9
października
poniedziałek
Dzień powszedni albo wspomnienie bł. Wincentego Kadłubka, biskupa albo wspomnienie świętych męczenników Dionizego, biskupa, i Towarzyszy albo wspomnienie św. Jana Leonardiego, prezbitera
Rok liturgiczny: A/I
Pierwsze czytanie:
Jon 1, 1-16; 2, 1-11
Psalm responsoryjny:
Jon 2
Werset przed Ewangelią:
J 13, 34
Ewangelia:
Łk 10, 25-37

Patroni:

Liturgia na dzień 2017-10-09:

Pierwsze czytanie

Jon 1, 1-16; 2, 1-11
Czytanie z Księgi proroka Jonasza

Pan skierował do Jonasza, syna Amittaja, te słowa: «Wstań, idź do Niniwy – wielkiego miasta – i upomnij ją, albowiem nieprawość jej dotarła przed moje oblicze». A Jonasz wstał, aby uciec do Tarszisz przed Panem. Zszedł do Jafy, znalazł okręt płynący do Tarszisz, uiścił należną opłatę i wsiadł na niego, by udać się nim do Tarszisz, daleko od Pana.

Ale Pan zesłał na morze gwałtowny wiatr, i nastała wielka burza na morzu, tak że okrętowi groziło rozbicie. Przerazili się więc żeglarze i każdy wołał do swego bóstwa; wyrzucili do morza ładunek, który był na okręcie, by uczynić go lżejszym. Jonasz zaś zszedł w głąb wnętrza okrętu, położył się i twardo zasnął.

Przystąpił więc do niego dowódca żeglarzy i rzekł mu: «Dlaczego ty śpisz? Wstań, wołaj do twego Boga, może przypomni sobie Bóg o nas i nie zginiemy».

Mówili też żeglarze jeden do drugiego: «Chodźcie, rzućmy losy, a dowiemy się, z czyjego to powodu nieszczęście spadło na nas». I rzucili losy, a los padł na Jonasza.

Rzekli więc do niego: «Powiedz nam, z jakiego powodu ta klęska przyszła na nas? Jaki jest twój zawód? Skąd pochodzisz? Jaki jest twój kraj? Z jakiego jesteś narodu?»

A on im odpowiedział: «Jestem Hebrajczykiem i czczę Pana, Boga nieba, który stworzył morze i ląd».

Wtedy wielki strach zdjął mężów i rzekli do niego: «Co ty uczyniłeś?» – albowiem wiedzieli mężowie, że on ucieka przed Panem, bo im to powiedział. I zapytali go: «Co powinniśmy ci uczynić, aby morze przestało się burzyć dokoła nas?» Fale bowiem w dalszym ciągu się podnosiły.

Odpowiedział im: «Weźcie mnie i rzućcie w morze, a przestaną się burzyć wody przeciw wam, ponieważ wiem, że z mojego powodu tak wielka burza przeciw wam powstała». Ludzie ci, wiosłując, usiłowali zawrócić ku lądowi, ale nie mogli, bo morze coraz silniej się burzyło przeciw nim.

Wołali więc do Pana i mówili: «O Panie, prosimy, nie dozwól nam zginąć z powodu życia tego człowieka i nie obciążaj nas odpowiedzialnością za krew niewinną, albowiem Ty jesteś Panem i jak Ci się podoba, tak czynisz». I wzięli Jonasza, i wrzucili go w morze, a ono przestało się srożyć. Ogarnęła wtedy tych ludzi bojaźń przed Panem. Złożyli Panu ofiarę i uczynili śluby.

Pan zesłał wielką rybę, aby połknęła Jonasza. I był Jonasz we wnętrznościach ryby trzy dni i trzy noce. Pan nakazał rybie i wyrzuciła Jonasza na ląd.

Psalm responsoryjny

Jon 2
Jon 2, 3. 4. 5. 8 (R.: por. 7c)

Pan wyprowadzi życie me z przepaści.

W utrapieniu moim wołałem do Pana, *
a On mi odpowiedział.
Z głębokości Otchłani wzywałem pomocy, *
a usłyszałeś głos mój.

Pan wyprowadzi życie me z przepaści.

