Nie trzeba być politykiem, aby zmieniać świat

Na co dzień pracuje w dużej korporacji, po godzinach jeździ na rowerze. Marzy o zwiedzeniu świata, a ostatnie trzy miesiące spędził w Tanzanii na misjach - to Łukasz, wolontariusz Szlachetnej Paczki

Na co dzień pracuje w dużej korporacji, po godzinach jeździ na rowerze. Marzy o zwiedzeniu świata, a ostatnie trzy miesiące spędził w Tanzanii na misjach. Łukasz — wolontariusz SZLACHETNEJ PACZKI, który dzięki projektowi odkrył odpowiedź na nurtujące go pytania o pomaganie.

Nie trzeba być politykiem, aby zmieniać świat

Można pomagać inaczej

Pochodzi z kujawsko-pomorskiego. Gdy przeprowadził się do Krakowa, niewiele wiedział o Paczce. Dopiero przyjaciele z duszpasterstwa opowiedzieli mu, czym jest projekt.  Do drużyny SuperW zaprosiła go przyjaciółka.

- Dowiedziałem się, co to jest mądra pomoc i w jaki sposób Paczka działa. Zawsze zastanawiało mnie, jak pomóc komuś, kto nie chce sobie samemu pomóc — tłumaczy Łukasz i dodaje — Paczka pomogła mi znaleźć odpowiedź na ważne pytanie. Czy jeśli dam potrzebującej osobie pieniądze, to czy w jakiś sposób jej pomogę?

W ten sposób Łukasz odkrył, że nie musi rozdawać pieniędzy na ulicy, żeby pomóc tym, którzy o nie proszą. Dla wielu potrzebujących rozmowa pełna zrozumienia i motywacji jest znacznie cenniejsza.

Mała rzecz, a cieszy

- Kilka sytuacji sprawiło, że jak tylko będę miał okazję, to chcę wrócić do Paczki- mówi Łukasz. Jako SuperW spotkał wiele potrzebujących rodzin. Wspomina historię samotnej matki z czwórką dzieci — To była bardzo obrotna kobieta. Starała się wszystko tym dzieciom zapewnić. Sama odmalowała i wytapetowała pokój. Pamiętam, jaka radość zapanowała w rodzinie, jak dzieciaki w paczce znalazły ketchup. Dla nich to było coś!

Wolontariat poszerza horyzonty

- Im więcej się robi, czas się rozszerza — tłumaczy. Łukasz wie, co mówi, bo poza pracą w korporacyjnym biurze, rozwija swoją pasję jazdy na rowerze, który zastępuje mu komunikację miejską i samochód. Jest aktywny i nie marnuje cennego czasu. Często wyjeżdża. Przez kilka miesięcy przebywał w Tanzanii na misjach.

- Byłem teraz w Afryce i to bardzo zmieniło moje patrzenie na rzeczywistość i na to, jak ważne jest to, żeby wykorzystać odpowiednio to, co mamy. Porównując ekonomię, czy życie rodzinne dochodzę do wniosku, że naprawdę jesteśmy uprzywilejowaną częścią świata - mówi Łukasz i porównuje wolontariat do podróży - Wolontariat przypomina mi czasami podróżowanie. Dzięki niemu poszerzamy swoje horyzonty, wychodzimy poza utarte schematy myślenia - tłumaczy.

Zmianę zacznij od siebie

Łukasz wychodzi z założenia, że nie trzeba od razu zmieniać całego świata. Jeśli ktoś ma w sobie potrzebę zmiany na lepsze, to wystarczy żeby zaczął działać.

- Nie trzeba od razu iść do ONZ-tu i zostawać politykiem, żeby świat zmieniać. Można tak po kolei, od pojedynczego człowieka zacząć, a nawet jak w przypadku Paczki, od rodziny- tłumaczy i dodaje - Polecam to szczególnie tym, którzy żyją w takim swoim bezpiecznym, wygodnym świecie. Warto czasami z niego wyjść i zobaczyć, jak życie naprawdę wygląda — podsumowuje Łukasz.

***

Podejmują wyzwanie. Docierają do rodzin i dzieci, które straciły wiarę w lepsze jutro, a dla większości z nich to najważniejsze wydarzenie w życiu - wolontariusze SZLACHETNEJ PACZKI i AKADEMII PRZYSZŁOŚCI. Właśnie teraz można się zgłosić i zostać jednym z nich!

To ostatni moment! Wejdź na www.superw.pl i leć walczyć z biedą!

Uwaga! Rekrutacja wolontariuszy przedłużona została do 15. października

opr. mg/mg

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama