucza, a niekiedy zabija, i której ofiarami pada dziś bardzo wielu ludzi, poczynając od osób w podeszłym wieku. «Daliśmy początek kulturze 'odrzucenia', którą wręcz się promuje. Nie chodzi już tylko o zjawisko wyzysku i ucisku, ale o coś nowego: przez wykluczenie zraniona jest w samej swej istocie przynależność do społeczeństwa, w którym człowiek żyje, ponieważ nie jesteśmy w nim nawet na samym dole, na peryferiach czy pozbawieni władzy, ale poza nim. Wykluczeni nie są 'wyzyskiwani', ale są odrzuceni, są 'niepotrzebnymi resztkami'» (Evangelii gaudium, 53). Socjodemograficzna sytuacja starzenia się ujawnia wyraźnie to wykluczanie osoby starszej, zwłaszcza gdy jest chora, niepełnosprawna bądź z jakiegokolwiek powodu słaba. Zapomina się w istocie zbyt często, że relacje między ludźmi są zawsze relacjami wzajemnej zależności, co przejawia się w różnym stopniu w życiu osoby, a w większej mierze staje się widoczne w kondycji starości, choroby, niesprawności, ogólnie cierpienia. A to wymaga, aby w relacjach międzyludzkich, jak również w relacjach wspólnotowych świadczona była niezbędna pomoc, aby starać się odpowiedzieć na potrzebę, jaką dana osoba ujawnia w danej chwili. U podłoża dyskryminacji i wykluczeń jest jednak kwestia antropologiczna: ile wart jest człowiek i na czym opiera się ta jego wartość. Zdrowie jest niewątpliwie ważną wartością, ale nie decyduje o wartości osoby. Ponadto zdrowie nie jest samo w sobie gwarancją szczęścia, które w istocie może istnieć również w sytuacji kruchego zdrowia. Pełnia, do której dąży każde ludzkie życie, nie jest w sprzeczności z kondycją choroby i cierpienia. Dlatego brak zdrowia i niepełnosprawność nie są nigdy słusznym powodem do tego, by wykluczyć czy, co gorsza, wyeliminować daną osobę; a najpoważniejszym rodzajem utraty, na jaką są narażone osoby starsze, nie jest osłabienie organizmu czy niesprawność, która może być tego konsekwencją, ale opuszczenie, wykluczenie, pozbawienie miłości.

Nauczycielką otwartości i solidarności jest właśnie rodzina: to w rodzinie wychowanie w istotny sposób opiera się na relacjach solidarności; w rodzinie można się nauczyć, że utrata zdrowia nie jest powodem do dyskryminowania niektórych istnień ludzkich; rodzina uczy, jak nie popaść w indywidualizm, i zachowywania równowagi między ja a my.

To w niej «zaopiekowanie się» staje się fundamentem egzystencji ludzkiej i postawą moralną, którą należy upowszechniać poprzez wartości zaangażowania i solidarności. Świadectwo rodziny nabiera decydującego znaczenia wobec całego społeczeństwa dla potwierdzenia znaczenia osoby w podeszłym wieku jako podmiotu wspólnoty, który ma swoją misję do wypełnienia i tylko na pozór bierze, niczego nie dając. «Za każdym razem, gdy staramy się odczytywać znaki czasu w aktualnej rzeczywistości, wypada słuchać młodych i starszych. Jedni i drudzy są nadzieją narodów. Starsi wnoszą pamięć i mądrość doświadczenia, która zachęca, by głupio nie powtarzać tych samych błędów z przeszłości» (tamże, 108).

Społeczeństwo jest prawdziwie otwarte na życie, kiedy uznaje, że jest ono cenne również w wieku starszym, w sytuacji niepełnosprawności, w poważnej chorobie, a nawet wtedy, gdy gaśnie; kiedy poucza, że powołanie do realizacji człowieka nie wyklucza cierpienia, co więcej, uczy postrzegania osoby chorej i cierpiącej jako daru dla całej wspólnoty, obecności, która odwołuje się do solidarności i odpowiedzialności. To jest właśnie Ewangelia życia, którą winniście szerzyć, wykorzystując waszą kompetencję naukową i zawodową oraz wspierani przez łaskę.

Drodzy przyjaciele, błogosławię pracy Akademii «Pro Vita», często uciążliwej, bowiem wymagającej pójścia pod prąd, zawsze cennej, ponieważ dbającej o to, by łączyć rygor naukowy z poszanowaniem osoby ludzkiej. Miałem okazję to stwierdzić, zapoznając się z waszą działalnością i waszymi publikacjami; i życzę wam, abyście tego samego ducha zachowali na przyszłość w waszej służbie Kościołowi i całej rodzinie ludzkiej. Niech Pan wam błogosławi, a Matka Boża niech zawsze ma was w swojej opiece.

Watykan, 19 lutego 2014 r.

Franciszek



opr. mg/mg



 
Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: odpowiedzialność miłość rodzina Solidarność starość ludzie starsi starzenie się ewangelia życia pokolenia samotność niepełnosprawność opuszczenie wykluczenie społeczne