Rzuciłeś mnie na głębię, we wnętrze morza, *
i nurt mnie ogarnął.
Wszystkie Twe morskie bałwany i fale Twoje *
przeszły nade mną.

Pan wyprowadzi życie me z przepaści.

Rzekłem do Ciebie: *
«Wygnany daleko od oczu Twoich,
jakże choć tyle osiągnę, *
by móc wejrzeć na Twój święty przybytek?

Pan wyprowadzi życie me z przepaści.

Gdy gasło we mnie życie, *
wspomniałem na Pana,
a modlitwa moja dotarła do Ciebie, *
do Twego świętego przybytku.

Pan wyprowadzi życie me z przepaści.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 13, 34

Alleluja, Alleluja, Alleluja

Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali,
jak Ja was umiłowałem.

Alleluja, Alleluja, Alleluja

Ewangelia

Łk 10, 25-37
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Jezusa na próbę, zapytał: «Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?»

Jezus mu odpowiedział: «Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?»

On rzekł: «Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego».

Jezus rzekł do niego: «Dobrze odpowiedziałeś. To czyń, a będziesz żył».

Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: «A kto jest moim bliźnim?»

Jezus, nawiązując do tego, rzekł: «Pewien człowiek schodził z Jeruzalem do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął.

Pewien zaś Samarytanin, wędrując, przyszedł również na to miejsce. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: „Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał”.

Kto z tych trzech okazał się według ciebie bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?»

On odpowiedział: «Ten, który mu okazał miłosierdzie».

Jezus mu rzekł: «Idź i ty czyń podobnie!»

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Zbuntowany prorok

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Zbuntowany prorok

Postać Jonasza, proroka, którego Bóg posyła, aby głosić zbliżającą się karę dla grzesznego miasta, może nam się wydawać tyleż nietypowa, biorąc pod uwagę innych proroków Starego Testamentu, co naturalna i ludzka. Któż z nas z chęcią podejmuje się dzieła, które ma zwiastować spustoszenie? Kto z łatwością udałby się w podróż, narażając się na gniew mieszkańców, złość władcy miasta, czy nieprzewidziane wydarzenia, mogące wyniknąć z tak trudnej misji? Jonasz więc najzwyczajniej w świecie nie tylko nie chce posłuchać Boga, ale wsiada na statek z zamiarem ucieczki od miejsca swego powołania. Nie ma zamiaru być częścią planu, który przewidział dla niego Bóg. Nie wie jeszcze, że Pan Świata ma Swoje zamiary, które na ten czas zakryte są przed oczami proroka.
Dopiero sztorm, jaki dotyka okręt z podróżującym Jonaszem uświadamia mu, że przed Bogiem nie ma ucieczki. Nie może uciec ani on sam, ani mieszkańcy grzesznego miasta, któremu miał przepowiadać zagładę. Cudownie ocalony i przetransportowany do Niniwy zabiera się do zleconego mu zadnia. Jednak postawa zbuntowanego proroka nie ma w sobie ani krzty empatii, przekonania do zleconej posługi, nie wspominając tu już o jakimkolwiek miłosierdziu lub chociażby postawie takiej, jaką prezentował Abraham w rozmowie z Bogiem na temat Sodomy i Gomory.
Jednak nawet z tak potraktowanej posługi Bóg potrafi wyprowadzić jakieś dobro. Miasto, któremu zwiastowano zagładę nawraca się, podejmując surowy post i pokutę. Co ciekawe, nie znając Jedynego Boga, decyduje się na nawrócenie, czego nie można powiedzieć o będącym blisko Boga proroku, który przepowiadał karę dla miasta. O ile Niniwa nawróciła się w obawie przed poniesieniem kary, o tyle proroka nawróci ostatecznie Boże miłosierdzie okazane miastu.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Nasza posługa bywa niekiedy podobna do postawy Jonasza. Z przyzwyczajenia bądź pod presją obowiązku, bez empatii i miłosierdzia. Bóg jednak i z tego wyprowadza jakie dobro. Trzeba nam samym jednak głębokiej refleksji nad miłosierdziem Boga, abyśmy nie pozostali nienawróceni, podczas, gdy grzesznicy wyprzedzają nas na drodze do Królestwa Bożego.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy nawracam się pod wpływem głoszonego innym Słowa?