reklama

Gdzie szukać bezpieczeństwa?

ks. Antoni Bartoszek ks. Antoni Bartoszek

dodane 31.08.2025 19:12

O adresatach Listu do Kolosan św. Paweł mówi, że byli „niegdyś obcymi wobec Boga i Jego wrogami przez sposób myślenia i (…) złe czyny”. Apostoł wspomina wyraźnie czas sprzed ich nawrócenia. Miasto Kolosy leżało w ówczesnej Frygii (obecnie to zachodnia część Turcji). Przed przyjęciem wiary chrześcijańskiej na tamtych terenach były rozwinięte kulty pogańskie, m.in. Wielkiej Macierzy Bogów oraz Kybale. Istniał tam też kult tzw. „żywiołów” jako duchów pośrednich, mocno zabarwiony mitologicznie i astrologicznie. „Żywioły” to nie byli aniołowie. Wyrażał się w zabobonnych praktykach. W ten sposób szukano „bezpieczeństwa kosmicznego” dla życia społecznego. W dalszych wersetach listu, nie zawartych w dzisiejszym czytaniu, Paweł wprost przestrzega przed tymi kultami: „baczcie, aby kto was nie zagarnął w niewolę przez tę filozofię będącą czczym oszustwem, opartą na ludzkiej tylko tradycji, na żywiołach świata, a nie na Chrystusie”. O właściwym miejscu aniołów w dziele stworzenia Paweł pisze w innych miejscach tego listu.

Współcześnie ludzie także poszukują bezpieczeństwa. Szukają bezpieczeństwa zdrowotnego, klimatycznego, politycznego. Jeśli za tymi dążeniami kryłaby się jedynie roztropna troska o zdrowie, o ochronę środowiska oraz o pokój, to takie działania należałoby uznać za jak najbardziej właściwe. Jednak dziś podejście do zdrowia, klimatu i pokoju staje się nierzadko zabobonne. Są to takie „żywioły”, które trzeba okiełznać czysto ludzkimi siłami, takie bożki, które jawią się jako wartości najwyższe, które trzeba pozyskać za wszelką cenę.

Paweł przypomina mieszkańcom Kolosów o centralnym miejscu Jezusa Chrystusa, przywołując dokonane przez Niego dzieło odkupienia. Pisze, zwracając się osobiście do Kolosan: „was […] pojednał Bóg w doczesnym Jego ciele przez śmierć, by stawić was przed sobą jako świętych i nieskalanych, i bez zarzutu”. W dzieło odkupienia dokonane dzięki męczeńskiej śmierci Jezusa chrześcijanie zanurzają się poprzez wiarę i chrzest święty i to zanurzenie rodzi w nich prawdziwe poczucie bezpieczeństwa.

Współcześnie chrześcijanie o tym także powinni pamiętać. Troska o zdrowie, o klimat i pokój zyskują silny fundament, kiedy człowiek będzie budował swoje życie na Jezusie Chrystusie. Przynosi On nie tyle „bezpieczeństwo kosmiczne”, ile trwałe zdrowie, czyli zbawienie oraz trwały pokój, czyli Boży pokój. Zakorzenienie w Chrystusie nadaje trosce o zdrowie, o klimat oraz o pokój właściwy kształt i właściwe proporcje.

Oczywiście przyjęcie chrztu nie załatwia sprawy zbawienia i pokoju „z automatu”. Paweł dopowiada: „bylebyście tylko trwali w wierze – ugruntowani i stateczni – a nie chwiejący się w nadziei nieodłącznej od Ewangelii”. Konieczne jest trwanie w wierze i nadziei. Wiara jest darem, który można utracić, a od nadziei zbudowanej na wierze też niestety można odejść, kierując się ku nadziejom fałszywym, utopijnym i ideologicznym.

Wreszcie trzeba dodać, że ewangelia, czyli dobra nowina o Jezusie przynosi wizję uniwersalną. Tak pisze o niej apostoł: „ją to posłyszeliście głoszoną wszelkiemu stworzeniu, które jest pod niebem – jej sługą stałem się ja, Paweł”. Ewangelia jest skierowana do całego świata: do wszystkich ludzi i do wszelkich bytów stworzonych przez Boga. Paweł miał świadomość, że w takiej misji uczestniczy. Takiej świadomości potrzebujemy i my. Myśl o uniwersalności ewangelii dodaje odwagi w jej głoszeniu.

1 / 1

reklama