Badania biomedyczne w świetle rozumu i wiary

Do uczestników zgromadzenia ogólnego Papieskiej Akademii Pro Vita, 24.02.2003

W dniach 24-26 lutego odbywały się w Watykanie obrady IX Zgromadzenia Ogólnego Papieskiej Akademii «Pro Vita» pod hasłem: «Etyka badań biomedycznych. Ujęcie chrześcijańskie». W pierwszym dniu obrad uczestnicy zgromadzenia spotkali się w Sali Klementyńskiej z Ojcem Świętym. W imieniu przybyłych głos zabrał prezes Akademii prof. Juan de Dios Vial Correa, który powiedział, że do refleksji nad badaniami biomedycznymi skłaniają aktualne możliwości medycyny i techniki: «Stoją one obecnie przed wielką pokusą uznania za dopuszczalne pod względem etycznym wszystkiego, co jest możliwe pod względem technicznym». W swoim przemówieniu Papież potwierdził poparcie i uznanie Kościoła dla rozwoju badań biomedycznych, które służą dobru człowieka i poprawie jakości jego życia. Przypomniał on jednak również o obowiązku wszystkich ludzi, a zwłaszcza chrześcijan, czuwania nad tym, aby badania naukowe nie naruszały godności człowieka i nigdy nie działały na jego szkodę: «W obliczu niektórych eksperymentów na człowieku bądź roszczeń do ich przeprowadzania nikomu nie wolno milczeć; tym bardziej nie wolno milczeć Kościołowi, który byłby w przyszłości oskarżany o milczenie przez historię i być może samych przedstawicieli nauki».

Drodzy Członkowie Papieskiej Akademii «Pro Vita»!

1. Wasze zgromadzenie jest dla mnie miłą okazją, by was pozdrowić i wyrazić uznanie dla zaangażowania, z jakim Akademia «Pro Vita» prowadzi badania nad nowymi problemami, zwłaszcza w dziedzinie bioetyki.

Szczególne podziękowanie kieruję do prezesa Akademii prof. Juana de Diosa Viala Correi za miłe słowa powitania; jak również do wiceprezesa bpa Elia Sgreccii, z oddaniem, gorliwie i skutecznie pełniącego swą funkcję. Serdecznie pozdrawiam także członków zarządu i relatorów tego ważnego sympozjum.

Światło Objawienia

2. Podczas obecnego zgromadzenia — zgodnie z bogatym i obszernym programem — obradujecie na temat badań naukowych z zakresu biomedycyny, rozpatrując je z pozycji rozumu oświeconego wiarą. Perspektywa ta nie zawęża pola obserwacji, a raczej je poszerza. Światło Objawienia bowiem przychodzi z pomocą rozumowi w pełniejszym zrozumieniu tego, co stanowi o godności człowieka. To przecież człowiek — uczony — podejmuje badania. To również człowiek jest tym, na którym zazwyczaj przeprowadzane są doświadczenia. W każdym wypadku to właśnie on ma korzystać z rezultatów badań biomedycznych.

Wszyscy podzielają przekonanie, że postęp medycyny w leczeniu chorób zależy w pierwszym rzędzie od rozwoju badań. W szczególności głównie dzięki niemu medycyna mogła w sposób decydujący przyczynić się do zwalczenia śmiercionośnych epidemii i z powodzeniem stawić czoło ciężkim chorobom, wpływając w znacznej mierze na podniesienie średniej wieku i poprawę jakości życia w wielu rozwiniętych regionach świata.

Wszyscy, zarówno wierzący jak i niewierzący, winniśmy doceniać i szczerze popierać te działania w zakresie biomedycyny, których celem jest nie tylko lepsze poznanie niezwykłych tajemnic ciała człowieka, lecz także zapewnienie ludziom naszej planety godziwych warunków życia, nie zagrażających ich zdrowiu.

O nową kulturę życia

3. Kościół katolicki ma jeszcze jeden powód do wdzięczności licznym uczonym zajmującym się badaniami z zakresu biomedycyny: wielokrotnie bowiem Magisterium Kościoła zwracało się do nich o pomoc w rozwiązaniu delikatnych problemów moralnych bądź społecznych i zawsze mogło liczyć na ich sumienną i owocną współpracę.

W tym miejscu pragnę przypomnieć w szczególności wezwanie, jakie papież Paweł VI w Encyklice Humanae vitae skierował do badaczy i uczonych, aby swą pracą przysłużyli się «dobru małżeństwa i rodziny», starając się «wszechstronnie wyjaśnić różne warunki sprzyjające właściwemu regulowaniu ludzkiej rozrodczości» (n. 24). Ponawiam to wezwanie, zwracając uwagę na jego stałą aktualność, tym większą ze względu na coraz pilniejszą potrzebę znalezienia «naturalnych» rozwiązań problemu bezpłodności małżonków.

W Encyklice Evangelium vitae ja również zaapelowałem do intelektualistów katolickich, aby poprzez swą aktywną obecność w środowiskach kulturotwórczych oraz ośrodkach badań naukowych zaszczepiali w społeczeństwie nową kulturę życia (por. n. 98). Właśnie z tą myślą utworzyłem waszą Akademię «Pro Vita», powierzając jej zadanie «studiowania podstawowych problemów medycyny i prawa, mających znaczenie dla promocji i obrony życia, zwłaszcza w ich bezpośrednim powiązaniu z chrześcijańską moralnością i wskazaniami Magisterium Kościoła, a także szerzenia wiedzy o nich i formacji w tej dziedzinie» (por. motu proprio «Vitae mysterium», 4, cyt. za Evangelium vitae, 98).

Na polu badań biomedycznych Akademia «Pro Vita» może zatem służyć za jasny punkt odniesienia nie tylko uczonym katolickim, lecz wszystkim, którzy pragną działać w tym sektorze medycyny na rzecz prawdziwego dobra każdego człowieka.

Badania naukowe a godność człowieka

4. Dlatego ponawiam gorący apel, aby celem badań naukowych i biomedycznych, dalekich od wszelkich pokus manipulowania człowiekiem, było szukanie metod i środków chroniących ludzkie życie, umożliwiających leczenie chorób i rozwiązywanie pojawiających się nieustannie nowych problemów w sferze biomedycyny. Kościół szanuje i popiera badania naukowe, które mają nastawienie prawdziwie humanistyczne i nie traktują człowieka w sposób instrumentalny ani nie działają na jego szkodę oraz zachowują niezależność od interesów politycznych i ekonomicznych. Szerząc postawy moralne dyktowane przez naturalny rozum, Kościół jest przekonany, że w ten sposób służy cenną pomocą badaniom naukowym, których celem jest prawdziwe dobro człowieka. W tej perspektywie przypomina on, że nie tylko cele, lecz także metody badań i stosowane środki muszą zawsze wyrażać poszanowanie godności każdej istoty ludzkiej, na każdym etapie jej rozwoju i w każdej fazie eksperymentu.

Dziś, zważywszy na ogromny rozwój biotechnologii, eksperymentującej również na człowieku, bardziej może niż w innych czasach konieczne jest, aby naukowcy byli świadomi nieprzekraczalnych granic, jakie wyznacza ich działalności badawczej wymóg obrony życia, nienaruszalności i godności każdej istoty ludzkiej. Wielokrotnie powracałem do tej kwestii, jestem bowiem przekonany, że w obliczu niektórych eksperymentów na człowieku bądź roszczeń do ich przeprowadzania nikomu nie wolno milczeć; tym bardziej nie wolno milczeć Kościołowi, który byłby w przyszłości oskarżany o milczenie przez historię i, być może, samych przedstawicieli nauki.

5. Słowa szczególnej zachęty pragnę skierować do uczonych katolickich, aby z kompetencją i profesjonalizmem działali w tych sektorach, w których najpilniej potrzebna jest pomoc w rozwiązywaniu problemów dotyczących życia i zdrowia ludzi.

Apeluję w szczególności do instytucji oraz uniwersytetów, które noszą zaszczytne miano «instytucji katolickich», aby starały się zawsze godnie reprezentować wartości duchowe, którym zawdzięczają swe powstanie. Potrzeba autentycznej zmiany sposobu myślenia i nowej kultury, odznaczającej się wysokim poziomem etycznym i niepodważalną wartością naukową, by w badaniach osiągnąć postęp na miarę godności człowieka i jego wolności.

Opieka zdrowotna dla wszystkich

6. Na koniec jeszcze jedno istotne spostrzeżenie: coraz pilniejsza staje się potrzeba pokonania ogromnej, karygodnej przepaści, jaka dzieli kraje rozwijające się od krajów rozwiniętych pod względem możliwości prowadzenia badań w zakresie biomedycyny, służących ochronie zdrowia i wsparciu ludności nękanej przez nędzę i katastrofalne epidemie. Mam tu na myśli zwłaszcza dramat AIDS, szczególnie poważny w wielu krajach afrykańskich.

Należy zdać sobie sprawę, że pozbawiając tę ludność dobrodziejstw nauki i kultury, nie tylko skazuje się ją na życie w nędzy, wyzysk ekonomiczny i brak struktur służby zdrowia, lecz także dopuszcza się niesprawiedliwości i na dłuższą metę zwiększa zagrożenie dla zglobalizowanego świata. Wykorzystanie zasobów społeczności lokalnych oznacza zagwarantowanie równego dostępu do opieki zdrowotnej, co stanowi w ostatecznym rozrachunku wkład w dzieło budowania pokoju na całym świecie. Problem moralny dotyczący badań naukowych z zakresu biomedycyny łączy się nieuchronnie z kwestią sprawiedliwości i solidarności międzynarodowej.

7. Życzę Papieskiej Akademii «Pro Vita», która wkrótce rozpocznie dziesiąty rok swego istnienia, by wzięła sobie do serca to przesłanie i by przekazała je wszystkim badaczom, zarówno wierzącym jak i niewierzącym, uczestnicząc również w ten sposób w misji Kościoła w nowym tysiącleciu.

Dla wsparcia tej szczególnej służby, drogiej mojemu sercu a niezbędnej dzisiejszej i przyszłej ludzkości, proszę Boga o nieustanną pomoc i Maryję, Stolicę Mądrości, o opiekę — dla was i dla waszej pracy. Jako rękojmi niebieskiego światła pragnę udzielić wam, waszym bliskim i kolegom uczonym Błogosławieństwa Apostolskiego.

opr. mg/mg

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama