Poezja, której brakuje Zachodowi

Technicyzacja i konsumpcjonizm zachodniej cywilizacji stają się jej przekleństwem - zaczyna nam brakować tego, co stanowi o pięknie i wartości życia

Problemem jest to, że Zachodowi brakuje poezji. Według Papieża Franciszka, to jest znakiem obecnego kryzysu, jak wyjaśnił tonem przyciszonym, jednak stanowczym podczas konferencji prasowej dla dziennikarzy w czasie podróży powrotnej z Tokio do Rzymu. Dokładnie słowa Papieża brzmiały: «To jest opinia osobista, ale sądzę, że Zachodowi brakuje nieco więcej poezji. Są rzeczy poetyckie, bardzo piękne, jednak Wschód idzie dalej. Wschód potrafi patrzeć na rzeczy wzrokiem sięgającym dalej, nie chcę użyć słowa ‘transcendentny', ponieważ niektóre religie wschodnie nie nawiązują do transcendencji, ale do widzenia poza granicami immanencji, nie mówią jednak o transcendencji. Dlatego posługuję się terminami takimi jak poezja, bezinteresowność, dążenie do własnej doskonałości w poście, w praktykach pokutnych, przez lekturę mądrości mędrców wschodnich. Sądzę, że nam, ludziom Zachodu, dobrze zrobi zatrzymanie się na chwilę i poświęcenie czasu mądrości».

Może zaskakiwać zachęcanie przez Papieża do tego, żeby w życiu było więcej poezji, jako lekarstwo na kryzys współczesnego społeczeństwa zachodniego; to intuicja, wywodząca się z daleka, a winna być potraktowana poważnie i pogłębiona.

Według J. L. Borgesa, słynnego poety z Buenos Aires, którego z Bergogliem połączyła piękna historia przyjaźni i współpracy, istotą poezji jest postrzeganie spraw życia «jako dziwnych». Człowiek, żyjąc, doświadcza rzeczywistości i odczuwa zdumienie i zachwyt, ponieważ w rzeczywistości znajduje obok czegoś znajomego również coś tajemniczego, jak gdyby rzeczy skrywały jakiś sekret, coś więcej, czego nie da się wyjaśnić ani tym bardziej zdefiniować. Według Borgesa, można zdefiniować wielobok, ale nie ból zębów. Właśnie owa «nadwyżka» interesuje Papieża, który zachęca mieszkańców Zachodu do patrzenia na rzeczy oczami, sięgającymi poza nie. Dobrze wyrażał to powieściopisarz, pod wieloma względami będący na antypodach w stosunku do wrażliwości Bergoglia, Henry Miller, który w krótkim eseju przedstawia następującą refleksję na temat twórczości: «Czy będziesz malować kwiaty, gwiazdy, konie czy anioły, w każdym wypadku zaczniesz odczuwać respekt i podziw dla każdego elementu naszego wszechświata. Będziesz go brał taki, jaki jest, i będziesz dziękował Bogu za to, że jest właśnie tym, czym jest. Zrezygnujesz z ulepszania świata czy samego siebie. Nauczysz się widzieć nie to, co chcesz widzieć, ale to, czym świat jest (...). Ostatecznie żyjemy na nim od niewielu setek milionów lat (...) i od początku do końca wszechświat pozostaje dla nas nadal tajemnicą (...). Pytaniem w momencie tworzenia nowego działa sztuki jest zatem: ‘Czy w tym, co widzimy, jest coś więcej niż to, co jesteśmy w stanie dostrzegać jedynie oczami?'. A odpowiedź jest zawsze twierdząca. Nawet w najskromniejszym przedmiocie możemy znaleźć to, czego szukamy — piękno, prawdę, rzeczywistość, boskość — a tych jakości nie tworzy artysta, on je tylko odkrywa w chwili, kiedy zaczyna malować».

Na temat nadwyżki długą refleksję prowadził inny powieściopisarz, Dostojewski, którego Papież bardzo lubi, i w pierwszej części tekstu, bardzo bliskiego młodemu Bergogliowi, Notatki z podziemia, przedstawił tę kwestię, wprowadzając temat zła i wolności. Istnieje, w przekonaniu Dostojewskiego, alternatywa — wizja «dwa plus dwa równa się cztery» i wizja «dwa plus dwa równa się pięć»; w pierwszym przypadku to logika matematyczna wyjaśnia świat, jednak jest to świat sprowadzony do «mrowiska», gdzie wszystko po prostu «funkcjonuje», drugi przypadek jest na pozór absurdalny, ale bardziej przystający do rzeczywistości ludzi, którzy będąc wolni, mogą nawet obalić przesłanki logiczne i dodać owo «więcej», także w złu i w okrucieństwie, co sprawia, że rachunki się nie zgadzają.

Dostrzegać tę nadwyżkę oznacza żyć poetycko, co więcej, «zamieszkiwać poetycko», jak mówi inny artysta, bardzo ceniony przez Papieża Franciszka, niemiecki poeta Hölderlin, który w jednym słynnym wierszu mówi: «Pełen zasług, ale poetycko, zamieszkuje / Człowiek tę ziemię». Te tajemnicze słowa zafascynowały również takiego myśliciela jak Heidegger, który długo zastanawiał się nad ich znaczeniem. Być może romantyczny poeta zachęca do wyjścia poza zwykłą logikę «merytokratyczną», gdyż człowiek robi coś więcej, skupia się na rzeczach, a znajduje w swojej egzystencji coś, co mu umyka i go przekracza, wskazując na wyższe przeznaczenie.

Poezja, poetyckie spojrzenie ma związek z nadwyżką, stąd znaczenie bezinteresowności, która szybko przekształca się w uczucie wdzięczności i wdzięczność. Problem polega na tym, że frenetyczny Zachód zamknął oczy na nadwyżkę i przez małe, ale znaczące «przesunięcie» odrzucił nadwyżkę i sprowadził ją do braku umiaru, jak podkreślił Papież Franciszek w swojej pierwszej odpowiedzi podczas konferencji prasowej w samolocie w tym tygodniu we wtorek: «Lux ex Oriente, ex Occidente luxus. Światło pochodzi ze Wschodu, luksus, konsumpcjonizm z Zachodu».

opr. mg/mg

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama