Owce i wilki

Ewangelia nie służy do tego, abyśmy robili rachunek sumienia innym, lecz w pierwszej kolejności sobie. Może się bowiem okazać, że dzisiejsze słowo odnosi się do nas, ale nie tak, jakbyśmy chcieli. I wilkami, sędziami, braćmi, którzy wydają braci na śmierć, ojcami, wydającymi synów, rodzicami występującymi przeciw dzieciom jesteśmy my sami. 

Chrystus zaprasza nas do przemiany życia. Do ewangelicznego radykalizmu. Do udziału w misji Tego, który został posłany jak owca między wilki.

Owce nie mogą przyjaźnić się z wilkami, ponieważ wyznacznikiem ich życia nie jest poprawność polityczna i nadążanie za duchem tego świata, lecz za Duchem Świętym. W ten sposób przez swoje świadectwo mogą sprawić, że to, co w ludziach jest wilczego, przemieni się także w łagodność owiec.

Powodem krytyki uczniów Jezusa – poza nienawiścią do Ewangelii – może być także dramatyczne wołanie o wierność jej wymogom. Świat bowiem potrzebuje jednoznacznych świadków gotowych oddać całe życie Mesjaszowi, a nawet oddać życie za Mesjasza. Pozornie przegrany staje się wówczas zwycięzcą.

« 1 »